Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 23-08-2017, imieniny Róży, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Molo w Kretowinach . Molo w Kretowinach .

Stajnia Lipnik ma się dobrze

 
Elbląg, Stajnia Lipnik ma się dobrze fot. nadesłana
Rek

Hubertus to nie tylko święto myśliwych, ale i jeźdźców. W tym roku Stajnia Lipnik gościła 27 miłośników jazdy konnej, którzy nie tylko galopowali nad Zalewem Wiślanym, ale i wspólnie biesiadowali.

Mózgiem i dobrym duchem Stajnik Lipnik jest Milena Kisiel, jedna z laureatek programu "Mentor", organizowanego przez Elbląską Izbę Gospodarczą i Urząd Pracy w Elblągu. Milena rozwija biznes z dużym powodzeniem, coraz więcej podopiecznych odwiedza stajnię, zajęte są niemal wszystkie boksy. Świetny plac do zabawy, zadbana stajnia i szkółka jeździecka sprawiają, że chętnych do przebywania w Lipniku nie brakuje.
     Dlatego miejsce to szeroko otworzyło drzwi jeźdźcom, którzy wspólnie obchodzili tegorocznego Hubertusa na początku listopada. Goście, po zakończonej gonitwie, biesiadowali przy wspólnym stole.

  fot. nadesłana fot. nadesłana

- Gwoździem programu był dzik upolowany przez pana Romana Podborowskiego, upieczony i przywieziony przez pana Juliusza z Kościerzyny, który pieczeniem dziczyzny zajmuje się od 27 lat - mówiła Milena Kisiel. - Pogoda dopisała, a padać zaczęło dopiero ok, godz. 16. Jednak nastroje były tak dobre, że nawet to nie przeszkodziło w biesiadowaniu do późnego wieczora.  Mam nadzieję,  że za rok spotkamy się znowu, być może w większym gronie. 
     

inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Co za wypociny... kogo interesuje o ktorej zaczął padac deszcz... wazne, że zabawa byla przednia! :)) fajnie, że stajnia sie rozwija!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Konia(2016-11-28)
Reklama