Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 12-12-2017, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chodnik dla pieszych????? Chodnik dla pieszych?????

Przepis na bohatera

 
Elbląg, Przepis na bohatera To ciekawa pozycja dotycząca gen. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego (fot. Anna Dembińska)
Rek

Rok 2017 jest w Elblągu poświęcony pamięci generała Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego. Jego wojenne losy przedstawił Tomasz Stężała w trylogii „Porucznicy 1939”, „Kapitanowie 1941” i „Pułkownicy 1944”. Dziś (21 listopada) odbyła się kolaudacja kolejnej książki przybliżającej postać honorowego obywatela Elbląga - „Generał brygady Bolesław Nieczuja - Ostrowski (1907 - 2008) Przyczynek do biografii” pod red. ks. dr Andrzeja Kilanowskiego. Zobacz fotoreportaż.

Napisać, że generał Bolesław Nieczuja - Ostrowski to ciekawa i nietuzinkowa postać – to napisać banał. Od jego śmierci minęło tylko (aż?) dziewięć lat i generał żyje we wspomnieniach wielu elblążan, którzy go znali osobiście. To jedna z przyczyn, dla której ks. dr Andrzej Kilanowski napisał przyczynek do biografii, a nie całą biografię.
„Minęło chyba zbyt mało czasu od śmierci generała Nieczuja - Ostrowskiego by nabyć należytego dystansu i perspektywy. Niezbędny obiektywizm wymaga spokoju, uwzględnienia kontekstu zmieniających się lat i sytuacji. Wyciszenia emocji. Całość widzi się zawsze lepiej z oddali, bliskość natomiast każe skupiać uwagę na detalach i szczegółach” - czytamy we wstępie do książki.
     Ks. dr Andrzej Kilanowski w swojej pozycji skupił się na duchowej stronie życia generała. Po II wojnie światowej generał Bolesław Nieczuja - Ostrowski bardziej niż wojskowym stał się „apostołem” kultu Miłosierdzia Bożego.
     - W książce pokazane jest bardzo wyraźnie, że ta prawda o Bożym Miłosierdziu mogła się pojawić dzięki takim osobom, jak generał Bolesław Nieczuja - Ostrowski - mówił ks. dr. hab. Krzysztof Bielawny, autor recenzji wydawniczej.
     Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej ks. dr Andrzej Kilanowski skupia się na duchowej stronie życia generała. Mało mamy tu faktów - autor analizuje przede wszystkim postępowanie swojego bohatera w kontekście wiary i chrześcijańskiego sposobu życia. Moim zdaniem najciekawsza jest druga część książki - wspomnienia rodziny i przyjaciół generała. Tu pojawiają się „smaczki”, które pokazują Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego jako człowieka z krwi i kości, a nie postać ze spiżowego pomnika. To ze wspomnień Wandy Stężały (córki generała) możemy dowiedzieć się o codziennym dniu generała w okupowanym Krakowie, Tomasz Stężała (wnuk generała) wspomina znajomość dziadka z Hilmarem Schoepfferem, synem... dowódcy obrony Elbinga w 1945 płk Eberharda Schoepffera. Trzecia część książki autorstwa ks. dr hab. Stefana Ewertowskiego to... studium teologiczne generała Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego. W tej części książki autor zastanawia się jaki wpływ na życie generała miała jego wiara. W tym momencie warto przypomnieć, że generał nie do końca zgadzał się z oficjalną wykładnią Kościoła katolickiego, któremu kult Miłosierdzia Bożego nie zawsze był na rękę.
     Książka nie wyczerpuje tematyki generała Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego. I nie ma takich ambicji. Trzeba pamiętać, że redaktorem książki jest ksiądz i z bardzo bogatego życia generała zdecydował się opracować duchowość swojego bohatera. Chociaż jak sam pisze we wstępie: „Opracowanie duchowej sylwetki Nieczuja-Ostrowskiego wymaga pewnie jeszcze dopracowania. W prezentowanej publikacji udało się dotrzeć do ogromnej ilości niepublikowanych materiałów źródłowych. Krytycznej redakcji domaga się jego autobiograficzna książka „Drogi miłości Bożej” - pisze ks. dr Andrzej Kilanowski.
     O tym, że postać generała może być bazą do powstania jeszcze bardzo wielu książek, artykułów świadczą wystąpienia podczas kolaudacji. Dr Paweł Nieczuja – Ostrowski (wnuk generała) przedstawił zarys genealogii rodzinnej.
     - Nasza pamięć rodowa sięga do końca XVIII w., do postaci niejakiego Józefa Ostrowskiego herbu Nieczuja, którego znajdujemy w „Poczcie szlachty galicyjskiej i bukowińskiej” wydanym w 1897r. Dużo informacji tam nie ma, widnieje jedynie zapisek, że został wylegitymowany w 1782 r., w księgach majestatycznych generalnych, a jego szlachectwo potwierdził halicki sąd grodzki – mówił dr Paweł Nieczuja - Ostrowski.

  (fot. AD) (fot. AD)

Wnuk generała przedstawił także przodków, których krew płynęła w żyłach generała. Ostrowscy byli zaliczani do szlachty zagrodowej.
     Warto też zwrócić uwagę na prelekcję Mateusza Gawlika z krakowskiego Muzeum Armii Krajowej, który bardzo pobieżnie (z powodu ograniczonego czasu) przedstawił wojenne dzieje ówczesnego oficera Armii Krajowej. I tutaj prawdziwa gratka dla „fanów” generała Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego: Mateusz Gawlik rozpoczął pracę nad jego biografią.
     - Dzięki wielkiemu darowi rodziny spuścizna generała trafiła do Muzeum Armii Krajowej za co po raz kolejny dziękujemy - mówił Mateusz Gawlik.
     Przypomnijmy, że „nasz” generał jest też honorowym obywatelem Krakowa, Miechowa i Wolbromia – miast, w których walczył w okresie II wojny światowej.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Co nie włącze POrtelu to. .. .. Generał;( mam już dość waszych szlacheckich tradycji herbów i innych głupot, jak również przydomków herbowych typu " Nieczuja " i takich tam, raz sie ogarnijcie i zrozumcie, że tamta epoka dawno już minęła ksiądz KIlanowski niech sobie pisze te swoje książki i niech się tym dowartościowuje, pewnie to jego życiowa pasja rozumiem, że potrzebne są wzorce i bohaterowie ale nie róbcie z generała ( nominację otrzymał po przemianach 89 ) świętego albo czegoś podobnego, bohaterów mamy całą masę i to takich którzy zapłacili najwyższą cenę a nie doczekali nominacji generalskiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 11
    (2017-11-21)
  • Pani Wanda Stężała jest córką Generała Bolesława Nieczuja - Ostrowskiego. Jest pierwszym dzieckiem w rodzinie. .. bo był Michał i Taduesz. .. .. Widać cosik nie tak z tą znajomością faktów. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    klmn(2017-11-21)
  • I jeszcze jedno: straty w oddziałach Generała były na poziomie 3 procent. Jak się powie iz straty pod Lenino były w granicach 30-40 procent, a pod Monte Cassino na poziomie 35-45 procent to chyba jasno widać jaki to był dowódca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2017-11-21)
  • Nie można oceniać dowódców tylko po stratach, potyczka potyczce i bitwa bitwie nierówna,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2017-11-21)
  • Bohater co szlify generalskie dostał od TW Bolka? Dziękuję za takiego bohatera, co spółdzielnie za komuny zakładał. Są inni jak Bury jak Ogień. Oni są bez skazy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 9
    akowiec(2017-11-22)
  • Bury I Ogień bez skazy? Żeby ci łapki uschły za podpisywanie się "akowiec". Partyzancie wielkiej płyty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 4
    Jejku(2017-11-22)
  • I tak to widać po komentarzach wiecznie niezadowolonych elblażan nie potrafimy wykorzystać postaci Generała do promocji miasta. Jest doceniony w Krakowie i wielu innych a nawet za granicą . Najtrudniej we wlasnym domu.. A możnaby to wykorzystać , jakieś multimedialne wielkie muzeum zrobić o bohaterach plus miłosierdzie. Elblag wojskiem stoi przecież. I niech przyjeżdżaja pielgrzymki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 2
    (2017-11-22)
  • No tak, Elbląg - miasto czerwone, to niech komunista promuje takie miasto. Nie chcemy by ktoś taki jak układnik z czerwonymi vide: spółdzielnie i praca na rzecz słusznie minionego ustroju. Akowiec miał rację - generał TW Bolka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 5
    wiesiek123(2017-11-22)
  • Historia powinna być biało - czarna a my swoją wspólną pracą z pomocą Instytutu Pamięci Narodowej powinniśmy pomóc prostować historię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    historyk(2017-11-22)
  • Dobrze, że ten rok tego generała się kończy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 6
    (2017-11-22)
  • Widać nagle pojawili się sami specjaliści od biografii generała. Oplujecie wszystkich aby tylko opluć. A gdyby zbliżała sie jakaś wojna (choćby z Litwą) to byście pierwsi wsiadali w samolot z pełnymi porciętami i lecieli na drugi koniec globu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    StefanK(2017-11-22)
  • Nie mam nic przeciwko Bolesławowi Ostrowskiemu ale denerwuje mnie gloryfikowane go jak by był Gen. Kutrzebą, w kampani wrześniowej był porucznikiem i dowodził kompanią piechoty był jednym z wielu oficerów i w stopniu oficerskim zastał go koniec wojny a że miał straty na poziomie 3 % to o niczym nie świadczy, może nie był specjalnie wyrywny bo zdaje się, że nie brał udziału w żadnej spektakularnej akcji na miarę na przykład zamachu na Kutscherę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 4
    (2017-11-22)
Reklama