UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rowerem przez Polskę. Dla hospicjów

 
Elbląg, Rowerem przez Polskę. Dla hospicjów
Uczestnicy rajdu Cycle Poland 2011 gościli w elbląskim hospicjum (fot. AD)

Pokonują ponad 100 kilometrów dziennie. W deszczu, piekącym słońcu, dzielnie znosząc niedogodności, kontuzje, otarcia, siniaki, zadrapania. Towarzyszy im krzepiąca myśl – w ten sposób pomagają polskim hospicjom! W sobotę (16 lipca) charytatywny rajd Cycle Poland 2011 dotarł do Elbląga. Zobacz zdjęcia.

Z inicjatywą rajdu wyszła Ewa Holender, Polka mieszkająca od wielu lat w Wielkiej Brytanii oraz jej ojciec, Janusz (fot. niżej). Założyli Fundację Babci Aliny po śmierci swojej bliskiej.
     - Babcia Alina chorowała na nowotwór i przez ostatnie trzy miesiące życia była pod opieką hospicjum w Bielsku-Białej – mówi Ewa Holender. – Widzieliśmy jaka to świetna opieka, jak bardzo potrzebna ludziom cierpiącym, ale i ich rodzinom. Bez pomocy hospicjum nie dalibyśmy rady. Po śmierci babci założyliśmy fundację, która ma za zadanie wspierać hospicja w Polsce. Chcieliśmy w ten sposób podziękować za pomoc. Hospicja wypisują wnioski o zapotrzebowanie, a my ruszamy w trasę i tak pozyskujemy pieniądze. Od sponsorów, indywidualnych osób, od firm – dodaje. - Uczestnicy rajdu ponoszą wszystkie koszty sami - podkreśla.

 


     Zapaleńcy i ludzie o wielkich sercach po raz pierwszy wsiedli na rowery i ruszyli z pomocą w ubiegłym roku. Rajd przyniósł 50 tysięcy złotych – kwotę 12 tys. zł otrzymało elbląskie hospicjum im. dr Aleksandry Gabrysiak.
     - Za te pieniądze mogliśmy kupić opatrunki i materace przeciwodleżynowe, udało się również wyposażyć salę rehabilitacyjną – wylicza Anna Podhorodecka ze Stowarzyszenia na Rzecz Hospicjum Elbląskiego. – To duża pomoc, bo potrzeby mamy ciągle.
     - Teraz marzymy o wózku dla pacjentów, takim z podgłówkiem – dodaje dr Wiesława Pokropska, dyrektor hospicjum w Elblągu.
     Dziś przed godziną 14, 19 rowerzystów – z Anglii i Polski – oraz dwóch kierowców aut, które wiozą bagaże, dotarło do Elbląga. Wystartowali 9 lipca z Bielska-Białej, pokonali blisko 900 kilometrów odwiedzając po drodze hospicja. Elbląskie przywitało je z otwartymi ramionami, goszcząc grillowym posiłkiem i serdecznością. Każdy z uczestników rajdu otrzymał pamiątkowy medal.
     - Ja i moi znajomi z Anglii trenowaliśmy do tego rajdu przez ok. 3 miesiące – mówi Ewa Holender. – Wielu z nas na co dzień jeździ na rowerze więc nie ma problemu. Są jednak na trasie i tacy, którzy jeżdżą okazjonalnie. Rajd cieszy się popularnością, już mamy zapisy chętnych na następny rok – dodaje.
     W niedzielę ok. godz. 9 z Pl. Kazimierza Jagiellończyka uczestnicy rajdu charytatywnego wyruszyli w dalszą drogę. Kierowali się do Gdańska, bo tam była meta. Grupa elbląska (Grupa Rowerowa Stop) jechała z nimi do Jantara. Ostatni odcinek rajdu wspólnie z zapaleńcami pokonała aktorka Joanna Jabłczyńska.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama