Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień! 30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień!

Ślady ciągle niezatarte

Od ostatniej wojny minęło ponad pół wieku, ale saperzy wciąż mają w Elblągu pełne ręce roboty.

Saperzy z czterech patroli, jakie wchodzą w skład 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu, niemal każdego dnia dostają zgłoszenia o spoczywających pod ziemią niewypałach i niewybuchach. W całym ubiegłym roku były 874 takie alarmy.
     - Amunicja, materiały wybuchowe czy bomby są znajdowane w najróżniejszych miejscach, od placów budów po pola rolnicze - mówi kapitan Zbigniew Tuszyński, rzecznik 16. Dywizji.
     Jedno z czołowych miejsc w tych statystykach zajmuje Elbląg oraz jego najbliższe okolice. W 2005 roku saperzy z 9. Brygady Kawalerii Pancernej w Braniewie, którzy obsługują m.in. Elbląg, unieszkodliwili tu ponad trzy tysiące różnego rodzaju niebezpiecznych wojennych „pamiątek”: bomb lotniczych, pocisków artyleryjskich i moździerzowych, granatów i amunicji.
     Tylko w listopadzie podczas wyburzania starych podpór mostu na rzece Elbląg w ciągu krajowej „siódemki” braniewski patrol interweniował siedem razy. Znalazł tam wtedy ponad 100 kilogramów materiałów wybuchowych, amunicję przeciwlotniczą i karabinową.
     - Ktoś, kto interesuje się historią II wojny światowej, z pewnością wie, że były obiekty o dużym znaczeniu militarnym - przypomina kapitan Tuszyński. - W takich miejscach koncentrowała się działalność wojsk, tam były punkty oporu i magazyny z amunicją. Były zwykłe zagubienia amunicji, zdarzało się również, że np. zrzucane z samolotów bomby nie wybuchały, czas je łaskawie okrył ziemią i trawą, by po latach ludzie znowu je odkryli.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • jak ktos wie o miejscach gdzie lezy zlom powojenny, niech dopisze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    .(2006-01-19)
  • Na dnie kanalu lezy zlom:P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblazanin(2006-01-19)
  • ja jeżdże powojennym złomem ;P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-01-19)
  • Ciągle znaleziska broni, amunicji, materiałów wybuchowym w Elblagu nie są niczym dziwnym. Elbląg po 23.01.1945 r. został ogłoszony twierdzą i to nie z czystego nazistowskiego fanatyzmu, tylko dlatego, że obrona miasta umożliwiała tysiącom Niemców - ludności cywilnej z Prus Wschodnich - ewakuację przez zamarznięty Zalew Wiślany. Elbląg był potężnym ośrodkiem garnizonowym w Okręgu Nr 1 - Prusy Wschodnie. To właśnie pod Elblągiem sowieckie oddziały przecięły ostatnią lądową drogę ewakuacji ludności niemieckiej na Zachód. Nieprzypadkowo kilka lat temu we Fromborku odsłonięto "Pomnik tragedii na Zalewie Wiślanym", gdyż dla Sowietów uciekająca ludność cywilna była doskonałym celem (zwłaszcza dla lotników i zwłaszcza przy dobrej pogodzie). Ponura i okrutna sława poprzedzała nadejście "robotniczo-chłopskiej krasnej armii".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    conr/(2006-01-21)
Reklama