Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Strajk się odbędzie, ale nikt nie zostanie bez opieki

 
Elbląg, Strajk się odbędzie, ale nikt nie zostanie bez opieki fot. arch. AD
Rek

W akcji protestacyjnej pracowników oświaty, zapowiedzianej na 31 marca, udział weźmie ponad połowa elbląskich placówek. Nauczyciele przyjdą do szkoły, ale pracować nie będą. Jak jednak zapewnia samorząd żadne dziecko nie zostanie bez opieki.

Pracownicy oświaty opowiedzieli się za strajkiem w referendum. Związek Nauczycielstwa Polskiego tłumaczy, że inne możliwości się wyczerpały, dlatego sięgają po ostatni element sporu zbiorowego, czyli strajk. O co walczą? W liście prezesa ZNP do pracowników oświaty czytamy: "O miejsca pracy, bo w ciągu pięciu lat reforma edukacji może spowodować zwolnienia, dlatego żądamy niedokonywania wypowiedzeń stosunków pracy do 2022 roku; podwyższenie statusu zawodowego! Domagamy się wzrostu wynagrodzenia, bo od pięciu lat nie było podwyżek w oświacie. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, ponieważ ministerstwo edukacji proponuje likwidację tzw. średnich wynagrodzeń i niektórych dodatków. Być może czeka nas obniżka płac; utrzymanie warunków pracy i płacy! W wyniku reformy każdy może stracić zatrudnienie na obecnych zasadach, dlatego żądamy niedokonywania - na niekorzyść - zmian warunków pracy do 2022 roku."
     Do strajku przystąpią 23 placówki z 44, a protestować będą nie tylko członkowie ZNP. Tego dnia nauczyciele przyjdą do pracy, ale pracować nie będą.
     Temat poruszono również podczas dzisiejszej (30 marca) sesji Rady Miejskiej. Radna Joanna Lisewska zapytała o to, czy to prawda, że nauczyciele zniechęcają rodziców i uczniów do tego, by przyszli w piątek do szkoły. Prezydent odpowiedział jej, że szkoły pracują normalnie i że uczniowie mają zapewnioną opiekę.
– Nie słyszałem o tym, nie dotarły do mnie sygnały, że ktokolwiek wywiera nacisk na uczniów. Nie wyobrażam sobie, że gdyby była taka sytuacja, dyrektorzy szkół nie zareagowaliby w odpowiedni sposób. To oni są przecież pracodawcami dla nauczycieli, pracowników szkoły i powinni w takich sprawach reagować – stwierdził Wróblewski.
     - Nie sprawdzaliśmy, ilu nauczycieli zdecydowało się przystąpić do strajku, zadaniem samorządu było przede wszystkim zapewnienie opieki wszystkim uczniom w czasie zapowiadanego protestu. Z informacji, które posiadamy, wynika, że odpowiednia opieka we wszystkich szkołach zostanie zapewniona – tłumaczy Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.
     Protokoły, przygotowywane przez komitety strajkowe, będą do Związku Nauczycielstwa Polskiego spływały w piątek, po południu. Dopiero po ich przeanalizowaniu i podliczeniu danych będzie można poznać dokładną ilość strajkujących nauczycieli. Kompletne dane zostaną przekazane do Urzędu Miejskiego w poniedziałek.

mw, RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama