Poniedziałek 18-06-2018, imieniny Elżbiety, Marka
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sprawa wróci do Iławy

Proces burmistrza Iławy, oskarżonego o poświadczenie nieprawdy w dokumentach i przekroczenie uprawnień, odbędzie się po raz drugi.

Sąd Okręgowy w Elblągu, który rozpatrywał apelację burmistrza Jarosława M., cofnął sprawę do ponownego rozpoznania do Sądu Rejonowego w Iławie. Dwóm urzędnikom, którzy odpowiadali w procesie razem z burmistrzem, sąd zamienił kary więzienia w zawieszeniu na kary grzywny, a wobec wykonawcy robót sąd karę zawiesił.
     Jarosław M. był burmistrzem pobliskiej Lubawy, kiedy miasto to w 1998 roku dostało od wojewody 100 tys. zł dotacji celowej na budowę chodników i parkingów oraz na przebudowę sieci energetycznej na jednym z osiedli. Pieniądze przeznaczono jednak na ważniejsze - zdaniem ówczesnych władz - wydatki, a w dokumentach rozliczających dotację wykazano, że finansowano jednak prace na osiedlu. Sąd rejonowy w Iławie skazał burmistrza na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił wyrok, bo uznał, że w czasie procesu zostało naruszone prawo do obrony.
     Jarosława M. przez część procesu reprezentował bowiem mecenas Andrzej K., który został prawomocnie uznany za kłamcę lustracyjnego, a to oznacza, że nie mógł wykonywać swojego zawodu. Dwóm urzędnikom, którzy odpowiadali razem z burmistrzem, sąd zamienił kary więzienia w zawieszeniu na grzywny w wysokości 2 i 3 tysięcy złotych, bo stwierdził, że orzeczone kary były niewspółmierne do ich winy, bo wykonywali tylko polecenia zwierzchników. Wobec czwartego oskarżonego - wykonawcy prac remontowych - sąd zawiesił wykonanie kary.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • no i tak sobie będa przenosili, cofali, zawracali, a na końcu okaże sie że małą szkodliwosść społeczne, przedawnienie, i dostanie 2 lata w zawiasach na 3 ehhh
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KAKTUS PROWOKATOR(2004-12-22)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na dibond 300x60 cm - Kawa
Fototapety dziecięce
Fototapety do siłowni/fitness club
Fototapety z uliczkami