Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Rowerem nad Druzno

Elbląg, Rowerem nad Druzno
Rek

Dzięki ciężkiej pracy ludzi ze Stowarzyszenia Łączy Nas Kanał Elbląski w ubiegłych latach nasz region wzbogacił się o prawie pięćset kilometrów doskonale oznakowanych tras rowerowych. W niedzielę (12 września) mieszkańcy Elbląga i okolic mogli zebrać owoce tej pracy i wziąć udział w rajdzie rowerowym Wokół Jeziora Druzno. Zobacz fotoreportaż.

Pogoda dopisała, tak więc na starcie – a w zasadzie startach, gdyż był to rajd gwiaździsty – zamiast spodziewanych stu siedemdziesięciu osób stawiło się aż dwieście czterdzieści. Z naszego miasta wyruszyły dwie grupy rowerzystów. Jedna, złożona z bardziej zaawansowanych uczestników, miała do pokonania dłuższą i bardziej wymagającą trasę zahaczającą aż o pochylnie. Druga, licząca ponad sto osób, spotkała się o 9.30 na Placu Słowiańskim. Stamtąd uczestnicy, wśród których wiele było dzieci, całych rodzin, osób starszych, wyruszyli do Raczek Elbląskich, gdzie odwiedzili miejsce, w którym wyznaczono najniżej położony punkt w kraju.
     Wkrótce potem zjechali z głównej drogi, aby resztę trasy pokonać szlakiem biegnącym najbliżej Jeziora Druzno. Oprócz pięknych krajobrazów Żuław Elbląskich uczestnicy podziwiali XIX-wieczny budynek dawnego Zajazdu „Trzy Róże”, który znajdował się obok bazy rybackiej we wsi Żukowo-Węgle. Punktem kulminacyjnym wycieczki była wieża widokowa w Żółwińcu, z której podziwiać można było panoramę jeziora Druzno. Co ważne, każdy mógł przebyć trasę w optymalnym dla siebie tempie, nikt nikogo nie poganiał, tak więc cała kolumna szybko podzieliła się na mniejsze grupy i grupki.
     Finał imprezy miał miejsce podczas dożynek gminnych w Markusach. Tam wszyscy uczestnicy odebrali talony obiadowe i mogli wziąć udział w konkursie wiedzy o regionie.
     Całe to przedsięwzięcie, oprócz tego, że było miłym sposobem na spędzenie dnia wolnego, miało na celu także promocję – szlaków rowerowych, ale także tych terenów, które, niestety, nie są znane nawet tym aktywniejszym mieszkańcom miasta. – To jest problem, że jeździmy chętnie za granicę, a gorzej znamy to, co nas blisko otacza – przyznała jedna z uczestniczek rajdu. Ona sama niektóre z mijanych miejsc widziała po raz pierwszy.
     Trudno się dziwić, ścieżka do wieży widokowej jest wąska i ukryta – jeśli się nie wie, gdzie ona jest, można mieć problemy z odnalezieniem, zwłaszcza, że ustawiane przez Stowarzyszenie oznakowanie bywa kradzione. Dlatego nawet niektórzy zakochani w tych terenach mieszkańcy na wieży wcześniej nie byli.
     Stanisława Pańczuk, prezes Stowarzyszenia, zdaje sobie sprawę, że samo oznakowanie szlaków to trochę za mało. – Oczywiście trzeba je później jeszcze wypromować. Myślę, że intensywną promocją zajmiemy się od przyszłego roku, ale już w grudniu powinien zostać wydany przewodnik po szlakach rowerowych. Zamierzamy także wykorzystać Internet, gdzie powstanie mapa interaktywna.
     Oprócz walorów turystycznych okolic miasta impreza promowała także aktywny wypoczynek na rowerze. Komendantem rajdu był znany elbląski rowerzysta Marek Kamm, organizator wielu opisywanych wcześniej inicjatyw rowerowych, który dostrzega problem i konieczność popularyzacji takiego sposobu spędzania wolnego czasu. – Obawiam się, że wciąż jest zbyt małe zapotrzebowanie na „wycieczki rodzinne” – mówi Marek Kamm. – Ludzie boją się wyjechać poza miasto, poza Bażantarnię, a wbrew pozorom przejechanie nawet stu kilometrów, rozbite na cały dzień, dla większości osób nie powinno stanowić większego problemu”.
     Cóż, aby spojrzeć na panoramę Druzna, nie potrzeba wcale przejeżdżać stu kilometrów, wystarczy trzydzieści. Może warto ruszyć odkrywać nieznane piękno okolicy?
     
Marcin Derlukiewicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • .. i ja tam byłem, i do grochówki się dosadziłem, i w pięknej scenerii pojeździłem!. .nie wszystko widziałem, grochówkę odchorowałem, ale naszą okolicę ciepło wspominałem; )))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2010-09-13)
  • daleczego wczesniej nikt nie napisal ze taka wyprawa sie szykuje??? ot cala polska o wszystkim pisza po fakcie!! a za granica i tak jest ladniej i cieplej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-13)
  • jezioro druzno to jeden wielki syf
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obronca krzyza(2010-09-13)
  • Jak zwykle znajdzie się jakiś łoś który nieuważnie czyta to co jest zamieszczone na PortEl'u. Informacja o tej wycieczce była podana już 2010-08-29,a aktualizowana 2010-09-07 08:56.Teraz sobie poszukaj.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jejejeje(2010-09-13)
  • Moim zdaniem to jest tu jeden tylko błąd. "wspaniale oznakowane trasy rowerowe". Ludzie, od czterech lat się tym zajmuję, a sieć szlaków kanałowych niestety bardzo często nie spełnia zasadniczych wymagań. Nieoznakowane skrzyżowania (pominę tu braki w znakach, bo kradną, a i tanie to nie jest, pominę tez braki w drzewach na Żuławach, bo to normalne). Jednego nie mogę zdzierżyć. Kiedy za znakowanie biorą się ludzie niekompetentni, którzy uważają, że połknęli wszystkie rozumy, a później malują znak równolegle do drogi, najlepiej schowany za krzakami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rowerzysta(2010-09-13)
  • No dobra od strony raczek mozna jechac zadupiami, a z drugiej srtrony wracajac do E-g jak pojechac. Kiedys wybrałęm sie na wlasnie taka wycieczke i koncowy odcinek musialem niestety pokonywc 7-ką bo w pewnym momencie droga sie konczyla w polu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HvK(2010-09-13)
  • Kurcze może jakaś mapka tych tras? Chętnie bym pojechał, ale boję się ze zginę w polu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kmicic(2010-09-13)
  • "pięknych krajobrazów Żuław Elbląskich " Mówisz o tych płaskich jak stół terenach? One sa piękne??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-13)
  • postawienie tabliczki droga rowerowa nie powinno być jedyną rzeczą w ramach rozwoju, proponuje władzom wyciąć drzewa zarastające wał, bo niestety są miejsca, gdzie trzeba się przedzierać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    anka_kaszanka(2010-09-13)
  • jakich tras rowerowych? przecież to są zwykłe betonowe płyty, po tym się nie da jeździć bez dobrej amortyzacji, koło ścieżki rowerowej to nawet nie stało. Rzeczywiście mają się czym chwalić walnęli znaki i już mają drogę rowerową, a już myślałem po przeczytaniu wstępu że tam na prawdę powstała jakaś ścieżka rowerowa dookoła Drużna, chociażby z polbruku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    expert(2010-09-13)
  • Wały podlegają pod Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, droga chyba też. Żadne stowarzyszenie czy inna grupa nie ma kompetencji, ani możliwości finansowych by wymienić nawierzchnię na tych płytach! A trasy wytyczano we współpracy z elbląskim oddziałem PTTK więc też nie wiem czy da się znaleźć w okolicy kogoś bardziej kompetentnego? Dlatego występuję w obronie ludzi ze Stowarzyszenia. Rozumiem, że jest na co narzekać, ale akurat oni robią tyle ile mogą, aby cokolwiek na tych płytowych drogach się działo. Słuszne, skądinąd, pretensje powinni Państwo zgłaszać pod innymi adresami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marcin Derlukiewicz(2010-09-13)
  • To ja Panu powyżej proponuje się przejechać do Tropów Elbląskich, tam skręcić przy kapliczce, odbijając od głównej drogi a potem szukać wspaniale oznakowanego i nie zarośniętego pokrzywami do pasa szlaku - NIEBIESKIEGO, których tam w okolicach jest kilka odmian :) Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-13)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem