UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rower miejski: ile to kosztuje

 
Elbląg, (graf. Andrzej Kraśkiewicz)
(graf. Andrzej Kraśkiewicz)
Reklama

Ponad 67 procent osób głosujących w naszej sondzie chciałoby, by w Elblągu powstał system rowerów miejskich. Większość z nich opowiada się za sfinansowaniem systemu przez samorząd. Sprawdziliśmy, ile to może kosztować. Mamy nadzieję, że prezydent i radni pochylą się wkrótce nad tą kwestią.

W internetowej sondzie Czytelnicy portEl.pl oddali ponad 800 głosów (patrz grafika obok). Zdecydowana większość głosujących chciałaby, by w Elblągu uruchomiono system roweru miejskiego. Problem w tym, kto miałby sfinansować jego działanie.
      
       Zdania są podzielone
      
„Odbiegamy znacznie od innych miast pod względem rozwoju. Wprowadzenie punktów z rowerami jest doskonałym pomysłem. Tak jak w artykule zostało napisane - potrzebne są ścieżki rowerowe, co pociąga za sobą kolejne koszty. Moim zdaniem miasto powinno zająć się ścieżkami rowerowymi, a co do punktów powinien o tym pomyśleć jakiś chętny inwestor” - to tylko jeden z wielu komentarzy pod naszym artykułem sprzed tygodnia.
       „Uważam, że ci co chcą jeździć na rowerze od dawna to robią, nie wiem czy rower miejski będzie w stanie przełamać mentalność tych co wolą samochód. Ale może…? Natomiast pierwszą potrzebą są ścieżki rowerowe – jedyny bezpieczny wyjazd z miasta to ul. Fromborską do Krasnego Lasu. Skandalem jest, że niedawno remontowana droga 503 nie ma ścieżki rowerowej – kto to w ogóle zaakceptował? Jeśli już miałby powstać system rowerów miejskich to na pewno ze współfinansowaniem miasta, bo jeśli będzie czysto komercyjny, to użytkowanie będzie zbyt drogie. Raczej nie powinien być bezstacyjny, bo widziałem takie w Chinach i rowery można znaleźć porzucone wszędzie, w parkach, wzdłuż ulic, itp., a Polacy nie dorośli do tego, żeby dbać nie o swoje” - napisał kolejny z Czytelników.
       W naszej publikacji głos zabrali radni ze wszystkich klubów, a prezydent zapewnił, że temat przez władze miasta jest analizowany. Postanowiliśmy im w tym pomóc, sprawdzając, ile taki system roweru miejskiego mógłby Elbląg kosztować.
       Przykładowo w Olsztynie pilotażowy kilkumiesięczny projekt kosztował w ubiegłym roku 350 tysięcy złotych i okazał się dużym sukcesem. Dlatego w tym roku Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie ogłosił przetarg na trzy lata, dotyczący utrzymania 20 stacji i 200 rowerów miejskich wraz z obsługą. Oferty zainteresowane firmy mogły przesyłać do 15 marca. W budżecie Olsztyna na 2019 rok na ten cel zarezerwowano 1,25 mln złotych.
      
       Ile to kosztuje?
      
Ile musiałby za system roweru miejskiego zapłacić Elbląg? Od radnego Roberta Turleja otrzymaliśmy wycenę z 2017 roku, którą otrzymał on wówczas od jednego z czołowych operatorów systemów rowerowych w Polsce.
       Biorąc pod uwagę wielkość miasta i liczbę mieszkańców, operator przygotował wariant na 15 stacji, 150 rowerów i 220 stojaków (umowa z samorządem na cztery lata, po 9 miesięcy w roku kalendarzowym).
       - Całkowity koszt to 2 840 866 zł brutto (około 700 tys. zł rocznie - red.) – wycenił przedstawiciel operatora. - W wersji dla 25 stacji, 250 rowerów i 375 stojaków koszt na cztery lata to 4 519 199 złotych brutto.
       Jakie usługi mieszczą się w tej kwocie? Jak wymienia przedstawiciel operatora to m.in.: przygotowanie dedykowanego serwisu internetowego projektu wraz z modułem rejestracji, logowania, mapą, aktualnościami itp., przygotowanie dedykowanej strony www systemu, hosting miejsca dla strony www i dla systemu, koszty systemowego e-mailingu i smsów (przy rejestracji, zmianach regulaminu, zmianie/resecie hasła itp.), relokację rowerów w celu zapewnienia optymalnego napełnienia stacji (uzupełnianie pustej stacji), kompleksowy serwis rowerów, serwis pozostałego sprzętu – terminale, stojaki, elektronika, naprawę i wymianę uszkodzonych rowerów (tj. posiadania zapasów sprzętu, w celu zapewnienia systemu z odpowiednią liczbą sprawnych rowerów), zapewnienie użytkownikom całodobowego wsparcia telefonicznego biura obsługi klienta, koszty transakcji płatniczych – przelewy, karty kredytowe itp. ,obsługę marketingowa i medialna projektu, zapewnienie kompatybilności systemu z innymi bezobsługowymi wypożyczalniami rowerów publicznych, prowadzonymi w Polsce przez operatora; zapewnienie kompatybilności systemu z innymi bezobsługowymi wypożyczalniami rowerów publicznych, prowadzonymi na całym świecie przez licencjobiorców tej samej licencji, licencję na system dla bezobsługowych wypożyczalni
       Firma oferuje również pilotażowy projekt, by samorząd mógł się przekonać, czy system roweru miejskiego się w danym mieście przyjmie. Pilotażowy program (cztery stacje i 32 rowery) trwa około dwóch miesięcy i kosztuje około 150 tys. złotych brutto.
       Wysłaliśmy do operatora prośbę o aktualny przewidywany kosztorys, uwzględniający sytuację na rynku w 2019 roku. Czekamy na odpowiedź.
       Co na to wszystko prezydent i radni? Mamy nadzieję, że powyższe wyliczenia sprawią, że władze miasta bardziej zainteresują się tym tematem, a prace związane z wdrożeniem w Elblągu systemu roweru miejskiego nie wylądują jedynie w ratuszowych szufladach.
      
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama