Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

A co tu pisać ?! A co tu pisać ?!

Stop dla "mrówek"

Elbląg, Stop dla "mrówek" Granicę z obwodem kaliningradzkim w Gronowie i Gołdapi przekracza dziennie ok. 10 tys. osób

Przez polskie drogowe przejścia graniczne z Rosją w Gronowie i Gołdapi codziennie przejeżdża około 10 tys. osób. Zdecydowana większość to tzw. "mrówki", zajmujące się dostarczaniem do Polski wyrobów tytoniowych i alkoholu. Oczywiście, towar jest bez akcyzy, trafia na wszelkiego rodzaje targowiska z ominięciem stosownych opłat. Traci na tym skarb państwa.

Od jutra nastąpi wzmożona kontrola celna na polskich przejściach granicznych z Federacją Rosyjską . Ma to być zdecydowana forma walki warmińsko-mazurskich służb celnych i granicznych z "mówkami". Jak zapowiedział Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Urzędu Celnego w Olsztynie, na polskich przejściach granicznych mają być szczególnie egzekwowane przepisy celne, określające dopuszczalną ilość wwożonego na polski obszar celny alkoholu i wyrobów tytoniowych.
     Normy są drastyczne i biją przede wszystkim w mieszkańców regionów przygranicznych, którzy od kilku lat jeżdżą na teren obwodu kaliningradzkiego, gdzie zaopatrują się w o wiele tańsze niż u nas papierosy i alkohol.
     Mieszkańcy terenów przygranicznych raz na miesiąc mogą przywieźć ze swoich rosyjskich wojaży tylko pól litra alkoholu i 20 sztuk papierosów. Mieszkańcy innych regionów Polski potraktowani zostali łagodniej (może nie zaliczają się do kategorii "mrówek") i rozporządzenie ministerialne pozwala im przywieźć litr wyrobów spirytusowych, dwa lity wina, pięć litrów piwa i 200 sztuk papierosów.
     Według zapowiedzi rzecznika prasowego olsztyńskich celników, osoby z terenów nadgranicznych, które przy wjeździe do Polski zadeklarują większe od dopuszczalnych ilości towaru, będą przez polskie służby zawracani do Rosji. Tam będą musiały pozbyć się nadmiaru towaru. Gdyby jednak nie mogli tego uczynić - wódka i papierosy będą zajmowana przez naszych celników.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To kto teraz będzie krzewił rozpropagowane już powiedzonko: "Wódeczka, papieroski" na targowisku przy Dąbka? Ech, co za czasy. Nawet spokojnie ludziom nie dadzą poprzemycać...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pan Nikt(2002-02-28)
  • Jak się wszyscy na mrówkach skupią to przynajmniej TIR-y z przemytem będą miały nie będa niepokojone .Można słonia nie widzięć jak się ktoś od mrówek odgania. A czy aby te mrówki po zasiłek natychmiast nie polecą .Ot logika.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zyga(2002-02-28)
  • Jak się wszyscy na mrówkach skupią to przynajmniej TIR-y z przemytem nie będa niepokojone .Można słonia nie widzięć jak się ktoś od mrówek odgania. A czy aby te mrówki po zasiłek natychmiast nie polecą .Ot logika.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zyga(2002-02-28)
  • dajcie mi prace, nie jakąś za 2000 ale normalną za jakieś 1200 zł i napewno nie będę stał po 12 godzin , a poza tym i tak wali to w drobnych np. jak ja woze tylko normę a z boku jadą auta które ... sami wiecie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    junior(2002-02-28)
  • zobaczycie co sie bedzie dzialo jak te mrowki przestana jezdizc na granice, skonczy sie kasa,zaczna sie kradzieze, rozboje i wtedy sie bedziemy martwili
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stefan(2002-03-02)
  • dajcie ludziom prace a nie bedzie przemytow,a po drugie to zawsze jakas przygoda, mna granicy moze sie duzo zdarzyc :) a te wasze zaostrzenia i tak nic nia dadza, ludzie zawsze znajda sposob na przemyt
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olika(2002-03-02)
  • Kochana Redakcjo: czy „mrówki” przede wszystkim nie zarabiają na życie? 25% bezrobocia. Kupuję od nich, w rynku pod arkadami przy targowisku, i na każdym wyrobie jest akcyza, więc nie kłamcie, kochana Redakcjo, że „oczywiście” towar jest bez akcyzy! Prawdą jest, że nie wszyscy handlowcy wprowadzający towar do obrotu na Polskim Obszarze Celnym z rosyjską akcyzą płacą „placowe” na targowiskach, ale nie jest prawdą, ze traci na tym skarb państwa! Redakcjo!!! Traci na tym samorząd lokalny! Opłaty targowe nie trafiają do kasy skarbu państwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ambrozja Pik(2002-03-03)
  • Zgadzamy się z panią Ambrozją, że skarb państwa na tym nie traci. Pod jednym tylko drobnym warunkiem, że grażdanka Ambrozja jest obywatelką rosyjską i miała na myśli skarb Federacji Rosyjskiej. Ta jednak bezczelnie nie chce się jak dotąd dzielić z naszym skarbem wpływami z akcyzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Redakcja(2002-03-03)
Reklama