Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 21-09-2017, imieniny Mateusza, Hipolita
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Powódź w Elblągu Powódź w Elblągu

Sprawa odroczona

Elbląg, Sprawa odroczona

Elbląski sąd grodzki odroczył do początku lipca sprawę przewodniczącego Solidarności. Policja zarzuciła Mirosławowi Kozłowskiemu, że we wrześniu ubiegłego roku zorganizował festyn z pokazem sztucznych ogni bez odpowiedniego zezwolenia. Grozi za to grzywna lub nagana.

Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej i zarządzeniem wojewody, fajerwerków można używać tylko w Nowy Rok lub po uzyskaniu specjalnej zgody prezydenta miasta. Takiej zgody szef Solidarności nie miał.
     Dziś przed sądem zeznawała sekretarka biura Solidarności. Powiedziała, że w sierpniu ubiegłego roku rozmawiała z jednym z pracowników Urzędu Miejskiego w Elblągu. Miał on wtedy powiedzieć, że o festynie nie musi powiadamiać prezydenta, bo pismo i tak ostatecznie trafi do wydziału mienia komunalnego. Wg zeznań dodał także, że zgoda będzie do odebrania w Urzędzie. Sekretarka nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego nikt z Solidarności później się o to nie dopytywał.
     - Nie otrzymaliśmy odpowiedzi odmownej i uznaliśmy, że zgoda jest - zeznała przed sądem.
     Sąd zapytał się także przewodniczącego Solidarności, dlaczego nie podpisał z miastem umowy użyczenia terenu Bażantarni, gdzie odbył się festyn.
     - Nie wiedziałem, że taka umowa powinna być zawarta - odpowiedział Kozłowski. - Festyny organizujemy już od kilku lat i nigdy takiej umowy nie było. Nigdy też nie było problemów ze zgodą.
     Dziś przesłuchany miał być także inny świadek. Nie stawił się jednak przed sądem i dlatego sprawa została odroczona.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nie mają się sądy w tym kraju czym zajmować, więc taki g. można ciągnąć miesiącami i latami. Skandal, na co wyrzuca się nasze pieniądze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    @(2003-06-04)
  • KOzłowski wielu rzeczy nie wie,ale chce być najmadrzejszy!,czy sprawa bedzie trwała wiecej niz Halberdy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-06-04)
  • No to się sąd dzisiaj napracował - przesłuchał strasznie rozgarniętą sekretarkę, która załatwia służbowe sprawy przez telefon, ale podobno każdy ma taką sekretarkę, na jaką zasłużył (chociaż ta jak na ozłowskiego i tak pewnie jest za dobra). Niech kończą ten cyrk i wsadzają go do kicia, będzie troche spokoju w mieście.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
  • Wielki mi skandal, gdy to czytalam mialam wraznienie, iz powinno to byc umieszczone w rubryce "40 lat temu" tym zajmuje sie teraz sad? a nawet jesli to po co takie sprawy wyciagane sa na swiatlo dzienne? nie mogliby tego zalatwic po cichu, przeciez to zenujace...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niunia(2003-06-05)
  • Niunia - co miałas na myśli pisząc, że takie sprawy powinny być załatwione "po cichu"?? Czy Kozłowski miał dac komu trzeba w łapę i sprawa byłaby załatwiona? jeśli tak, to mam nadzieję, że zartowałaś.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
  • ISIU : nie wszytsko, co nazywa sie po cichu zaczy bezprawnie... Chodzilo mi o nienaglasnienie sprawy przez media.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niunia(2003-06-05)
  • *piard*
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    coti(2003-06-05)
  • **Isia** nasza koleżanka nie jest "strasznie rozgarniętą sekretarką" - przynajmniej dla Ciebie. Nie życzymy sobie takich epitetów. Jak nie wiesz, na czym polega praca w biurze - nie zabieraj głosu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koleżanki(2003-06-05)
  • wasza praca polega na piłowaniu pazurów i ich malowaniu jakbyscie nie wiedziały jak to sie nazywa co robicie w biurze, powied mi kto przychodzi do biura kozłowskiego, pare szwaczek i jeszcze pare innych lumpow, a przez pozostały dzien?? grasz w pasjansa i malujesz pazury
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    speed(2003-06-05)
  • Speed - a widziałeś, że malujemy pazury i gramy w pasjansa?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    koleżanki(2003-06-05)
  • Jesli ktos mial watpliwosci co sie robi w biurze to po przeczytaniu tego co pisza "kolezanki" chyba ich nie ma. Przeciez one od rana powinny w pocie czola pracowac a nie spedzac czas w Internecie i pisac swoje komentarze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    a(2003-06-05)
  • To Pani rozgarnieta sekretarka ma inne podobnie zapracowane koleżanki?? No no, Pan Kozłowski widzę lubi sie otaczać wieloma takimi ludźmi. Aż nie chcę myśleć o całej SOLIDARNOŚCI ;) ;) ;) ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-06-05)
Reklama