Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Rzeka zniszczyła, kto i kiedy naprawi?

 
Elbląg, Rzeka zniszczyła, kto i kiedy naprawi? Czerwony szlak w Bażantarni (fot. AD, arch. PortEl.pl)
Rek

Za ile? I jak? To pytania, na które odpowiedzieć muszą jednostki, które administrują terenem Bażantarni oraz Srebrnym Potokiem. Również i tam wrześniowa ulewa, która tak mocno dała się we znaki mieszkańcom Elbląga, narobiła szkód. Wezbrane wody uszkodziły zwłaszcza czerwony szlak, ulubioną trasę elblążan do biegania, spacerów i jazdy na rowerze. Na razie wciąż trwa liczenie strat, ale wstępne szacunki już są.

Znaczne straty w Bażantarni
     Elblążanie i mieszkańcy regionu na długo zapamiętają ten poniedziałek. To właśnie 18 września spadło ponad 70 litrów wody na mkw., Kumiela wylała, a Elbląg oraz okoliczne tereny zostały podtopione. Wstępne szacunki mówią o 14 mln zł strat w samym Elblągu.
     - Aktualnie dla 65 uszkodzonych obiektów sporządzane są odrębne protokoły - wymaga to wykonania kosztorysów inwestorskich - wyjaśnia Joanna Urbaniak, rzecznik prezydenta miasta.
     Jak uzupełnia Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego obecnie komisja ds. ustalania strat i szacowania szkód, powołana przez prezydenta, przygotowuje wniosek o dotację do wojewody warmińsko-mazurskiego przeznaczoną na likwidację powstałych w Elblągu zniszczeń.
     - Ma on zostać złożony po 20 października – dodaje urzędnik.
     Również i wezbrane wody Srebrnego Potoku, rzeki która biegnie przez Bażantarnię, nie oszczędziły tego parku leśnego.
     - Straty w Bażantarni szacowane są na ok. 7 mln zł – informuje Joanna Urbaniak, rzecznik prezydenta miasta.
     Mocno ucierpiał czerwony szlak, który biegnie wzdłuż Srebrnego Potoku. Jego częścią, ciągnącą się do Mostku Elewów, administruje Zarząd Zieleni Miejskiej. Na razie podaje on jedynie dane dotyczące wspomnianego obiektu.
     - Wskutek powodzi doszło do uszkodzenia Mostku Elewów, który obecnie jest wyłączony z użytkowania. Koszt rozbiórki i budowy nowego obiektu mostowego oszacowany został przez zewnętrzną firmę na kwotę 760 tys. zł – wyjaśnia ZZM i dodaje, że w związku z tym, że nie dysponuje takimi środkami trudno mówić o jakimkolwiek terminie oddania do użytku nowego mostu.
     A co z resztą szkód? Tu sprawa nieco bardziej się komplikuje. Jak wyjaśnia ZZM czerwony szlak "został w znacznym stopniu zniszczony przez wezbrane wody rzeki należącej do Skarbu Państwa, którego przedstawicielem jest Marszałek Województwa Warmińsko – Mazurskiego".
     - Utrzymaniem i konserwacją koryta rzeki zajmuje się Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu. W sprawie kosztów rekonstrukcji, regulacji koryta rzeki oraz planowanych rozwiązań należy zatem kontaktować się z Żuławskim Zarządem Melioracji – informuje ZZM.
     
     Najpierw inwentaryzacja
     - Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu informuje, że podczas intensywnych opadów deszczu nastąpiły liczne uszkodzenia w korytach i obwałowaniach cieków spływających z Wysoczyzny do Zalewu Wiślanego i jeziora Druzno. Duża ilość tych uszkodzeń i ich rozproszenie przestrzenne na terenie Wysoczyzny Elbląskiej oraz Żuław przy ograniczonych zasobach kadrowych powoduje, że jeszcze nie wykonano inwentaryzacji uszkodzeń koryta Srebrnego Potoku na odcinku czerwonego szlaku i nie oszacowano kosztów wykonania naprawy – wyjaśnia Cezary Terech, dyrektor ŻZMiUW.
     Jak tłumaczy, w dalszej części pisma, wiadomo już, że prace naprawcze będą polegały na odbudowie brzegów koryta rzeki w miejscach uszkodzeń i rozmycia. O konkretnych rozwiązaniach i kosztach będzie można jednak mówić dopiero po wspomnianej, szczegółowej inwentaryzacji.
     Natomiast realizacja robót będzie możliwa "po otrzymaniu dodatkowych środków finansowych na usuwanie szkód powodziowych".
     - Jednocześnie informujemy, że na zlecenie tut. Zarządu została opracowana dokumentacja techniczna na regulację Srebrnego Potoku z budową zbiornika retencyjnego, wraz z pozwoleniem na realizację inwestycji. Realizacja inwestycji na Srebrnym Potoku będzie możliwa z chwilą otrzymania środków finansowych z budżetu państwa – kontynuuje Cezary Terech. - Na etapie opracowania przedmiotowej dokumentacji analizowano różne warianty umacniania koryta Srebrnego Potoku, również trwalsze konstrukcje hydrotechniczne związane z redukcją nadmiernego spadku i trwałym zabezpieczeniem brzegów. Jednak z uwagi, że przedmiotowy odcinek Srebrnego Potoku znajduje się się w Parku Krajobrazowym Wysoczyzny Elbląskiej, w warunkach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, zalecono pozostawienie naturalnego koryta cieku i ograniczenia wykonywania umocnień do minimum z naturalnych materiałów. Celem tych ograniczeń jest zabezpieczenie cennego siedliska łęgu oraz stanowiska chronionych roślin, m.in. skrzypu olbrzymiego. Powyższe powoduje, że trwalsze umocnienia na Srebrnym Potoku, na terenie Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej nie mogą być wykonywane.
     
     Co za Mostkiem?
     Częścią czerwonego szlaku, która znajduje się za Mostkiem Elewów, zarządza Nadleśnictwo Elbląg. Jak wyjaśnia Jan Piotrowski, rzecznik prasowy tej jednostki, obecnie jest ono zaangażowane w naprawę uszkodzeń na wszystkich terenach, którymi administruje. Wstępne szacunki mówią o stratach liczących ok. 268 tys. zł.
     - W większości przypadków są to podmyte, pozarywane, zamulone lub zatarasowane przez gałęzie przepusty drogowe. Ponadto uszkodzeniu uległy nawierzchnie dróg, nasypy, skarpy oraz pojawiły się osuwiska. Oszacowano również osiem uszkodzonych dróg, dwie uszkodzone składnice drewna i dwa uszkodzone przepusty, ponad osiem hektarów podtopień lasu oraz trzy nowe osuwiska – tłumaczy Jan Piotrowski. - W samej Bażantarni, na czerwonym szlaku, na gruntach zarządzanych przez Nadleśnictwo, uprzątnięto zalegające korony drzew. W dwóch miejscach pojawiły się także osuwiska, jednak nie zatarasowały one przejścia. 

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama