Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

S. Vogel: Apteka to nie sklep

W elbląskich aptekach pojawiły się ulotki w związku z protestem środowiska farmaceutów przeciwko nowelizacji prawa dotyczącego prowadzenia aptek. Rozmowa ze Stanisławem Voglem, wiceprezesem Pomorskiej Izby Aptekarskiej.

Co zmienia nowelizacja prawa farmaceutycznego dla aptekarzy?
     Odbiera nam podstawowy i główny zapis, że apteka jest dla aptekarza - farmaceuty, czyli że właścicielem apteki jest specjalista. Ten zapis dawał możliwą swobodę działalności fachowcom i nie było możliwości dużego nacisku na przełożenie zarabiania pieniędzy za wszelką cenę.
     Nowelizacja prawa farmaceutycznego zakłada, że właścicielem apteki może być każdy przedsiębiorca...
     W Unii Europejskiej aptekę może mieć tylko aptekarz - farmaceuta, a ilość powstających aptek jest ściśle limitowana. Obawiamy się, że w chwili przystąpienia Polski do Unii, na nasz rynek wejdzie zagraniczny kapitał, który zdominuje rynek i będzie narzucał ceny leków.
     
     Farmaceuci obawiają się więc tego, że powstanie monopol na obrót środkami farmaceutycznymi?
     Powstaną duże sieci aptek, co już jest w zalążkach czynione. Zapis w prawie farmaceutycznym mówi, że jeden właściciel może mieć do 10 procent aptek. Więc jeżeli spojrzymy na dzisiejsze rozmieszczenie aptek w kraju, to jeden przedsiębiorca może mieć apteki w dwóch, a nawet trzech województwach. Czy to nie jest monopol? A każdy monopol dąży do tego, by podnieść zyski, bo takie jest prawo biznesu. Jeżeli ktoś wykupi apteki, to my oczywiście możemy stracić pracę, natomiast dla pacjenta każdy monopol wcześniej czy później zlikwiduje apteki tzw. nierentowne. Po drugie sprawi, że z aptek zacznie znikać tzw. tani lek, który będzie zastępowany droższym. Na dzisiaj tani lek to jest lek polski. Taką sytuacją zaniepokojone są więc i polskie firmy farmaceutyczne. Te molochy przecież będą dyktowały swoje warunki i dobór medykamentów.
     
     A czy nie mogłoby być tak, że właścicielem apteki byłby biznesmen, a kimś, kto wydaje leki specjalista, farmaceuta?
     Apteka nie jest sklepem. Apteka świadczy usługę i poradę farmaceutyczną, której elementem jest wydanie leku. Ja, na podstawie decyzji lekarza lub mojej wiedzy, wydaję pacjentowi lek. Przecież nieraz muszę odmówić. I to nie jest sklep. W sklepie jak mam pieniądze, to kupię wszystko. Apteka jest instytucją ochrony zdrowia, a ochrona zdrowia jest szczególnie chroniona ustawodawstwem. W aptece właściciel i pracownik są ze sobą ściśle zawodowo związani. Każdy nie-fachowiec, jeżeli zakłada taki biznes, chciałby w miarę możliwości zarobić, a apteka do tego celu do końca nie służy.
     
     Jak w kraju będzie wyglądał protest?
     Na pewno we wszystkich regionach Polski protest się odbędzie. Zaczyna się od Pomorza. To, że aptekarze protestują, jest naturalne. Protestem zainteresowany jest także przemysł farmaceutyczny, ale chcemy zainteresować także pacjentów. To będzie ciąg zdarzeń: najpierw ulotki, informacje dla pacjentów. Później wyłożymy listy do podpisów, by doprowadzić do złożenia w Sejmie obywatelskiego projektu zmiany prawa farmaceutycznego.

przyg. J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Polecam artykul Wprost na temat "ciezkiej sytuacji aptekarzy". O co walcza aptekarze? tygodnik.wprost.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyz(2002-10-07)
  • cytat: "Apteka nie jest sklepem. Apteka świadczy usługę i poradę farmaceutyczną, której elementem jest wydanie leku. " To zdanie można przypiąć prawie każdej działalności - np. "punkt sprzedaży komputerów - to nie jest sklep. Punkt świadczy usługę i poradę, której elementem jest wydanie komputera". Nikt nie przychodzi do apteki, żeby farmaceuta obejrzał mu gardło, zobaczył wyniki i przepisał lek - od tego jest lekarz. Farmaceuta musi znać zamienniki leków oraz ich ogólne działanie. Właścicielem apteki według mnie może być każdy przedsiębiorca - tak samo może być w przypadku niepublicznego szpitala - co pacjenta obchodzi kto jet właścicielem budynku, sprzętu, kto wypłaca pensje lekarzom i pielęgniarkom - ważne jest aby zbadał i zaopiniował lekarz (który wcale nie musi znać się na biznesie). Pisanie o wyjątkowej roli jaką odgrywają apteki jest trochę naciągane. Inaczej potracimy bardzo dobrych farmaceutów, którzy znają się na swoim fachu, ale przeraża ich ZUS, podatki, VAT, marketing, finanse, itp - od są inni specjaliści. Jeżeli już decydenci chcą zatroszczyć się ozdrowie pacjenta to niech zwrócą uwagę na system lecznictwa (poziom lekarzy, dostępność do lekarza i fachowego badania).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    + -(2002-10-07)
  • popieram przedmówcę - właściciel jest przedsiębiorcą i musi znać zasady markietingu, a tego na studiach farmacutycznych nie uczą. A farmaceuci -właściciele będą protestować, bo będzie większa konkurencja (a to chyba lepiej dla klientów)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytek(2002-10-07)
  • Trzeba było protestować jak wyprzedawano polski przemysł farmaceutyczny a nie teraz.Apteka dla aptekarza,piekarnia dla piekarza a księżyc dla księży ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Protestant(2002-10-07)
  • Jeśli ja osobiście będę miał do wyboru zakup leku tańszego i polskiego, albo drośzego i niepolskiego, to naprawdę wybór będzie baaardzo trudny. Dlaczego niby ludzie mieliby kupować u droższego monopolisty niż u tańszego specjalisty? Ja naprawdę jestem tępy z ekonomii bo nie rozumiem jej najbardziej podstawowych praw. Pan farmaceuta martwi się faktycznie o pacjenta, czy o to, że nie da rady zarobić na swój czynsz, bo duże sieci, będą miały tańszy towar?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    maruś(2002-10-07)
Reklama