Poniedziałek 23-07-2018, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sowy nas zaskakują

 
Elbląg, Sowy nas zaskakują Kto huczy w lesie? Tego uczyli się elbląscy leśnicy (fot. PiotrCh, Fotka Miesiąca, Luty 2014)
Rek

– Są takie miejsca w Polsce, gdzie o sowach wiadomo niewiele albo wcale. To właśnie jedno z zadań naszego stowarzyszenia, żeby takie białe plamy w jakiś sposób pokolorować – tłumaczy Krzysztof Kus ze Stowarzyszenia Ochrony Sów, które przez weekend liczyło sowy w elbląskich lasach.

– Te ptaki nie są aż tak powszechne, poza tym stosunkowo niewiele ornitologów zajmuje się tym gatunkiem – mówi sowiarz.
     Dlaczego? Dlatego, że sowy są aktywne w nocy, co jak tłumaczy Krzysztof Kus, rozmija się z naszym trybem życia. I dodaje, że nie każdemu może to odpowiadać. Poza tym tropienie sów wymaga cierpliwości i uwagi. Poszukiwacze pracują w cztero-, pięcioosobowych zespołach, czasami wielogodzinne wędrówki kończą się niczym. Jednakże dla wielbicieli tego gatunku najważniejsze jest to, że w momencie, gdy odkryje się jedną tajemnicę tych ptaków, pojawiają się trzy kolejne.
– Sowy nas po prostu zaskakują, to chyba jest w tych ptakach najciekawsze – tłumaczy ornitolog.
     Kwiecień jest czasem, kiedy większość gatunków głośno huczy, oczywiście w nocy.
 – Wtedy też odbywa się taka samoistna aktywność, nie musimy wabić sów odgłosami terytorialnymi – tłumaczy Kus.
     Przez kilka ostatnich dni ornitolodzy liczyli, ile jest sów w elbląskich lasach, zaprosiło ich Nadleśnictwo Elbląg.
     - Wprawdzie chodziliśmy już wcześniej po lesie i słyszeliśmy takie odgłosy, ale nie potrafiliśmy ich przyporządkować do konkretnych gatunków - mówi Jarosław Mytych z Nadleśnictwa Elbląg.
     Teraz elbląscy leśnicy będą wiedzieli, czy dany odgłos należy do puszczyka, który najczęściej występuje w lasach, czy do uszatki błotnej, która jest najrzadsza.
     
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia inna niż inne