Piątek 25-05-2018, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Słodki rekord pobity!

 
Elbląg, Słodki rekord pobity! Andrzej Suchanowski zjadł 9 pączków w 5 minut! (fot. AD)
Rek

Pyszne, pachnące, lukrowane, z cukrem pudrem, wypełnione marmoladą, kremem lub czekoladą i wielce kaloryczne. W Tłusty Czwartek na polskich stołach królowały pączki. Jedni zjadali krągłe wypieki wyłącznie dla tradycji, inni prześcigali się w jedzeniu pączków na czas. Elbląski rekord, ustanowiony przed rokiem, został pobity.

W Tłusty Czwartek zorganizowano drugie mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas. Do konkurencji zasiadło dziewięcioro elblążan: ośmiu mężczyzn i jedna kobieta. Na pochłonięcie jak największej liczby pączków zawodnicy mieli 5 minut. Techniki były różne, misterne kęsy, duże gryzy, ugniatanie, spłaszczanie. Dla ułatwienia zadania „pączkożercy” mogli popijać wodę.
     Mistrzostwa wygrał Andrzej Suchanowski, który zjadł aż dziewięć pączków, bijąc tym samym zeszłoroczny rekord o jedno ciastko.
     - Nie spodziewałem się, że uda mi się zjeść tyle pączków. Przed wyjściem z domu jadłem normalnie obiad, zjadłem też dwa pączki na rozgrzewkę - mówi tegoroczny zwycięzca. - Konkurenci byli mocni, ale dałem radę. Jadłem, popijałem, jadłem, popijałem i udało się.
     Jedyną kobietą startującą w konkursie była Anna Brzezińska. Jej wynik to 4,5 sztuki.
     - Godzinę przed zawodami jadłam obiad, wcześniej zjadłam już dwa pączki - przyznała po konkursie.
     Drugi raz w mistrzostwach udział wziął Michał Pilipczuk.
     - Tym razem udało mi się zjeść siedem i pół pączka, a w zeszłym roku sześć i pół, więc jest poprawa - cieszy się elblążanin. - Nie mam żadnej techniki, ale specjalnie nie jadłem obiadu. Nie jest to łatwa konkurencja, człowiek się zapycha, szczególnie ciężko jest na początku, później już jakoś idzie.

 


     Mistrzostwa zostały zorganizowane w cukierni Raszczyk. Nagrodą dla uczestników konkursu był... karton pączków.
     - Marzą mi się pączkowe mistrzostwa na przykład na Starym Mieście, najlepiej było by rozstawić stoły, zorganizować konkurs z podziałem na kategorie wiekowe, przy okazji zrobić wielki kiermasz, tak żeby wszystkie babcie, gospodynie wiejskie mogły przynieść swoje wypieki, żeby firmy mogły się rozstawić. Tego nam brakuje, ale może kiedyś się uda - zapowiada Ingrid Hinz-Nowosad, pomysłodawczyni konkursów dla dziennikarzy i elblążan.
     Czekamy więc na kolejny Tłusty Czwartek...

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Samochody używane HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Audi
Ubezpieczenia OC i AC
Oryginalne części Peugeot - HADM Gramatowski