Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Pożegnanie z mandatami

Dwie radne elbląskiej Rady Miejskiej pożegnały się z mandatami. Jedna z radością, druga - z żalem. Pierwsza - bo wygrała wybory do senatu, druga - bo ma na swoim koncie prawomocny wyrok sądu.

Elżbieta Gelert z Platformy Obywatelskiej, która jest świeżo upieczonym senatorem złożyła swój mandat radnej, a jej dotychczasowi koledzy z Rady rezygnację oczywiście przyjęli. Pani senator ze względu na nowe obowiązki na czwartkowej sesji nie było, ale we wcześniejszych wypowiedziach podkreślała, że świadomie wybrała senatorski mandat. – W sumie to elblążanie wybrali mnie do pełnienia tej zaszczytnej misji, a jeżeli można zrobić coś o szczebel wyżej i jeżeli to może potem znaleźć przełożenie na nasz region, miasto czy szpital, jest to jeszcze bardziej cenne... - uważa nowa pani senator.
     Drugą radną, która właśnie straciła mandat, jest Maria Kosecka. W Radzie pracowała od 1994 roku. Musiała złożyć mandat, bo nie można być radnym z prawomocnym wyrokiem na koncie.
     Sprawa, w której skazano Kosecką na karę grzywny w wysokości około 2 tys. zł, dotyczyła strajku z 2000 roku, kiedy - jako szefowa Międzyzakładowej Komisji Związkowej w Holdingu Elzam - stanęła w obronie pracowników zagrożonych zwolnieniem. Wówczas około 150 związkowców przez 24 dni okupowało biurowiec Elzamu. Konsekwencje okupacji poniosło tylko sześć osób, tak zwanych przywódców nielegalnego strajku, wśród nich radna Kosecka.
     - Uważam, że jest to wyrok polityczny, bo my od początku walczyliśmy z nieprawidłowościami w tym zakładzie: z niegospodarnością, wyprzedażą majątku i po prostu byliśmy niewygodni. Grzywna i kara jest niewielka, ale skutkuje złożeniem przeze mnie mandatu. Gdybym jeszcze raz miała zdecydować, co robić, zrobiłabym tak samo. Taki był mój obowiązek, by zostać z robotnikami - opowiadała radna.
     To, że radny składa mandat, jeśli tylko zapadnie wobec niego prawomocny wyrok, dotyczy, niestety, tylko samorządów, nie obowiązuje ludzi na wyższych szczeblach władzy, a więc posłów czy senatorów.
     - W ordynacji samorządowej ktoś, kto ma prawomocny wyrok za przestępstwo umyślne, nie może być radnym, nie może też startować w wyborach. Natomiast takich zapisów nie ma w ordynacji parlamentarnej - mówi Czesław Pieprzak, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Elblągu.
     - To kompromitujące, że radny ukarany grzywną musi złożyć mandat, natomiast niektórzy są posłami, siedząc w więzieniu. To jest niedopuszczalne. Na każdym kroku, przy zeznaniach majątkowych, radni muszą ujawniać nie tylko swój majątek, ale i rodziny, natomiast posłowie tego nie muszą – uważa szef klubu radnych Centroprawicy Jerzy Wilk.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Boże jakie to krzywdzące dla b. już radnej! Tyle zrobiła, a jej zakład i tak prawie już nie istnieje! To może ona była bardzo nieskuteczna? Ale bez żartów. Dobrze się stalo, że z rady wyszła tak antypatyczna osoba jak M. Kosecka. Ona nie rozumie nawet tego, że w transformacji politycznej jaka się w dalszym ciągu w Polsce odbywa, takie organizacje terrorystyczne jak komórka, której przewodziła nie mają już żadnych szans! I bardzo dobrze! I ta "radna" dobrze wie, że musi się zając własnymi problemami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mamechowiec(2005-10-31)
  • Popieram przedmówcę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    romek(2005-10-31)
  • Nie każdy musi być radnym, senatorem lub posłem. KAŻDY JEDNAK KTO NIM JEST MUSI (POWINIEN) MIEĆ "CZYSTE KONTO" W REJESTRZE SKAZANYCH. BARDZO SZKODA, ŻE "KULTURA POLITYCZNA" TEGO KRAJU ZEZWALA "KARANYM" NA PIASTOWANIE MANDATÓW SENATORSKIEGO I POSELSKIEGO. To, że radni są tu "dyskryminowani" jest chyba dobrym zalążkiem do zastosowania normy światowej, zdecydowanie pozbawiającej -"karanych prawomocnie" -ważnych funkcji. Osoby skazane prawomocnymi wyrokami nie mają żadnych szans w wyborach w "normalnych demokracjach", nawet do głowy im nie przyjdzie "kndydowanie na kandydata". Jedną z przyczyn jest WSTYD karanego kandydata - u nas to powód do dumy - przesłanka do stanowienia prawa chroniącego "biedaczka" przed zakusami "zawleczenia" go przed oblicze Temidy (bo ta ślepa~i może "nie do końca po myśli" zinterpretować zasługi - patrz przykład z postu). U nas w Polsce normalność=skazany, na bank wybrany i.... niewinne uwikłany, spreparowany, immunitet i ... spoko. Prawo stanowią "przestępcy", więc jakie może ono być? Ten kraj nie zasługuje na to. Może kiedyś MY jako społeczeństwo opamiętamy się, oby nie za późno. Na koniec dygresja do oponentów i pochlebców - jak mawia pewien policjant z Grudziądza kontrolujący kierowców - "Prwda jest jak du.a, każdy ma swoją", i ja też...POZDRAWIAM
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ~PROPubLICOBONo...(2005-10-31)
  • Jeszcze odrobinkę cierpliwości i prawna sprawiedliwość obejmie też tych tam na górze. Projekt p. Giertycha jest już w lasce marszałkowskiej i być może już w przyszłym roku nasz lokalny post-komuch (b. I Sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR) - poseł W.G. D. też złoży mandat i na 10 lat będzie miał zamkniętą drogę do koryta w mieście stołecznym W. A wszyscy jego koledzy z gmachu (b. KW PZPR) przy ul. Mickiewicza, którzy dzisiaj mają emeryturki po kilka tysięcy złotych, zostaną sprowadzeni szybko do średniej krajowej, czyli ok. 800 złotych. Na pewno się nie będą oburzali, przecież ten projekt wyczerpuje tzw. pojęcie sprawiedliwości społecznej, a przecież post-komuchy "sprawiedliwość społeczną" mieli wpisaną w swoim partyjnym katechiźmie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Apo-emeryt.(2005-10-31)
  • Jestem za tymby posłowie czy senatorowie też nie mogli startować z wyrokami, ale radny, który o tym mówi wie że takiego posła właśnie mamy.A co z likwidacją senatu gdy obecni wygrani tak to nagłaśniali. Punkt widzenie od punktu siedzenia nieprawdaż.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-10-31)
  • Coś Ci się lekko pomyliło PO które zapowiadało likwidacje Senatu nie wygrało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dada(2005-11-02)
Reklama