Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Truciciel z ul. Andrzeja Struga Truciciel z ul. Andrzeja Struga

Stajnia Lipnik ma się dobrze

 
Elbląg, Stajnia Lipnik ma się dobrze fot. nadesłana
Rek

Hubertus to nie tylko święto myśliwych, ale i jeźdźców. W tym roku Stajnia Lipnik gościła 27 miłośników jazdy konnej, którzy nie tylko galopowali nad Zalewem Wiślanym, ale i wspólnie biesiadowali.

Mózgiem i dobrym duchem Stajnik Lipnik jest Milena Kisiel, jedna z laureatek programu "Mentor", organizowanego przez Elbląską Izbę Gospodarczą i Urząd Pracy w Elblągu. Milena rozwija biznes z dużym powodzeniem, coraz więcej podopiecznych odwiedza stajnię, zajęte są niemal wszystkie boksy. Świetny plac do zabawy, zadbana stajnia i szkółka jeździecka sprawiają, że chętnych do przebywania w Lipniku nie brakuje.
     Dlatego miejsce to szeroko otworzyło drzwi jeźdźcom, którzy wspólnie obchodzili tegorocznego Hubertusa na początku listopada. Goście, po zakończonej gonitwie, biesiadowali przy wspólnym stole.

  fot. nadesłana fot. nadesłana

- Gwoździem programu był dzik upolowany przez pana Romana Podborowskiego, upieczony i przywieziony przez pana Juliusza z Kościerzyny, który pieczeniem dziczyzny zajmuje się od 27 lat - mówiła Milena Kisiel. - Pogoda dopisała, a padać zaczęło dopiero ok, godz. 16. Jednak nastroje były tak dobre, że nawet to nie przeszkodziło w biesiadowaniu do późnego wieczora.  Mam nadzieję,  że za rok spotkamy się znowu, być może w większym gronie. 
     

inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Co za wypociny... kogo interesuje o ktorej zaczął padac deszcz... wazne, że zabawa byla przednia! :)) fajnie, że stajnia sie rozwija!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Konia(2016-11-28)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywka HERB ELBLĄGA
Naszywka GODŁO
Naszywki