Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Światełko do nieba Światełko do nieba

Śmiertelny uraz głowy, śledztwo trwa

 
Elbląg, Śmiertelny uraz głowy, śledztwo trwa Podczas prac porządkowych 51-latek wypadł z naczepy i uderzył głową o chodnik. Zmarł wskutek odniesionych obrażeń głowy (fot. AD)
Rek

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 51-letniego mężczyzny, który wypadł z naczepy i uderzył głową o chodnik. Sekcja zwłok wykazała, że zgon nastąpił wskutek urazu czaszkowo-mózgowego. Śledczy ustalają teraz, czy podczas pracy przestrzegano zasad bezpieczeństwa.

Jak już informowaliśmy, do wypadku doszło 30 października podczas prac porządkowych przy al. Grunwaldzkiej, na wysokości marketu Elzam. Z raportu MPO wynika, że uczestniczyły w nich dwie osoby i kierowca półciężarówki. Ok. godz. 8.30 jeden z pracujących mężczyzn zauważył, że jego kolega leży na chodniku. Kierowca wezwał pogotowie, które zabrało poszkodowanego do szpitala. Jak twierdzą świadkowie, mężczyzna miał obrażenia głowy, był przytomny i rozmawiał z lekarzem. 5 listopada kierowca samochodu został wezwany na przesłuchanie na policję, gdzie dowiedział się, że 51-latek zmarł w szpitalu.
     -  Ze wstępnych ustaleń wynika, że 51-latek udeptywał liście na naczepie samochodu i podczas tych prac wypadł na zewnątrz. Przesłuchujemy świadków w tej sprawie.
     Kierowca auta, na które ładowano liście, twierdzi że nie widział momentu, w którym kolega miał wypaść z samochodu - informuje Jolanta Rudzińska, prokurator rejonowy w Elblągu.
     Biegły patolog, po przeprowadzeniu sekcji zwłok, ustalił, że przyczyną śmierci mężczyzny był uraz czaszkowo-mózgowy spowodowany upadkiem. Śledczy czekają na protokół posekcyjny, badają też czy podczas prac porządkowych zachowano zasady bezpieczeństwa.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Czy nie jest to praca na wysokości? Czy w MPO były zachowane zasady BHP? Czy pracownik posiadał uprawnienia na prace na wysokości? Czy nie powinnien posiadac adekwatnych ochron osobistych takich jak kask? Kto w MPO odpowiada za szkolenia dot. BHP? Czy pracownik posiadał aktualne szkolenie dot. BHP?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 6
    BeHaPowiec(2015-11-18)
  • Zajmą się tym odpowiednie służby panie BeHaPowiec!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    kaaarol(2015-11-18)
  • Czyż nie jest to spółka miejska? Utrzymywana z naszych podatków. .. mamy prawo wiedzieć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 2
    BeHaPowiec(2015-11-18)
  • Z naczepy? Gdzie znajduje się naczepa w półciężarówce?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 3
    SzoferWesołek(2015-11-18)
  • powinien być zamocowany do bunjee typowe standary europejskie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    (2015-11-18)
  • "Kierowca auta, na które ładowano liście, twierdzi że nie widział momentu, w którym kolega miał wypaść z samochodu - informuje Jolanta Rudzińska, prokurator rejonowy w Elblągu. " Miał wypaść ??? Jak można widzieć coś co ktoś zamierzał zrobić ??? Operując takimi sformułowaniami równie dobrze można by napisać: Kierowca auta, na które ładowano liście, twierdzi że nie widział momentu, w którym kolega nie miał wypaść z samochodu - informuje Jolanta Rudzińska, prokurator rejonowy w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 8
    Paranoja(2015-11-18)
  • naucz się j. polskiego a potem się wymądrzaj. takie sformuowanie jest poprawne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    (2015-11-18)
  • Żaden z podsądnych nie miał szkolenia. Teraz na gwałt uzupełniane papiery.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2015-11-18)
  • A czy to w ogóle był pracownik? Chyba nieeee. Panel ekspertów niech się najpierw zorientuje w sytuacji. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Dofachowcówprzezmałef(2015-11-18)
  • Wcześniej pisano, że nie był to pracownik, oraz według kodeksu pracy oraz Państwowej Inspekcji Pracy - nie wykonywał pracy za czym idzie brak jakichkolwiek przywilejów z tego tytułu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    okoniowaty(2015-11-18)
  • a jak pisałem ostatnio że w Elblągu brak zwykłych pracowników bo tu mieszkają sami wysoce wykwalifikowani rzeczoznawcy i biegi w tematach wszelkich to mnie minusowali a tu prosze ile wypowiedzi tyle "fachowych opinii"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    heheheheeeeee(2015-11-18)
  • Człowiek ginie a barany bzdury piszą. Leży gość na chodniku a auto dwadzieścia metrów dalej koleś skrzydeł dostał nikt idealny nie jest a czy był to pracownik czy ktokolwiek należy się wyjaśnić sprawę i winnego ukarać Wiem bo widziałem nie tylko ja wiele aut na skrzyżowaniu stało. Elbląska blokowa wiocha.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    45(2015-11-18)
Reklama