Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 19-08-2017, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Młody Rolnik Młody Rolnik

Sowy nas zaskakują

 
Elbląg, Sowy nas zaskakują Kto huczy w lesie? Tego uczyli się elbląscy leśnicy (fot. PiotrCh, Fotka Miesiąca, Luty 2014)
Rek

– Są takie miejsca w Polsce, gdzie o sowach wiadomo niewiele albo wcale. To właśnie jedno z zadań naszego stowarzyszenia, żeby takie białe plamy w jakiś sposób pokolorować – tłumaczy Krzysztof Kus ze Stowarzyszenia Ochrony Sów, które przez weekend liczyło sowy w elbląskich lasach.

– Te ptaki nie są aż tak powszechne, poza tym stosunkowo niewiele ornitologów zajmuje się tym gatunkiem – mówi sowiarz.
     Dlaczego? Dlatego, że sowy są aktywne w nocy, co jak tłumaczy Krzysztof Kus, rozmija się z naszym trybem życia. I dodaje, że nie każdemu może to odpowiadać. Poza tym tropienie sów wymaga cierpliwości i uwagi. Poszukiwacze pracują w cztero-, pięcioosobowych zespołach, czasami wielogodzinne wędrówki kończą się niczym. Jednakże dla wielbicieli tego gatunku najważniejsze jest to, że w momencie, gdy odkryje się jedną tajemnicę tych ptaków, pojawiają się trzy kolejne.
– Sowy nas po prostu zaskakują, to chyba jest w tych ptakach najciekawsze – tłumaczy ornitolog.
     Kwiecień jest czasem, kiedy większość gatunków głośno huczy, oczywiście w nocy.
 – Wtedy też odbywa się taka samoistna aktywność, nie musimy wabić sów odgłosami terytorialnymi – tłumaczy Kus.
     Przez kilka ostatnich dni ornitolodzy liczyli, ile jest sów w elbląskich lasach, zaprosiło ich Nadleśnictwo Elbląg.
     - Wprawdzie chodziliśmy już wcześniej po lesie i słyszeliśmy takie odgłosy, ale nie potrafiliśmy ich przyporządkować do konkretnych gatunków - mówi Jarosław Mytych z Nadleśnictwa Elbląg.
     Teraz elbląscy leśnicy będą wiedzieli, czy dany odgłos należy do puszczyka, który najczęściej występuje w lasach, czy do uszatki błotnej, która jest najrzadsza.
     
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama