Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 23-07-2017, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play ZBYSZKO WJECHAŁ NA DWORZEC KOLEJOWY ELBLĄG ZBYSZKO WJECHAŁ NA DWORZEC KOLEJOWY ELBLĄG

Ruchome bramki

Na boisku do piłki nożnej przy Szkole Podstawowej nr 11 w Elblągu jedna z metalowych bramek spadła na głowę chłopca grającego w piłkę. Na szczęście nie odniósł on poważniejszych obrażeń.

Przy Zespole Szkół nr 1 przy ul. Korczaka, w kterego skład wchodzi również SP nr 11, znajduje się kilka boisk, w tym dwa do piłki nożnej. Na mniejszym boisku stoją dwie metalowe bramki, niestety nie są w żaden sposób przytwierdzone do podłoża. W weekend chłopcy grali na boisku w piłkę. Jeden z nich zawiesił się rękami na poprzeczce, bramka zachwiała się i runęła wprost na niego. Chłopak ma poważnie rozbitą głowę. O zdarzeniu nie powiadomiono ani dyrekcji szkoły ani policji.
     - Nic nie wiedziałam, że doszło do jakiegoś wypadku - mówi Ewa Skorupska, dyrektor szkoły. - Zaraz sprawdzę, jak wyglądają te brameczki i jeśli nie są przymocowane, natychmiast każę to zrobić.
     Na boisku często bawią się dzieci z osiedla Nad Jarem, ponieważ jest to jedyne miejsce, gdzie mogą pograć w piłkę, pobawić się w berka itp. Niezabezpieczona bramka mogła stać się przyczyną poważnego wypadku.
     - Być może nic poważnego się nie stało - zastanawia się Alina Zając, rzecznik prasowy elbląskiej policji. - A może po prostu nie zgłoszono tego nam z obawy, że jeśli dziecko było nieletnie, rodzice mogliby odpowiadać za jego niedopilnowanie.

IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nic się nie stało! Trepanację czaszki przeprowadzono pomyślnie, uraz kręgosłupa da się po 16 latach rechabilitować, a winni zaniedbań dyrektorzy i pedagodzy (tak jak w przypadku biwaku) zakarzą wstępu na boisko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Drzazga(2001-06-26)
  • Na głowę nauczycieli spadła reforma oświaty i nic się nie stało. Dobrze, że nie spadł na nich deszcz pieniędzy, jakie im obiecał minister Handke, bo by ich dopiero przygniotło.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-06-26)
  • Kilka miesięcy temu w Polsce był wypadek śmiertelny spowodowany w identyczny sposób i dziwię się, że dyrekcja szkoły (a może i innych szkół) zbagatelizowała ten fakt. Nie uważacie, że to skandal? A pani rzecznik Policji niech się dobrze zastanowi czy można upilnować dziecko kiedy idzie na "bezpieczne" boisko, czy na osiedlowej uliczce nie rozjedzie go "łysy dresiarz" w swoim BMW, gnający jak na autostradzie, czy nie pogryzie go jeden z setek "bezpańskich" psów itd. A może Policja (przez duże P) weźmie się właśnie za takie przestępstwa a nie za rodziców?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mike(2001-06-27)
  • Tak sie sklada ze mieszkam obok boiska i gram na nim od nastu lat i jeszcze nigdy nic mi sie nie stalo. Dac dziecku gumowy mlotek to tez sobie krzywde zrobi. Teren szkoly jest ogrodzony, wiec dziecko wchodzac na teren w weekend bralo na siebie odpowiedzialnosc. To tyle. Szkole jest niewinna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    K4(2001-06-29)
  • Ten artykuł to klasyczny przykład dziennikarskiego bubla.Uzasadnienie : 1/Obok szkoły są 3 boiska do piłki nożnej. to są boiska trawiasto-ziemne.Mają stałe bramki,wkopane w ziemię. 2/Za szkołą są 2 eleganckie,utwardzone i pomalowane boiska uniwersalne: do kosza,siatkówki (po zamontowaniu słupków) i piłki ręcznej. 3/Artykuł dotyczy 2 bramek do piłki ręcznej,które po tym głupim incydencie i jeszcze głupszym artykule leżą obecnie za szkołą przykute łańcuchami do budynku.Ze swej natury są to bramki przenośne,tylko trzeba 2 wyrosłych młodzieńców aby je przestawić.Są po prostu ciężkie i przez to bardzo stabilne.Mieszkam niedaleko i zdarzyło mi się kilka razy stać w tej bramce oraz opierać sie dla relaksu w przerwie gry o poprzeczkę.Bramka ani drgnęła.Twierdzę że scenariusz przewrócenia bramki jest nieprawdopodobny."Chłopiec" musiałby ważyć 80 kG. i do tego bardzo się starać.Na tej samej zasadzie niebezpieczna jest każda ławka bo też można ją przewrócić.Gratuluję rzetelności dziennikarskiej Kazik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-07-02)
Reklama