Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Prokuratorzy do zadań specjalnych

Elbląg, Prokuratorzy do zadań specjalnych Szef V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Elblągu Jerzy Waryszak (fot. arch. rp)

10 lat temu w Kolnie zaginęła kobieta. Mąż twierdził, że gdy kładł się spać była w domu, rano zniknęła. Sprawa przez lata pozostawała niewyjaśniona. Jednak prokuratorzy z V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Elblągu przyjęli tezę zabójstwa i skierowali przeciwko mężowi akt oskarżenia. Mogą też pochwalić się zakończeniem innych ciekawych spraw.

Kobieta zaginęła w Kolnie w czerwcu 2000 roku. Mąż twierdził, że gdy wieczorem kładł się spać była w domu, rano zniknęła. Sprawę początkowo prowadziły prokuratury w Kolnie i Łomży. Umarzały ją, a kobietę uznano za zaginioną. Do roku 2008 nic się nie działo. Przełom nastąpił, gdy do działania przystąpił V Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
     - Przyjęliśmy tezę zabójstwa – mówi szef wydziału prokurator Jerzy Waryszak. – Jako sprawcę wskazaliśmy męża kobiety. Jest też osoba, która pomogła mu wywieźć i ukryć ciało. Do dziś jednak zwłok nie odnaleziono.
     Akt oskarżenia trafił do sądu w Łomży. Jednak jak przyznaje prokurator Waryszak, proces będzie trudny, bo poszlakowy.
     Prokuratorom z V Wydziału Śledczego udało się zakończyć także sprawę z powiatu działdowskiego. Proces ruszył w marcu tego roku w Sądzie Okręgowym w Elblągu.
     - Akt oskarżenia dotyczy czterech sprawców, którzy dopuścili się gwałtu na nieletniej, a przebieg zdarzenia utrwalili telefonem komórkowym – mówi Jerzy Waryszak.
     Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.
     Dużo pracy kosztowała elbląskich prokuratorów sprawa grupy, która zajmowała się prowokowaniem kolizji lub zgłaszaniem fikcyjnych zdarzeń drogowych, by wyłudzić odszkodowanie. Akt oskarżenia objął 21 osób. Kilka pozostałych pozostaje nadal w kręgu zainteresowania prokuratorów.
     - Grupa prowadziła swoją przestępczą działalność w latach 2000 – 2006 na terenie powiatu elbląskiego, ale również na Mierzei Wiślanej – mówi prokurator Waryszak. – Wykorzystywała kolizje prowokowane oraz fikcyjne zdarzenia drogowe, by wyłudzić odszkodowania – w sumie ponad 100 tys. zł. W naszym zainteresowaniu pozostawało kilkaset zdarzeń – kontynuuje Jerzy Waryszak. - Prace były żmudne, bo trzeba było prześledzić każde, nawet te uznane za nieostrożność kierowcy. Udało się z pewnością ustalić 25 zdarzeń, których sprawcami byli oskarżeni.
     V Wydział Śledczy prowadzi obecnie sprawy związane z zorganizowanymi grupami przestępczymi zajmującymi się przestępczością akcyzową (głównie chodzi o przemyt papierosów zza wschodniej granicy. Towar trafiał na rynek polski, ale i zachodni). Przez ich działanie Skarb Państwa stracił setki tysięcy złotych.
     W zainteresowaniu prokuratorów są też dwie inne grupy.
     - Jedna to grupa ostródzka, druga zaś – o charakterze zbrojnym - działała na terenie Mławy – mówi szef Wydziału V. – Obie ściśle ze sobą współpracowały.
     Grupa ostródzka miała dwa tory działania. Z jednej strony zajmowała się przestępczością narkotykową – wprowadzała do obrotu znaczne ilości amfetaminy. Z drugiej zaś organizowała kradzieże maszyn budowlanych, które następnie sprzedawała. Prokuratorzy rozpatrzyli kilkanaście takich zdarzeń. Cena jednej maszyny to 200-300 tysięcy złotych.
     - Grupa była bardzo dobrze zorganizowana – twierdzi prokurator Waryszak. – Szczególnie jeśli chodzi o fałszowanie dokumentów. To robota zawodowego fałszerza, który oferował swoje usługi wielu przestępcom na terenie całego kraju, ale to osobny wątek. Póki co mamy 16 osób podejrzanych, 9 aresztowanych. Sprawę powinniśmy zakończyć latem tego roku.
     Elbląscy prokuratorzy prowadzą również postępowanie przeciwko mężczyźnie, który prowadził w Ostródzie agencję towarzyską.
     - Postawionych zostało ok. 20 zarzutów – zdradza Jerzy Waryszak. – Dotyczą one narkotyków, posiadania broni, udzielenia pomocy w usunięciu ciąży. Jednak większość dotyczy czerpania korzyści z nierządu.
     Prokuratorzy ustalili kilkanaście osób, które podejrzany zatrudniał. Niektóre z tych kobiet to małoletnie.
     - Poza głównym podejrzanym jest jeszcze kilka innych osób, które z nim współpracowały – dodaje prokurator Waryszak. – Sprawa jest mocno zaawansowana dowodowo. Jej zakończenie przewidujemy na przełom maja i czerwca.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pan prokurator jak widać juz wydał wyrok mimo tylko i wyłacznie poszlak. Życzę mu, żeby kiedyś ktos jego na podstawie opowieści sąsiadów lub innych "poszlak" postawił w stan oskarżenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    prokurator to nie sąd(2010-03-11)
  • A co z przestępstwami dokonanymi przez niejakiego Nowaczyka?. Czekamy aż się przedawnią.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seniorek(2010-03-12)
  • A co z ekspertami ktorzy wzięli kasę za opracowanie symulacji ekonomicznej dla Portu Morskiego w Elblągu ? Za krotkie rączki ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hero(2010-03-12)
  • I co z tego, więzienia są przeludnione, połowa skazanych czeka na wolności na odbycie kary w dłuuuuugiej kolejce. Idzie cicha amnestia. Jedni wyłapują, inni wypuszczają, to jest chore. Nałożyć im finansowe kary, dać areszt domowy==nie jedna żona zakapuje siedzącego na jej garnuszku, najgorsza kara=dożywocie w domu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HOMIK(2010-03-12)
  • to jest polskie prawo? a kobieta moźe z kochankiem gdzies tam mieszka. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    croll(2010-03-12)
  • tak jest areszt domowy! zgadzam sie po jaka cholere przeludniaja wiezienia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-12)
  • Prokuratura jest mocna w Elblągu. Nie ściga z urzędu rodzinki komendantów milicji patologiczne. Chodzi oczywiście o lewe kolizje i inne zdarzenia drogowe, które rodzinki wymyślały w zmowie bandyckiej z milicją, żeby żyło się lepiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-13)
  • Skąd ten mętny wzrok Pana Prokuratora? Czyżby był pod wpływem?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vader(2010-03-14)
Reklama