Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Powrót za pół roku

Dziś w nocy do Iraku odlecieli kolejni żołnierze 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu. - Mam nadzieję, że aklimatyzacja będzie dla nich łatwiejsza, bo mogą liczyć na wsparcie kolegów - mówi pułkownik Mirosław Durkiewicz, który w imieniu nieobecnego dowódcy 16. Dywizji pożegnał wyjeżdżających.

W składzie 25-osobowego oddziału są żołnierze, którzy służyli już w zagranicznych misjach, m.in. w Syrii, ale i tacy, którzy wyjadą po raz pierwszy. W Iraku zastąpią żołnierzy, którzy z rozmaitych przyczyn musieli wrócić do kraju; będą służyć na różnych stanowiskach: od strzelców po oficerów w sztabie wielonarodowej dywizji Centrum – Południe.
     - To doświadczeni i dobrze przygotowani do służby w trudnych warunkach żołnierze - uważa dowódca oddziału, ppłk Jan Bodnarek. - Większość z nich brała udział w szkoleniach trzeciej zmiany polskiego kontyngentu, a wszyscy przed wyjazdem przeszli intensywne szkolenie m.in. na poligonie w Wędrzynie (Centralny Ośrodek Zurbanizowany przypomina spore miasteczko; żołnierze szkolą się tam w walce w terenie zabudowanym, to jedyny taki ośrodek w Europie – aut.) - dodaje ppłk Bodnarek.
     Wśród osób, które wzięły udział we wczorajszym pożegnaniu był ppłk Bolesław Czerwony - uczestnik pierwszej zmiany polskiego kontyngentu.
     - Ogłoszony przez tymczasowe władze stan wyjątkowy dotyczy Irakijczyków, ale może on pomóc również żołnierzom sił stabilizacyjnym - uważa ppłk Czerwony. - Być może dzięki temu poprawi się bezpieczeństwo i warunki służby naszych żołnierzy. Warto pamiętać, że większość różnych zasadzek i zamachów ma miejsce nocą. Jeśli ograniczona zostanie możliwość przemieszczania się ludności, może więc być bezpieczniej...

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama