Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 17-01-2018, imieniny Antoniego, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Powrót do przeszłości

Rek

Stoi na stacji lokomotywa, ciężka, ogromna i...prawdziwa, elbląska. Dziś (30 września) na dworcu PKP pojawiły się dwa parowozy, w tym jeden wyprodukowany jeszcze w zakładach Schichaua. Zobacz film z wjazdu do Elblaga i fotoreportaż.

Ci, którzy dziś (30 września) zjawili się na dworcu PKP mieli okazję podziwiać dwa parowozy, które ciagną za sobą skład złożony z 14 wagonów. Wśród nich znalazł się ten, który elblążanom jest szczególnie bliski.
     - Jeden z tych parowozów został wyprodukowany tutaj, w elbląskich zakładach Schichaua w 1943 r. [ numer BR 52-8079 -red.]. To uproszczona lokomotywa wojenna, natomiast drugi jest tego samego typu tylko, że został on zbudowany po wojnie, z części pozostawionych po Niemcach [numer Ty 42 -red.]. Niemniej są to parowozy tego samego typu – opowiada Ryszard Pilarski, pasjonat tych pojazdów. O tym, że pociąg będzie przejeżdżał przez Elbląg dowiedział się od kolegi z Gorzowa Wielkopolskiego, dzięki niemu dowiedzieli się o tym również mieszkańcy oraz media. – W tych czerwonych halach, tam, gdzie mieści się Giełda Elbląska, produkowano parowozy. Ona należała do stoczni Schichaua, kiedyś produkowano tam maszyny parowe, kotły do statków, a przy okazji te same narzędzia wykorzystywano do budowy parowozów. Technologia była taka sama, a w Elblągu wyprodukowano kilkanaście serii takich parowozów.
     Jak wyjasnia Ryszard Pilarski nie można do niego kupic biletu, bowiem jest to wycieczka zorganizowana przez niemieckie przedsiębiorstwo z Chemnitz, które zajmuje się przewozami właśnie w takim starym stylu – z parowozem. Trasa wiedzie od Berlina, przez Bydgoszcz, Elbląg (tu skład zostanie do 2 października), aż do Kaliningradu. Z powrotem jego trasa będzie wiodła przez Malbork, Tczew, Pruszcz Gdański aż do Gdyni.
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama