UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Przyjaciele po obu stronach granicy

 
Elbląg, Polscy i rosyjscy samorządowcy tuż przed podpisaniem umowy
Polscy i rosyjscy samorządowcy tuż przed podpisaniem umowy (fot. Michał Skroboszewski)

Zielenogradsk: miasto we wschodniej części obwodu kalinigradzkiego, 12,5 tys. mieszkańców. - Taki odpowiednik Krynicy Morskiej – mówi Maciej Romanowski, starosta elbląski. Dziś, po dwóch latach intensywnych kontaktów, powiat elbląski podpisał z Zielenogradskim Okręgiem Miejskim umowę o partnerstwie.

Zielenogradski Okręg Miejski to (w uproszczeniu) odpowiednik naszego powiatu. Kontakty pomiędzy oboma samorządami mają już kilkuletnią historię. W ubiegłym roku podpisały list intencyjny w sprawie współpracy, dziś zawarły umowy o partnerstwie. - Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że tylko pierwszy dzień jesteście oficjalnie partnerami. Następnego dnia jesteście już naszymi przyjaciółmi. Mam nadzieję i jestem przekonana, że od dziś w powiecie elbląskim mamy nie tylko partnerów, ale również naszych serdecznych przyjaciół. Przyjaciół obwodu kaliningradzkiego – mówiła Galina Maksimczuk, ekspert Ministerstwa Rozwoju Miejskiego i Polityki Wewnętrznej Obwodu Kaliningradzkiego.
       Podpisanie umowy o partnerstwie jest tylko jednym z etapów współpracy powiatu elbląskiego ze swoim odpowiednikiem po rosyjskiej stronie granicy. W ubiegłym roku dzieci z Zielenogradska brały udział w turnieju unihokeja, który był rozgrywany w Elblągu. Plany wymiany młodzieży snuje liceum w Pasłęku.
       - Jesteśmy przygotowani na taką wymianę, na współpracę młodzieży. W naszym okręgu funkcjonuje „wioska wikingów”, która zajmuje 14 hektarów. Wiem, że w Elblągu również jest stowarzyszenie wikingów, dziś się spotykamy i mamy nadzieję, że współpraca z nimi będzie się rozwijała. Mamy też doświadczenie ze współpracy na poziomie szkół. W jednej z naszych szkół funkcjonuje wykonany przez uczniów „kącik polski”. Chcielibyśmy, aby któraś z polskich szkół zrobiła u siebie „kącik rosyjski” - mówił Siergiej Koszewoj, szef administracji samorządu Zielonogradzkiego Okręgu Miejskiego.
       - My tylko stwarzamy warunki i dobry klimat. Później muszą to pociągnąć szkoły, kluby, stowarzyszenia... To ma służyć wymianie dzieci i młodzieży – dodał Maciej Romanowski, starosta elbląski.
       Umowa o partnerstwie pozwala także na składanie wniosków do Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Rosja. Warto w tym miejscu wspomnieć, że inwestycje realizowane w ramach tego programu wymagają tylko 10 procentowego wkładu własnego. - Ta umowa daje nam zielone światło do realizacji niektórych z naszych projektów. Jednym z pomysłów jest rozbudowa stanicy w Nadbrzeżu. Tam chcemy m.in. realizować współpracę dzieci, młodzieży, organizować regaty, szkolenia – zdradza Maciej Romanowski.
       - To dla nas ogromna możliwość pozyskania środków w ramach programu transgranicznego Polska – Rosja. Mamy taki piękny plac w środku Zielenogradska, który się nazywa Róża Wiatrów. Chcielibyśmy pieniądze z projektu przeznaczyć na jego odrestaurowanie – Siergiej Koszewoj ujawnił plany strony rosyjskiej na zagospodarowanie unijnych pieniędzy.
       Do wzięcia jest 2,5 mln euro, które muszą być podzielone pomiędzy partnerskie powiaty po połowie.
       Kontakty między Polakami i Rosjanami utrudnia brak Małego Ruchu Granicznego, mimo to samorządowcy po obu stronach granicy są dobrej myśli na temat dalszego rozwoju współpracy. Umowa została zawarta na pięć lat z możliwością jej przedłużenia.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama