Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Polska po wyborach. Analiza

Elbląg, Polska po wyborach. Analiza (fot. Paweł Serocki)

Wysoka frekwencja, masowy - jak nigdy dotąd - udział w głosowaniu najmłodszych wyborców i zdecydowane zwycięstwo Platformy, albo, jak, kto woli, zdecydowana porażka PiS-u. Tak można podsumować wybory 21 października 2007.

Wynik wyborów nie powinien być zaskoczeniem choćby dlatego, że w Polsce wciąż obowiązuje zasada - rządzący przegrywa. W tych wyborach jednak styl rządów nie zniechęcił wyborców do głosowania (tak zwykle uzasadniano niską frekwencję w poprzednich wyborach). Wręcz przeciwnie - styl rządów PiS-u, a chyba też prowadzona przez to ugrupowanie kampania wyborcza, spowodowały, że do wyborów poszli ci, którzy dotąd zwykle tego nie robili - najmłodsze pokolenie wyborców, niepamiętające „komuny” (także młodzi urodzeni w 1989 - pierwszym roku wolnej Polski) oraz bierna dotąd część „wykształciuchów”. Wprawdzie liderzy PiS-u czują się jak zwykle „moralnymi zwycięzcami”, jednak w porównaniu z niedawnymi zapowiedziami Jarosława Kaczyńskiego zdobycia 280 mandatów, uzyskany wczoraj wynik (choć w liczbach bezwzględnych lepszy niż dwa lata temu), należy uznać za klęskę.
     Platforma w niedzielę wygrała i - co nie mniej ważne - fortuna dalej jej sprzyja. Moim zdaniem także poprzez fakt, że w porównaniu z niedzielnymi prognozami w poniedziałek ubyło jej kilka mandatów. Platforma uniknie w ten sposób pokusy stworzenia rządu jednopartyjnego, z minimalną większością, i trwożliwego sprawdzania przed każdym głosowaniem listy obecności swoich posłów. Do tego tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów usiłował ją nakłonić Jarosław Kaczyński.
     Koalicja z PSL-em wydaje się dobrą dla Polski koalicją, tym bardziej, że była rozważana a nawet zapowiadana jeszcze przed wyborami. Z PSL-em może być Platformie łatwiej rozwiązywać problemy społeczne, a razem oba ugrupowania będą dysponowały większością wystarczającą, aby przeforsować każdą ustawę.
     Platforma z PSL-em może czasem potrzebować poparcia LiD-u, aby odrzucać prezydenckie veta. I myślę, że takie poparcie w ważnych sprawach będzie otrzymywać, dlatego, że klincz sejmu z prezydentem mógłby oznaczać przedterminowe wybory, a na takie LiD jeszcze przez jakiś czas nie będzie gotów. Bo niedzielny wynik to także porażka LiD-u i realizowanej dotąd koncepcji budowania nowej centrolewicy.
     Myślę też, że jeśli nawet - jak to wczoraj nazwało kilku komentatorów politycznych w telewizyjnych audycjach wyborczych - Jarosław Kaczyński będzie teraz prezydentem RP w imieniu Lecha Kaczyńskiego, prezydenckie veto nie będzie nadużywane. Kalendarz wyborczy sprawił, że ewentualne zwycięstwo PiS-u w kolejnych wyborach (2011) może ułatwić reelekcja Lecha Kaczyńskiego (2010). A prezydentowi-pieniaczowi, kimkolwiek by on był, w Polsce o reelekcję będzie trudno.
     Co musi zrobić Platforma, żeby jej rząd przetrwał do końca kadencji? Premierem powinien zostać Donald Tusk (sam to wielokrotnie zapowiadał). Rząd musi się składać z ludzi kompetentnych (nie wszyscy muszą mieć partyjne legitymacje Platformy lub PSL-u). Konieczne jest też uchylenie Polakom choćby rąbka owego, zapowiadanego w kampanii raju, a więc tworzenie dobrych koncepcji i ich umiejętne realizowanie. Wszyscy - ministrowie i posłowie - muszą być nieskazitelnie uczciwi, bo z tej strony przyjdzie im pewnie odeprzeć jeszcze niejeden atak PiS-u, i - co ważniejsze - tego oczekujemy od tych, których wybieramy.
     Nie bez znaczenia będzie też pewność, że Euro 2012 jednak się w Polsce odbędzie.

Piotr Derlukiewicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • naszczescie Nowegia, Dania i Holandia potrzebuje ludzi wiec mozna sie przeprowadzic do krajow gdzie czlowiek jest traktowany z godnoscia a nie jak w polsce jako tani parobek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nowy(2007-10-22)
  • A za granicą Polacy nie są tanimi parobkami? Już murzyni afrykańscy są tam lepiej opłacani. A kim są Polacy za granicą? Pracują przy biurku czy przy garach?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żabek(2007-10-22)
  • Nierozstrzygnięte są nadal sprawy „ historyczne” , ciągnące się za nami od 1989 roku: dekomunizacja - w istocie nie ruszona w ogóle oraz lustracja. Wiem, ze to red. PD nie interesuje, w końcu to taki nasz elbląski Adaś M. :):) Nikt już nie rozliczy afer prywatyzacyjnych, pośpiesznego uwłaszczania się na majątku narodowym na wielką skalę w latach 90-tych ubiegłego wieku czy tych afer gospodarczych, których nici prowadzą do początków III RP. Bo przecież trudno zakładać, że PO złapie za swoją rękę. W dziedzinie polityki zagranicznej możemy być także pewni, że prób stawiania oporu Europei, akcentowania naszej pozycji, z jakimi mieliśmy do czynienia w poprzednich dwóch latach, już nie będzie. Z pewnością za obowiązującą dewizę naszej polityki zagranicznej Tusk przyjmie osławione powiedzenie swego mentora Władysława Bartoszewskiego, że "Polska jest jak stara panna bez posagu, która nie powinna grymasić, tylko brać wszystko, co jej łaskawie dadzą".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Moher(2007-10-22)
  • A ja jestem starą panną bez posagu i wcale nie biorę co mi łaskawie dają. Ważne jest dla mnie etyczne postępowanie i z reguły dostaję ci chcę. A mam spore wymagania. i mam się dobrze - Krychna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-22)
  • Szkoda tylko, że rodzice nie przekazują swoim dzieciom tego, czym żyliśmy i żyć powinniśmy(tak pokazuje historia) przez wieki. Rodzice chyba zapomnieli. Między czasie uczył nas tego Karol Wojtyła. Ludzi sumienia nam trzeba, jest takich chyba jeszcze trochę. Czy tak trudno odróżnić ich w tłumie?Może nasze sumienia są do remontu?Nie macie zamiaru chyba karmić następnych młodych obietnicami-trzeba jasno powiedzieć im prawdę, nawet gorzką, bo powiedzą za chwilę, że ty stary nie wtrącaj się, już jesteś nie potrzebny, bez wartości, pijany i zrzęda. Nie bądźmy tylko kibicami i krytykami. Do UCZCIWEJ PRACY rodacy i z SZACUNKIEM, nie jesteście sami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eljotnes(2007-10-22)
  • Moherku, mordo Ty moja puszysta, masz na myśli uwłaszczenie na RSW Prasa przez Twojego idola Jarka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytek(2007-10-22)
  • A teraz zagadka. Kto to powiedział: "Życzę Polsce porażek na wszystkich frontach. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie." Nie wiecie? To może przypominacie sobie sławetna postać guru ekonomicznego Waldemara Kuczyńskiego? pl.wikipedia.org www.doktorno.boo.pl Dzisiaj po takim a nie innym rozstrzygnięciu wyborów nie mozemy być tacy jak on. Wybory były lekcją demokracji, której nie zrozumie ten, kto nigdy nie przegrał. Rząd stworzony przez PO to także Rząd Mojego Kraju. Nie oznacza to jednak, że nie bedę go surowo recenzował....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Moher(2007-10-22)
  • O tym facecie już nikt nie pamięta, ale o stwierdzeniu premiera Kaczyńskiego, który postawił PO w jednym szeregu z mordercą księdza Popiełuszki, trąbi prasa na całym świecie. To dobrze, że tacy ludzie odchodzą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-23)
  • Za tydzień o porównaniu Kaczyńskiego tez nikt nie będzie pamiętał, a ludzie wracają do łask szybciej niż stwierdzenia...vide Bartoszewski - "prof", "ałtorytet" i to do tego moralny! usta POzytywnej kampanii" - "Nie wierzcie dewiantom psychicznym, którzy są wewnętrznie pokręceni przez swoje kompleksy.., "dyplomatołki". Poszukaj na necie co plótł w Bundestagu i dlaczego tak kochają go Niemcy - potem zestaw to z działalnością Powiernictwa Pruskiego i radoscią Eriki S. z wyników wyborczych w Polsce. Zajrzyj tez na niezależny serwis wybory.informacje.int.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Moher(2007-10-23)
  • Drogi MoherZe! Mam małe zadanie dla Ciebie. Znajdź sobie proszę wywiad z prof. Bartoszewskim, w którym została poruszona kwestia: Polska a stare panny. Zapewniam Cię i innych, tak chętnie wyrywających to zdanie łżekaczorów, że sens tej wypowiedzi był zgoła inny. Na pewno nie było tam nic z tego, co imputujesz ( i ecie), że stare panny powinny brać, co im dadzą, raczej życzliwa rada starego człowieka, jak taka nieatrakcyjna panna może i powinna rozgrywać swój mniej łatwy los. Było w tej radzie coś o wdzięku, ciepłym uśmiechu i tajnej broni zwanej poczuciem humoru. Dla ułatwienia dodam, ze wywiad ukazał się w "Dzienniku", zdaje się że po ogłoszeniu PRawdy Objawionej, iż wszyscy byli ministrowie spraw zagranicznych są agentami sowietów, w przeciwieństwie do mało sfatygowanej Pani
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-23)
  • Moher, ty już zapomniałeś. Jeśli nawet inni też zapomną, to i tak smród będzie sie za tą wielką postacią polskiej polityki ciągnął długo po całym świecie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-23)
  • Moim zdaniem Bartoszewski słusznie się oburzył. On żadnym szpionem sowieckim nie był. Ale Berlin tez ma pieniądze, nie?:):)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-23)
Reklama