Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Osiemset piątka pod nowym sądem Osiemset piątka pod nowym sądem

Przyszli do posła, zastali... dwie kartki

 
Elbląg, Przyszli do posła, zastali... dwie kartki Rodzice oraz ich dzieci chcieli osobiście wręczyć petycję Jerzemu Wilkowi pod jego biurem na ul. Czerwonego Krzyża, ale posła nie było (fot. Anna Dembińska)
Rek

Przyszli, bo jak mówią chcieli prosić o pomoc przedstawiciela partii rządzącej, którego znają. Ale Jerzy Wilk, który ponad 20 lat był w Elblągu radnym, a także prezydentem, nie przyszedł. Według niego garstka rodziców osób niepełnosprawnych pod jego biurem to "ustawka polityczna", a on sam zrobił to, co do niego należało. Zobacz zdjęcia. 

Jeśli ktoś nie próbuje, to nic nie ma
     - Od wielu lat osoby, które są niepełnosprawne od urodzenia, gdy kończą 18 rok życia dostają rentę socjalną: 644,63 zł netto oraz zasiłek pielęgnacyjny, który od dziewięciu lat nie jest podnoszony [obecnie wynosi 153 zł miesięcznie – red.]. Jak osoba niepełnosprawna może za to przeżyć, jak ma zapłacić za leki, rehabilitację, jak ma pojechać na urlop, po prostu jak ma za to żyć? Dlatego chcemy tutaj w Elblągu poprosić pana posła, który jest w partii rządzącej, żeby się nad tym pochylił. Przychodzimy tu pokojowo, z otwartym sercem i z prośbą, bo znamy tego posła, mam nadzieję, że nie zostawi nas na lodzie. Prawo i Sprawiedliwość ma większość, prezydent Duda ma duży szacunek dla osób niepełnosprawnych. Cieszymy się, że zauważa istnienie rodzin, które opiekują się tymi dziećmi niepełnosprawnymi tylko prosimy, żeby szło za tym finansowanie, bo za 644 zł nie sposób wyżyć – tłumaczyła Jadwiga Król, działaczka Kongresu Kobiet, która otrzymała prestiżową nagrodę - Okulary Równości - m.in. za to, że głośno mówi o problemach opiekunów osób niepełnosprawnych. Jest również radną Sejmiku Wojewódzkiego – wystartowała z listy Platformy Obywatelskiej, ale nie jest członkinią partii.
     - Dlaczego spotykamy się tutaj, a nie w biurze? By pokazać innym, że jest taka część społeczeństwa, która jest pokrzywdzona przez los – dodała Jadwiga Król.
     Słowa te padły jeszcze przed godz. 15, która miała być godziną spotkania z posłem Jerzym Wilkiem. Przyszli rodzice i ich niepełnosprawne dzieci - razem około 20 osób - żeby wręczyć osobiście petycję w sprawie renty socjalnej i podwyższenia zasiłku pielęgnacyjnego pod jego biurem.
     - Jeśli ktoś nie próbuje to nic nie ma, a wiadomo, że nasze dzieci nie będą o to walczyć. Jeżeli my to zaniedbamy to opiekunowie z urzędu na pewno – mówiła Janina Ostapiuk, która również chciała spotkać się z posłem Wilkiem.
     
     To zachowanie poniżej krytyki

     Niestety, do spotkania nie doszło – ci, którzy przyszli pod biuro posła zastali tylko dwie kartki przyklejone na drzwiach: wnioski przedstawiające problem, które przez Jerzego Wilka zostały przesłane do Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Uczestnicy nie kryli rozczarowania i oburzenia, tym bardziej, że jak mówili, Jerzy Wilk o spotkaniu wiedział wcześniej.
     - Powiem tylko, że to jest poniżej krytyki. Miesiąc temu byliśmy u posła, daliśmy mu petycję, miał czas na zapoznanie się z tym i zapewniał, że będzie. I uważam, że tak, jak postąpił poseł Wilk, tak postępuje cały PiS z nami, ma nas za nic – mówił pan Bogdan Gagat, który również przyszedł pod biuro.
     - Powiedzieliśmy, że mamy do niego [Jerzego Wilka – red.] zaufanie i prośbę, żeby pomógł naszym dzieciom jako, że jest w partii rządzącej, Zarzucono nam, że mogliśmy to zrobić za poprzedniej kadencji, kiedy rządziło PO – mówiła Jadwiga Król. - Jestem bezpartyjna, w poprzedniej kadencji robiliśmy wiele konferencji, były też panele na ten temat na Kongresie i m.in. świadczenia pielęgnacyjne dla matek, które mają niepełnosprawne dzieci do 18 roku życia, zostały podwyższone. W 2014 roku r. dostały 800 zł, w 2015 r. 1200 zł, a w 2016 r. 1300 zł, a od stycznia 2017 roku będą podwyższone do pensji minimalnej. Teraz przyszła pora, żeby partia rządząca nam pomogła.
     
     Nie będę brał udziału w ustawce politycznej

     Co na ten temat mówi były radny i prezydent Elbląga, a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości?
     - Ci Państwo byli u mnie dwa tygodnie temu. Od razu wystąpiłem z wnioskiem do Pani minister w tej sprawie, ale oni nie zainteresowali się dalszymi losami tej sprawy – tłumaczy Jerzy Wilk. Jak mówi doskonale zna problemy rodziców osób niepełnosprawnych, bo sam nim jest, ale nie chce się z tym afiszować. - Pani Król jest radną sejmiku wojewódzkiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, a ja od razu powiedziałem, że w żadnej ustawce politycznej nie będę brał udziału. Bo czemu miałaby służyć ta manifestacja?

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Cats Best 10L
Karma dla papug średnich
Agama brodata
Artemia