Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Śledztwo trwa

Przyczyną śmierci nastolatka na elbląskim kąpielisku było utonięcie - hipotezę tę potwierdziła sekcja - informuje rzecznik Prokuratury Rejonowej w Elblągu Jolanta Rudzińska. 15-latek zginął w minioną sobotę podczas kąpieli na otwartym basenie.

Prokuratura nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Wstępne ustalenia sugerują, że był to nieszczęśliwy wypadek i nie potwierdzają plotek o źle prowadzonej akcji ratunkowej. Obecnie przesłuchiwani są liczni świadkowie tej tragedii.
     - Pewne jest, że akcję poszukiwawczą utrudniała nieprzejrzysta woda w basenie - mówi prokurator Rudzińska. - Problem ze zlokalizowaniem tonącego mieli również ci ludzie, którzy byli tuż przy nim. Ilość ratowników była zgodna z przepisami. Byli oni trzeźwi i gotowi do pracy. Tyle wiemy po pierwszych dniach śledztwa.
     Sobotnia tragedia dowodzi po raz kolejny, że z wodą nie ma żartów. Nawet, gdy w pobliżu wypoczywają setki ludzi, których bezpieczeństwa strzegą ratownicy WOPR.
     

Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • dokładnie gdyby na tym basenie było chociaż dno widać jak w innych to nie było by tego problemu! sam zgubiłem tam płetwe i szukałem ok godziny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-12)
  • zgadzam sie z ta opinia, skoro koles z kyórym Łukasz płynał nie wiedział gdzie poszedł na dno to jak to miał zauwazyc ratonik, ktory ma setke osób do pilnowania a ten kumpel miał tylko jego, wiec o co chodzi!!!!! a chłopak, który był z nim i powiadomił ratowniczke wiem, ze go nie szukał bo tam byłem i niech teraz nie opwiada bzdur podpłynał do niej spokojnie zabka i cos powiedział, nie wiem dokładnie co bo nie słyszałem--- ale niech teraz nie opowiada, ze to on bawił sie w ratownika!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    świadek(2006-07-12)
  • Czyli co jednym słowem nic sie nie stało i nikt za nic nie odpowiada ?? Rola ratowników na tym basenie jest tylko czystą formalnością dla wypełnienia przepisów nie zaś do celu do jakiego są powołani.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wyrocznia(2006-07-12)
  • W końcu któś pisze jak było a nie histeryczne bzdury. Też tam byłem, starałem się pomóc i słyszałem głuchą ciszę w odpowiedzi na pytania ratowników "czy ktoś coś widział?". Teraz za to koledzy Łukasza starają się pokryć swoją frustrację pretensjami do wszystkich i o wszystko. Prawda jest taka, że młodzież lubi się bawić hałaśliwie i często robią głupie żarty i z tego zgiełku ratownik musi wyłowić to właściwe, prawdziwe i często ciche, słabe wołanie o pomoc. I czas skończyć głubie zabawy nad wodą bo potem trzeba opłakiwać stratę bliskiej osoby. Zmówcie lepiej modlitwę za Łukasza, Ci którzy piszą wszystkie te bzdury i oskarżenia....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    diver(2006-07-12)
  • ej wiecie co obwiniacie tylko jeden drugiego dajcie sobie juz spokoj są ludzie powolani do wyjasnienia tej sprawy i oni to wyjasnią a nie... Łukaszowi i tak juz nikt zycia ne przywroci... [*][*]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Qlimax(2006-07-12)
  • Sądze, że sprawny ratownik na jednym oddechu spenetrował by dno wskazanej lokalizacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Smerf(2006-07-12)
  • najwyzsza pora zdjac ten temat!!!!! ile mozna?? jego rodzina to czyta i sie zalamuje... ludzie troche wyczucia!! łukasz spoczywaj w pokoju...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-12)
  • nie bylo was tam... nie wiece co sie stalo... to wina ratownikow a nie Łukasza!! ratowanik ma ratowac a nie sie opalac... 10 min byl pod woda bo nikt nie zareagowal... to ich zasrany obowiazek... placa im za to z naszych podatkow!! i nie broncie ratownjikow bo to ich wina!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-12)
  • Z jakich podatków człowieku. Wopr to nie jest firma państwowa tylko organizacja utrzymująca się z dotacji, składek ratowników i sponsorów. Nie zwalajcie wszystkiego na ratowników. Jak zwykle wina leży po środku. Zobaczcie statystyki utonięć, poproście ratowników o dziennik kompieliska i zobaczcie ile mają akcji w ciągu sezonu. Niestety ratownik nie bóg, może tylko zmniejszyć ryzyko utonięcia ale nigdy nie zostanie ono wyeliminowane! Uważam że ratownicy robią dużo, niech teraz zrobi coś miasto i w końcu zadba o ten basen. Czy to tak wiele na tyle lat i tyle ludzi??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-12)
  • Była źle rozganizowana akcja ratunkowa... a to tylko wina ratowników... nikogo innego tylko ich...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Asiuniaaaa(2006-07-12)
  • a gdzie opiekunowie, mnie w tym wieku nie wolno było chodzić smaotnie bez dorosłych nad wodę m
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-12)
  • niektórzy wypowiadający się tutaj są niepoważni ..... Chłopak zginął nie ze swojej winy, tylko z czyjejś, i nie można nikogo obwiniać z jego przyjaciół. Przecież robili co mogli, a ratownicy nie popisali się ....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :((2006-07-12)
Reklama