Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Połowa misji w Iraku

Mijają trzy miesiące, od kiedy ostatnia zmiana żołnierzy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Króla Kazimierza Jagiellończyka wyjechała na misję stabilizacyjną do Iraku. To połowa misji, bowiem wrócą do Polski na przełomie stycznia i lutego.

Nie jest to łatwa misja, chociaż zadania, które wypełniają żołnierze, z założenia mają stabilizować i porządkować życie w Iraku po obaleniu reżimu Saddama Hussaina.
     - Był to okres spędzony na wykonywaniu wielu ważnych zadań. Początek nie był niestety łaskawy, bo wówczas miała miejsce tak zwana II rebelia Muktady as Sadra. To były dla nas ciężkie czasy. Nie uniknęliśmy strat, i choć ciężko to mówić, siedmiu żołnierzy wróciło do Polski przed czasem - opowiada płk. Andrzej Duks, szef sztabu wielonarodowej dywizji pod polskim dowództwem. - Zabezpieczaliśmy np. bardzo ważne święto dla muzułmanów, kiedy pielgrzymka maszerowała do miasta Karbali. Teraz realizujemy działania związane ze zmianą dyslokacji sił części dywizji, przenosząc nasze bazy do prowincji Kwadisija.
     Pułkownik Duks dodaje, że zadanie na najbliższy czas to przygotowanie wyborów.
     - Mamy teraz przygotować podłoże do wyborów, które odbędą się w Iraku pod koniec stycznia. Mamy zapewnić bezpieczeństwo i wsparcie dla niezależnej komisji wyborczej, która rejestruje wyborców i kandydatów.
     Misja polskich żołnierzy ma typowo stabilizacyjny charakter, dlatego też nie uczestniczą oni w żadnych walkach, jakie toczą się pomiędzy terrorystami czy bojówkami irackimi a żołnierzami amerykańskimi.
     - Dywizja nie ma mandatu, by uczestniczyć w walkach, jakie toczą się czy w Faludży czy w Mosulu. Mogę powiedzieć tylko, że jedynie utrzymujemy główne i zapasowe drogi zaopatrzenia w pełnej przejezdności, ażeby móc przeprowadzać dostawy i przemieszczenia wojsk - podkreśla Duks.
     Jak mówi pułkownik Duks przez te ponad trzy miesiące żołnierze zdążyli się już przyzwyczaić do życia w trudnych warunkach pustyni.
     - Jesień nam się zrobiła. Latem, w cieniu było ponad 40 stopni ciepła, teraz jest tylko 25-27, a w nocy temperatura spada do 15. To zimno...

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama