Wtorek 14-08-2018, imieniny Maksymiliana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rzeźbienie to ciężka praca...

Elbląg, Rzeźbienie to ciężka praca... Najtrudniejszy był początek

Szczekaczka z czasów socjalizmu, łabędź i zjeżdżalnia - takie m.in. rzeźby powstały podczas dwudniowego elbląskiego pleneru rzeźby w śniegu. To pierwszy taki plener w historii miasta i jeden z nielicznych, o ile nie pierwszy w kraju.

Pomysłodawcą festiwalu śniegu w Elblągu był miejscowy artysta rzeźbiarz Roman Fus, który kilkakrotnie uczestniczył w podobnych spotkaniach w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
     - Jestem bardzo zadowolony, mróz 2 lub 3 stopnie, śnieg dobrze ubity, to prawie tak jak za granicą. Tyle tylko, że nie ma ekip międzynarodowych – powiedział Roman Fus.
     Dwie wielkie i cztery nieco mniejsze bryły śnieżne stanęły na dziedzińcu Galerii El. Wcześniej Przedsiębiorstwo Zieleni Miejskiej uformowało je w śnieżne sześciany za pomocą specjalnych szalunków. Śnieg był porządnie ubity. Do rzeźbienia używano różnych narzędzi, niekoniecznie nawet związanych ze sztuką. Bo oto "w ruch" poszły łopaty, szpadle, drut kolczasty, piły, noże, a nawet korkociąg i drewniana łyżka.
     - To wydaje się proste, ale tak naprawdę trzeba się sporo napracować - komentowali uczestnicy pleneru.
     W plenerze uczestniczyli artyści, młodzież i dziennikarze.
     Ponieważ jesteśmy pragmatyczni i praktyczni, nad naszą rzeźbą nie trzeba było wielce się zastanawiać. Zrobiliśmy mikrofon radiowy, telewizor ("Koral", rocznik 1967) oraz... kufel piwa.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pozdrowienia dla " J " od Kitty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Crazy-Kitty(2002-01-14)
  • piwa mu!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martyna(2002-01-15)
  • Mówią na mieście, że drugi elbląski, wybitny rzeźbiarz śniegowy chciał storpedować tę imprezę strasząc Galerię i Zieleń Miejską konsekwencjami nieodpowiedzialnych poczynań Fusa Romana. Chodziło podobno o zagrożenie zdrowia i życia (sic!) uczestników imprezy lawiną z rozsypujących się śnieżnych kubików. Ot, takie małe, elbląskie piekiełko. Panowie Opalewski i Budzisiak, jak to było naprawdę z tym śnieżnym horrorem na dziedzińcu Galerii? Dlaczego naraziliście na zasypanie kilkunastu ludzi, w tym połowę elbląskich dziennikarzy? Przecież najbliższe owczarki do odnajdywania ludzi pod śniegiem aż w Zakopanem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stukacz(2002-01-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Hosting WWW START
Czytnik kart kryptograficznych Mini