Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Strażacy wpadli do Angeliki ze świąteczną wizytą

 
Elbląg, Strażacy wpadli do Angeliki ze świąteczną wizytą Strażacy wpadli do Angeliki ze świąteczną wizytą (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Już nie lalki i nie klocki a błyszczyk do ust, a do tego tusz do rzęs i... - Farby do malowania samochodu - żartował Święty Mikołaj, ale Angelika szybko go poprawiła: - To lakiery do paznokci! Jedenastolatka, ulubienica elbląskich strażaków, jak co roku wypatrywała ich świątecznego „zaprzęgu”. I nie zawiodła się. Zobacz fotoreportaż.

Angelika, w wyniku upadku z okna, jako dwuletnia dziewczynka trafiła do szpitala. Miała uszkodzony rdzeń kręgowy, nie oddychała samodzielnie. Lekarze nie dawali jej żadnych szans. Dzięki opiece elbląskiego hospicjum, rehabilitacji dziś jej stan się poprawia. Właśnie w hospicjum w 2012 r. Angelika poznała i zaprzyjaźniła się z elbląskimi strażakami. Przyjechali, by zdjąć gniazdo os i zauważyli, że ich pracy przygląda się mała, uśmiechnięta dziewczynka siedząca na wózku. Strażacy zaczęli z nią rozmawiać, pokazali jej jak wygląda w środku wóz, a ona poczęstowała ich ciastem. W ten sposób zostali przyjaciółmi. Od tego czasu co roku strażacki zaprzęg składa Angelice wizytę przedświąteczną.
     - Znamy się z Angeliką już ho, ho, chyba 5 lat – przyznał strażacki św. Mikołaj, czyli (pssst!) asp. Wiesław Matusak. - A że co roku do niej przyjeżdżamy? Bo to są serca elbląskich strażaków. Od kiedy ją poznaliśmy w hospicjum złożyliśmy sobie taką malutką przysięgę, że będziemy jej robić prezenty do 18. roku życia. I chcemy z nią być, a może i trochę dłużej (śmiech).
     Święty Mikołaj zna marzenia wszystkich dzieci, ale ten szczególnie chce spełniać marzenia Angeliki.
     - Mamy specjalnego wysłannika, który co roku robi wywiad i stąd św. Mikołaj wie, co przywieźć – mówił asp. Matusak. - To, co się udaje kupić, trafia do worka. Angelika dorasta i jest duża różnica w prezentach – przyznaje św. Mikołaj. - Już nie ma małych laleczek, bo Angelika staje się piękną kobietą.
     Co więc trafiło dziś (20 grudnia) do rąk Angeliki?
     - Ciastolina Play-Doh, czekolada, tusz do rzęs – wyliczała dziewczynka. - Czy czekałam na Mikołaja? Oczywiście.
     - Nawet jeść nie chciała z wrażenia – śmiała się jej babcia.
     - A co tam chowasz? - dopytywała św. Mikołaja Angelika.
     - Farby do malowania samochodu – żartował święty.
     - Niee, to lakiery do paznokci – cieszyła się nastolatka.

  Angelika co roku czeka na strażaków (fot. MS) Angelika co roku czeka na strażaków (fot. MS)

Dziewczynka robi postępy w rehabilitacji, z czego bardzo zadowolona jest jej mama.
     - Rehabilitacja dwa razy w tygodniu z hospicjum [Angelika jest cały czas pod opieką tej placówki – red.] i dwa razy w tygodniu jeździmy na ćwiczenia – mówiła Lilianna Kucharska. - Wszystko małymi kroczkami idzie do przodu, mamy nadzieję, że będzie dobrze.
     Angelika pokazała strażakom, jak potrafi już sama unieść nóżki, a jej mama podzieliła się dobrą informacją – latem dziewczynce udało się przez osiem godzin oddychać bez pomocy respiratora.
     W tym roku strażacki zaprzęg świąteczny odwiedził także inną dziewczynkę, Patrycję, która choruje na łamliwość kości.
     - Poznaliśmy ją podczas festynu i zbiórki pieniędzy na wózek dla niej – wspominał asp. Wiesław Matusek. - Postanowiliśmy więc dziś odwiedzić Patrycję z małą, świąteczną paczką.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy