Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pożar na Browarnej: prawdopodobnie podpalenie

..., a moim
zdaniem
Zobacz 22
komentarze
Zobacz
fotoreportaż
Zobacz lokalizację
zdarzenia na planie
Zamknij
Wpisy w kategorii Pożary i podpalenia
Proszę czekaćCzekaj
Dodaj do
zakładek
Wersja
do druku

2012-04-16 23:55
 
Elbląg, Pożar na Browarnej: prawdopodobnie podpalenie W akcji gaśniczej brali też udział strażacy z OSP Krzewsk (fot. WS)
Rek

Dziś (16 kwietnia) w godzinach wieczornych strażacy walczyli z pożarem budynku przy ul. Browarnej. Prawdopodobnie w wyniku podpalenia paliły się dwa pomieszczenia w piwnicy oraz poddasze i dach niezamieszkałej części budynku. Z sąsiedniej klatki ewakuowano trzy osoby, w tym 10-miesięczne dziecko. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Zobacz więcej zdjęć.

Jak nam powiedział na miejscu zdarzenia dowódca JRG1 w Elblągu bryg. Tomasz Malesiński, zgłoszenie pożaru w niezamieszkałej części budynku przy ul. Browarnej strażacy otrzymali około godz. 21.30. Stanowisko dowodzenia natychmiast zadysponowało do akcji trzy pojazdy gaśnicze, drabinę oraz podnośnik. Dodatkowo zostały ściągnięte dwa zastępy strażaków z OSP Krzewsk: - Po przyjeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że ogniem objęta jest część piwnicy oraz poddasze i dach - mówi bryg. Malesiński. - Nasze działania polegały na jednoczesnym gaszeniu ognia w piwnicy oraz poddasza z dwóch stron. Z drugiej, zamieszkałej jeszcze klatki, dwie osoby (matka z małym dzieckiem) wyszły o własnych siłach. Natomiast mający problemy z poruszaniem mężczyzna został ewakuowany z budynku przez strażaków. Osoby te nie potrzebowały pomocy medycznej.
     W czasie dogaszania pożaru strażacy musieli rozebrać dużą część konstrukcji dachu. Na czas akcji gaśniczej ruch pojazdów w rejonie zdarzenia był całkowicie zablokowany przez policjantów. Na kilkadziesiąt minut wstrzymane było kursowanie tramwajów. Szybka akcja strażaków zapobiegła przedostaniu się ognia na dach nad zamieszkałą jeszcze część budynku. Swoje zadanie spełnił też tzw. ogniomur na poddaszu zatrzymując ogień w części pustostanu. - Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że było to celowe podpalenie - podsumowuje bryg. Tomasz Malesiński.

 


     Na miejscu zdarzenia rozmawialiśmy z młodą kobietą, która przed pożarem uciekła z mieszkania z 10-miesięcznym synkiem: - Poczułam dym i zobaczyłam ogień. Byłam strasznie zdenerwowana. Bardzo szybko ubrałam synka i wybiegłam z nim przed dom. Na dole zaopiekowali się nami strażacy. Kobieta ze łzami w oczach powiedziała nam, że nie rozumie dlaczego w tym budynku mieszkają jeszcze dwie rodziny. Tam po prostu strach jest żyć. - Nawet "złomiarze" uważają, że to jest pustostan i wszystko rozkradają - mówi kobieta dodając: - Nie mamy wody, prądu na klatce, toalety. Ten dom to prawdziwa ruina. Kilka razy pisałam do zarządcy budynku, firmy ZBK, o sytuacji, jaka ma tu miejsce. Na prośbę o przeniesienie nas do innego mieszkania otrzymałam odpowiedź, że "nie mamy wolnych zasobów mieszkaniowych". Po tym, co się tu dzisiaj zdarzyło nie mam, gdzie z synkiem pójść. Pozostaje nam chyba tylko schronisko... Jedna z urzędniczek w ZBK powiedziała, że mnie podziwia za to, że ja się nie boję tu z synkiem mieszkać. Ale ja nie mam, gdzie pójść. Dzisiaj rano napisałam i zaniosłam pismo z prośbą o interwencję do prezydenta Nowaczyka. Jak mi on nie pomoże to nie wiem co będzie dalej...

Witold Sadowski
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Samochody używane HADM Gramatowski
Ubezpieczenia OC i AC
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Serwis i oryginalne części Audi