Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Silna lewica – silny Elbląg

 
Elbląg, Silna lewica – silny Elbląg Władysław Mańkut - kandydat na posła (fot. Michał Skroboszewski)

O planach lewicy, ważnych inwestycjach i zmianach rozmawiamy z przewodniczącym Rady Wojewódzkiej SLD, elbląskim kandydatem Zjednoczonej Lewicy na Posła– Władysławem Mańkutem. 

- Ma pan bogate doświadczenia polityczne, był pan m.in. wojewodą elbląskim, senatorem Rzeczypospolitej, szefuje pan lewicy w Warmińsko-Marurskim. Jak pan je wykorzysta, gdy zostanie pan posłem?
     - Z wielkimi korzyściami dla Elbląga. Nasze miasto i region dawno nie miało lewicowego posła, a że jest dziś w ogromnej finansowej potrzebie, w budżetowych kłopotach, takie wsparcie z Warszawy bardzo by się przydało. Doświadczenie i polityczne, i gospodarcze, bo przecież szefowałem też różnym firmom, kierowałem bankiem, to jedno, ale liczy się też suma dokonań. Dzięki doświadczeniom w podmiotach gospodarczych łatwiej stawia się cele i realizuje zadania polityczne.
     
     - Jaki najważniejszy cel postawi Pan sobie jako poseł?
     - Sejm jest miejscem, w którym zgłasza się, zatwierdza i realizuje duże plany polityczne i gospodarcze. Jako wojewoda inicjowałem i rozpocząłem realizację elbląskiej obwodnicy, odbudowę starówki, budowę portu, tworzenie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu. Jako poseł wprowadzę i sfinalizuję projekt przekopania Mierzei Wiślanej. Budowa kanału ponad kilometrowej długości, prowadzącego wprost do Zatoki Gdańskiej zdynamizuje nie tylko elbląski port, ale pozwoli na rozwój całego naszego regionu: powstaną bazy magazynowe i centra logistyczne. Nie tylko nasze krajowe, ale i zagraniczne. O turystyce nie wspominając. To może docelowo dać kilka tysięcy miejsc pracy, elbląski region bardzo ich potrzebuje. PO zablokowało rozwój tej drogi transportu umową z Rosją aż do 2017 roku, a ja uważam, że inwestycję powinno się zacząć jak najszybciej, już na początku przyszłego roku.
     
     - To cel regionalny, a ogólnokrajowy?
     - Regionalne dla mnie ważniejsze, bo lokalne źródła finansowania niezbędnych inwestycji w Elblągu już się skończyły. Musimy dostać wsparcie z Warszawy. A to załatwią tylko politycy z Elbląga, Elbląg świetnie znający, lokalni patrioci.
     
     - Nad jakimi ustawami chciałby pan pracować?
     - O rynku pracy i warunkach zatrudnienia. Tylko lewica jest w stanie dać Polsce 150 tysięcy miejsc pracy, co zawarliśmy w naszym programie. Tylko lewica zrealizuje podniesienie płacy minimalnej do 2500 zł miesięcznie, zniesie podatku PIT dla najmniej zarabiających, uzależni wiek emerytalny od 40-letniego stażu pracy, da darmowe leki dla najuboższych seniorów, zadba o rodziny wielodzietne. Gdy rządziła lewica, czyli w latach 1993-1997 oraz 2001-2005, zawsze bezrobocie malało i następował dynamiczny wzrost gospodarczy. Nie mówiąc o tym, że to podczas naszych rządów wprowadziliśmy Polskę i do NATO, i do Unii Europejskiej. Przecież Kopacz czy Kaczyński tego by nie dokonali…
     
     - Z jednej strony chce pan uszczuplić interesy rosyjskie budową kanału przez mierzeję, z drugiej głosi, że Elbląg powinien być bramą do Kaliningradu.
     - Kanał przez mierzeję nie uszczupli interesów rosyjskich wręcz przeciwnie, będą one bardziej partnerskie. Natomiast Elbląg już jest bramą do Kaliningradu, dzięki wprowadzeniu małego ruchu przygranicznego. Mnie zależy, żeby brama była jeszcze większa i bardziej efektywna. W Kaliningradzie mieszka milion potencjalnych klientów, którzy chętnie robią u nas zakupy, a tak jak Gdańsk ze swoim terminalem kontenerowym jest bramą do Polski, tak Kaliningrad – bramą do Rosji. Powinniśmy mieć korzyści na obsłudze obu kierunków. Terminal jest jednym z największych obiektów infrastruktury przeładunkowej na Bałtyku i największym polskim. Gdańsk jest coraz bardziej zakorkowany i drogi. Chętnie wiele jego centrów aktywności przeniosę pod Elbląg.
     
     - Jako poseł?
     -  Oczywiście. W projektach posłów PO dokończenie dwupasmówki z Elbląga do Trójmiasta miało być zakończone przed mistrzostwami w 2012, a teraz obiecują rok 2017. Zapewniam: ja w Komisji Infrastruktury nie pozwoliłbym na takie 5-cio letnie opóźnienie! Podobnie z trasą szybkiego ruchu do Warszawy…
     
     - I na koniec: jaki wynik tegorocznych wyborów byłby dla pana satysfakcjonujący?
     - Taki, który nie pozwoli PiS-owi samodzielnie, czy w jakiejś koalicji, znów rządzić Polską. Nie chcę, żeby wróciły czasy straszenia kobiet, szczucia lekarzy, aresztów wydobywczych, dziwnych i niepotrzebnych samobójstw. Żeby nie było znów ośmieszania Polski na arenie międzynarodowej, przez szefów MSZ typu Fotyga. Żeby był gospodarczy marazm. Czyli liczę na taki wynik Zjednoczonej Lewicy, który zablokuje rządy partii Jarosława Kaczyńskiego. Tylko wysokie zwycięstwo lewicy to gwarantuje, a na przykład PSL-u nie…
     
     - Dziękuję za rozmowę.
     - Dziękuje. I proszę o głos na mnie, na lewicę!
     

------------Artykuł sponsorowany---------------

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl