Piątek 22-06-2018, imieniny Pauliny, Tomasza
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bociany na kamerce online Bociany na kamerce online

Rodzice zastępczy pilnie poszukiwani

 
Elbląg, Rodzice zastępczy pilnie poszukiwani (fot. portEl.pl)
Rek

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej szuka kandydatów na rodziców zastępczych. - Mamy bardzo mało chętnych, a problem jest poważny. W Elblągu jest coraz więcej przypadków, w których dzieci muszą trafiać do rodzin zastępczych z powodu braku należytej opieki ze strony biologicznych rodziców – mówi Mirosława Grochalska, dyrektor MOPS.

W Elblągu jest około 240 rodzin zastępczych, w większości to osoby spokrewnione z dziećmi, które do nich trafiają. Typowo zawodowych jest zaledwie piętnaście i to właśnie tych pilnie poszukuje kierownictwo MOPS.
     - Z pewnością sytuacji nie ułatwiają ostatnie głośne wydarzenia w Pucku (gdzie rodzina zastępcza znęcała się nad dziećmi, doprowadzając do śmierci dwójki rodzeństwa – red.), ale mamy nadzieję, że zgłoszą się do nas kolejni chętni. W tej chwili mamy pięcioro kandydatów, ale potrzeby są o wiele większe - mówi Mirosława Grochalska, dyrektor MOPS w Elblągu.
     Zawodową rodziną zastępczą może być nie tylko małżeństwo, ale także para żyjąca w konkubinacie czy nawet osoba samotna. Nie muszą mieć dzieci. Najważniejsze są odpowiednie warunki mieszkaniowe, odpowiedni dochód, a przede wszystkim predyspozycje i motywacje do sprawowania opieki nad dziećmi, co badają psychologowie. Kandydaci nie mogą też być karani, muszą być zdrowi, korzystać z pełni praw publicznych.
     - Każdy kandydat na zawodowego rodzica musi uzyskać pozytywną opinię ośrodka, a potem przejść szkolenie, które trwa około pół roku. Jego częścią jest też 10-godzinna praktyka w jednej z działających już rodzin zastępczych – wyjaśnia dyrektor MOPS. - Komisja kwalifikująca określa po takim szkoleniu, ile dzieci i w jakim wieku może do danej rodziny trafić.
     Pracownicy MOPS podkreślają, że do rodzin zastępczych trafiają dzieci, których biologiczni rodzice nie są w stanie wychowywać. - Wiele przypadków jest bardzo trudnych, wymaga to od rodziców zastępczych wielkiego poświęcenia i opieki praktycznie 24 godziny na dobę. To wielka odpowiedzialność - podkreśla Mirosława Grochalska.
     Zawodowi rodzice zastępczy otrzymują pieniądze od państwa za opiekę nad dziećmi, to kwota nie niższa niż dwa tysiące złotych miesięcznie.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • CZyli zabiera sie dzieci bo rodzice są za biedni a pozniej daje innych 2 tysiaki na utrzymanie zamiast dac biologicznym ? "Rodzice z Lubaczowa walczą o odzyskanie czworga dzieci, które sąd odebrał im w połowie września. W domu nie było alkoholu ani przemocy. " "Po raz kolejny sąd odebrał dzieci z powodu biedy – We Wrocławiu pani Magdzie odebrano trzech synów, bo… nie dostali kanapek do szkoły, a w domu był bałagan"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    36 9
    Fuck_Logic(2015-02-03)
  • jednym z czynników złej opieki biologicznych rodziców jest zwykła bieda. państwo zamiast "dorzucic" np 500zł takiej rodzinie, nie rozdzielac dzieci od rodzicow, to woli zabrac dzieciaka i "nowej" rodzinie dac 2000zł
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    41 9
    marcin12345(2015-02-03)
  • Problem w tym, że w bardzo wielu przypadkach (oczywiście nie wszystkich) rodzice biologiczni to patologia przeznaczająca wszelkie pieniądze na alkohol. W takich przypadkach te dodatkowe 500 zł nie poszłoby na dziecko tylko na jeszcze większe zalanie pały. I w takim przypadku lepiej jest dla dzieci (ich przyszłości) aby wychowywane były w czystym, normalnym środowisku, dzięki czemu jest spora szansa że nie pójdą śladem rodziców biologicznych w patologię i alkohol.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    32 1
    Edek..(2015-02-03)
  • UWAGA! Jestem rodziną zastępczą dla kilkorga dzieci, OŚWIADCZAM, że dostaję nie 2 tys, a 1 tys na dziecko. Szturmem gońcie do Mopsu, może Wam się poszczęści i dostaniecie obiecaną kwotę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    17 9
    Rodziczastępczy(2015-02-03)
  • Nikt z samej biedy dzieci nie odbiera. Zwykle wygląda to tak, że tzw. "rodzice" biologiczni piją, zaniedbują dzieci, nierzadko również krzywdzą je (w sposoby, które trudno nawet wyobrazić sobie normalnym ludziom), trzymają w warunkach urągających godności (nie mówię o braku luksusów, ale o brudzie takim, którego żadna bieda nie tłumaczy). A że na dzieci zwykle dostają pieniądze z opieki społecznej, to gdy im te dzieci zabiorą, robią wszystko, żeby je odzyskać. Fajeczki, alkohol, imprezki kosztują. Posprzątają, wytrzeźwieją na chwilę, schludnie się ubiorą. Następnie opowiedzą wzruszonym dziennikarzom, jak to bardzo te dzieci kochają i z buziami w podkówkę zrobią sobie do gazety fotkę, trzymając zdjęcie komunijne lub misia. Osobom o mocnych nerwach polecam bloga "Na marginesie życia". Dosadny i dość brutalnym językiem napisany, ale dobrze pokazuje rzeczywistość tych środowisk. Dzieciaki można jeszcze z tej patologii wyrwać, ratując im życie i zapewniając normalny start.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    25 3
    alinam(2015-02-03)
  • jak odbyć praktykę 10 godzina jak się pracuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 6
    (2015-02-03)
  • 1 tyś to i tak dużo jak na nasze państwo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    ngf(2015-02-03)
  • Ludzie nawet jakby to było 2 tyś to uwierzcie chowanie cudzych dzieci czy to zawodowa rodzina czy spokrewniona to naprawdę jest ciężka praca to nie jest to samo co z własnymi dziećmi. Te dzieci są zawsze z obciążeniami!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 4
    Iwanka(2015-02-03)
  • Ciekawego czy te mądre komentarze piszą osoby które są rodzinami zastepczymi. Wychowywać cudze dzieci to nie łatwa sprawa i tak naprawdę ten tysiąc to jest nic podłóg tych problemów któ2008re się pojawiają. A rodziny zastępcze spokrewnione mają 660zł plus dziecko z problemami, chorobami i mega ciężka przyszłością.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 3
    ewa2008(2015-02-03)
  • Kurcze nie nawidze jak porównuje się dzieci do pieniędzy... a jeszcze pewnie kom co się tu znalazł chorych....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 4
    bks(2015-02-03)
  • Wlasnie tak to jest jak ktoś nie wie a gada..nikt nigdy nie dostal 2 tysięcy.nie wiem skad to bierzecie ale zanim zdazycie napisać swoje mądrości ,poczytajcie coś na ten temat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    taa(2015-02-04)
  • największa kara to chować cudze dzieci. Dawniej jak się chciało komuś dopiec, to się mówiło: obyś cudze dzieci bawił!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    zlodziej(2015-02-04)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 6
AMK Kuchnia 10
Promocja RATY 0%
Promocja RATY 0%