Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rondo niezgody (w żadnym trybie)

 
Elbląg, Rondo niezgody (w żadnym trybie) Fot. A.D.
Rek

Grupa obywateli naszego miasta wystąpiła z pomysłem aby jednemu z bezimiennych dotychczas rond nadać imię ofiar UPA i OUN. Inicjatywa ta nie spotkała się z jednoznacznym przyjęciem w komentarzach naszych Czytelników.

Rozmiar zbrodni popełnionych na polskiej ludności cywilnej przez organizacje ukraińskich nacjonalistów jest niewyobrażalny, a każdy z tych mordów budzi głębokie przerażenie. Szczęśliwie za sprawą Roosevelta i Stalina dwa nasze wielkie narody zostały w Jałcie rozdzielone, dzięki czemu nagromadzone przez stulecia wzajemne żale i pretensje nie przerodziły się w kolejną wojnę domową, przy której podobny pod wieloma względami konflikt w Irlandii Północnej to kaszka z mleczkiem. We Lwowie i Warszawie nie wybuchają bomby, a nasi żołnierze nie muszą ginąć na kresach broniąc przed tymi ukraińskimi niewdzięcznikami naszej misji cywilizacyjnej i jedynie słusznej wiary. Straciliśmy tam bez wątpienia dużą część naszego dziedzictwa narodowego, zyskaliśmy bezcenny święty spokój.
     Polskie i ukraińskie racje narodowe są nie do pogodzenia, a my nie nie mamy światowego monopolu na politykę godnościową i wstawanie z kolan. Dlatego w partnerskim Tarnopolu należy wkrótce oczekiwać „Ronda ofiar AK” na cześć wymordowanych przez naszych dzielnych chłopców w słusznym i sprawiedliwym odwecie mieszkańców wsi Pawłokoma, w tym wielu kobiet, dzieci i starców. Takie to były okrutne czasy. Nikt nie wychodził z tych starć z czystymi rękoma. Wzajemne wyciąganie sobie tych strasznych mordów na ronda sprawia, że zjeżdżamy z nich w ślepą uliczkę, na końcu której widać billboard z napisem „witamy w objęciach matuszki Rosji” i zadowoloną gębą Putina. Najwyższa pora aby rzeź wołyńska, tak samo jak miało to miejsce w przypadku rzezi Pragi dokonanej przez rosyjskich żołdaków Suworowa, albo rzezi Woli podczas powstania warszawskiego, trafiły do podręczników historii i tam pozostały.
     W swojej nieograniczonej łaskawości pozwalamy żeby milion Ukraińców tyrał na naszych budowach, sprzątał nasze domy i zmieniał pampersy naszym dziadkom. Oczekujemy jednak w zamian żeby przychodzili oni do pracy z głową posypaną popiołem za wszystkie przewinienia swoich przodków, a na fajrant całowali nas jeszcze z wdzięczności w rękę. Utrzymujemy przy tym, że narodowa godność jest dla nas jedną z nadrzędnych wartości. Nasza narodowa godność oczywiście. Wszystkim naszym sąsiadom z reguły jej odmawiamy.
     Gdyby szacowni rajcy miejscy zdecydowali się porzucić dotychczasowy styl nazywania rond i pójść w stronę makabreski, to pozwolę sobie jednak zwrócić uwagę, że dla zachowania stosownych proporcji należałoby w pierwszym rzędzie użyć innych skrótów. Mianowicie jeśli przyjąć jako kryterium liczbę ofiar, to ronda powinny przyjmować nowe nazwy w następującej kolejności:
     
     Rondo ofiar SS i NSDAP
     Rondo ofiar NKWD i WKP(b)
     Rondo ofiar UPA i OUN
     Rondo ofiar UB i PPR.
     
     Młodszych Czytelników odsyłam do wujka Google dla rozszyfrowania poszczególnych skrótów.
     Rond ci u nas dostatek, kolejne w budowie, jesteśmy więc w stanie zagospodarować całą naszą martyrologię. Jest tylko jeden mały problem – zwolennicy jednej z powyższych nazw mogą być jednocześnie zawziętymi przeciwnikami którejś z pozostałych. Na szczęście to ich problem.
     Mnie się natomiast marzy, żebyśmy nie musieli już odreagowywać naszej pokręconej przeszłości i dlatego optuję za tym aby to nieszczęsne rondo nazwać imieniem Szacunku, Przyjaźni, Pojednania, Wzajemnego Wybaczenia, albo Kubusia Puchatka, bo to był fajny misiek.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia klasyczna
Kuchnia inna niż inne