Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Złapany Złapany

Sezon na wypalanie

Elbląg, Sezon na wypalanie Najwięcej pożarów pól strażacy odnotowują popołudniami oraz w weekendy

W miniony weekend elbląscy strażacy aż 11 razy wyjeżdżali do pożarów trawy. Jak twierdzą strażacy ogień zaprósza najczęściej młodzież szkolna.

Najwięcej wyjazdów strażacy notują popołudniami oraz w weekendy, czyli wtedy, kiedy młodzież ma czas wolny.
     - Zdarzają się także przypadki, kiedy ogień zaprószają dorośli - mówi Krzysztof Karolkiewicz z elbląskiej komendy straży pożarnej. - Jest to związane z wypalaniem ściernisk po zbiorach zbóż.
     Wypalanie traw może, oprócz niszczenia roślinności, powodować niebezpieczeństwo na przylegających do pól drogach poprzez zadymienie i zmniejszenie przejrzystości powietrza. Pożary pól obejmują najczęściej wielkie obszary, więc ich likwidacja zajmuje strażakom dużo czasu i pociąga za sobą znaczne koszty.
     - Koszt wyjazdy jednego samochodu wynosi ok. 500 zł - tłumaczy Krzysztof Karolkiewicz. - Czasami do jednego pożaru wyjeżdżają nawet trzy czy cztery jednostki.
     Łatwo więc obliczyć, że koszt likwidacji pożarów pól tylko w miniony weekend wyniósł ok. 5,5 tys. zł. W ubiegłym roku strażacy interweniowali w takich przypadkach aż 120 razy.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A czy ci podpalacze bo tak ich nazwę zdają sobie sprawę z tego że przy wypalaniu traw pozostaje w mieście praktycznie jeden wóz strażacki i to nie zawsze. I tym momencie otrzymujemy zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego na terenie miasta. Działania straży zostają ograniczone w tym momencie do zera. Zanim najbliższa jednostka dojedzie na miejsce pożaru upłynie dużo czasu i sytuacja pożarowa ulegnie pogorszeniu. Wskutek tego większe straty , dłużej trwająca akcja gaśnicza i psioczenie na strażaków że późno przyjechali. Niech się zastanowią co robią zanim ktoś przez nich nie straci życia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Strażak(2002-03-19)
  • Ludzie, jak zobaczycie dym nad polami to biegnijcie tam jak najszybciej. Nasza straż pożarna wraca do średniowiecza. Na miejscu zobaczycie jak strażacy walczą z ogniem przy pomocy gałęzi, tylko dla tego, że nie ma kasy na najprostszy sprzęt gaśniczy (tzw. tłumice, w ręku strażaka na zdjęciu). Lepiej gasić na dwa wozy, bo wtedy więcej ludzi dogałęzi, a paliwo się nie liczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-20)
Reklama