Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Sprawa odroczona

Elbląg, Sprawa odroczona

Elbląski sąd grodzki odroczył do początku lipca sprawę przewodniczącego Solidarności. Policja zarzuciła Mirosławowi Kozłowskiemu, że we wrześniu ubiegłego roku zorganizował festyn z pokazem sztucznych ogni bez odpowiedniego zezwolenia. Grozi za to grzywna lub nagana.

Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej i zarządzeniem wojewody, fajerwerków można używać tylko w Nowy Rok lub po uzyskaniu specjalnej zgody prezydenta miasta. Takiej zgody szef Solidarności nie miał.
     Dziś przed sądem zeznawała sekretarka biura Solidarności. Powiedziała, że w sierpniu ubiegłego roku rozmawiała z jednym z pracowników Urzędu Miejskiego w Elblągu. Miał on wtedy powiedzieć, że o festynie nie musi powiadamiać prezydenta, bo pismo i tak ostatecznie trafi do wydziału mienia komunalnego. Wg zeznań dodał także, że zgoda będzie do odebrania w Urzędzie. Sekretarka nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego nikt z Solidarności później się o to nie dopytywał.
     - Nie otrzymaliśmy odpowiedzi odmownej i uznaliśmy, że zgoda jest - zeznała przed sądem.
     Sąd zapytał się także przewodniczącego Solidarności, dlaczego nie podpisał z miastem umowy użyczenia terenu Bażantarni, gdzie odbył się festyn.
     - Nie wiedziałem, że taka umowa powinna być zawarta - odpowiedział Kozłowski. - Festyny organizujemy już od kilku lat i nigdy takiej umowy nie było. Nigdy też nie było problemów ze zgodą.
     Dziś przesłuchany miał być także inny świadek. Nie stawił się jednak przed sądem i dlatego sprawa została odroczona.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nie mają się sądy w tym kraju czym zajmować, więc taki g. można ciągnąć miesiącami i latami. Skandal, na co wyrzuca się nasze pieniądze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    @(2003-06-04)
  • KOzłowski wielu rzeczy nie wie,ale chce być najmadrzejszy!,czy sprawa bedzie trwała wiecej niz Halberdy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-06-04)
  • No to się sąd dzisiaj napracował - przesłuchał strasznie rozgarniętą sekretarkę, która załatwia służbowe sprawy przez telefon, ale podobno każdy ma taką sekretarkę, na jaką zasłużył (chociaż ta jak na ozłowskiego i tak pewnie jest za dobra). Niech kończą ten cyrk i wsadzają go do kicia, będzie troche spokoju w mieście.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
  • Wielki mi skandal, gdy to czytalam mialam wraznienie, iz powinno to byc umieszczone w rubryce "40 lat temu" tym zajmuje sie teraz sad? a nawet jesli to po co takie sprawy wyciagane sa na swiatlo dzienne? nie mogliby tego zalatwic po cichu, przeciez to zenujace...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niunia(2003-06-05)
  • Niunia - co miałas na myśli pisząc, że takie sprawy powinny być załatwione "po cichu"?? Czy Kozłowski miał dac komu trzeba w łapę i sprawa byłaby załatwiona? jeśli tak, to mam nadzieję, że zartowałaś.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
  • ISIU : nie wszytsko, co nazywa sie po cichu zaczy bezprawnie... Chodzilo mi o nienaglasnienie sprawy przez media.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niunia(2003-06-05)
  • *piard*
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    coti(2003-06-05)
  • **Isia** nasza koleżanka nie jest "strasznie rozgarniętą sekretarką" - przynajmniej dla Ciebie. Nie życzymy sobie takich epitetów. Jak nie wiesz, na czym polega praca w biurze - nie zabieraj głosu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koleżanki(2003-06-05)
  • wasza praca polega na piłowaniu pazurów i ich malowaniu jakbyscie nie wiedziały jak to sie nazywa co robicie w biurze, powied mi kto przychodzi do biura kozłowskiego, pare szwaczek i jeszcze pare innych lumpow, a przez pozostały dzien?? grasz w pasjansa i malujesz pazury
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    speed(2003-06-05)
  • Speed - a widziałeś, że malujemy pazury i gramy w pasjansa?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koleżanki(2003-06-05)
  • Jesli ktos mial watpliwosci co sie robi w biurze to po przeczytaniu tego co pisza "kolezanki" chyba ich nie ma. Przeciez one od rana powinny w pocie czola pracowac a nie spedzac czas w Internecie i pisac swoje komentarze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    a(2003-06-05)
  • To Pani rozgarnieta sekretarka ma inne podobnie zapracowane koleżanki?? No no, Pan Kozłowski widzę lubi sie otaczać wieloma takimi ludźmi. Aż nie chcę myśleć o całej SOLIDARNOŚCI ;) ;) ;) ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
Reklama