Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Strażak na rowerze jedzie do Paryża

 
Elbląg, Strażak na rowerze jedzie do Paryża Paweł Koch tuż przed rozpoczęciem wyprawy (fot. Anna Dembińska)
Rek

Na co dzień ratuje ludzkie życie, teraz wziął miesiąc urlopu, by zrealizować swoje marzenie. Strażak Paweł Koch z Elbląga wyruszył dzisiaj rano rowerem do Paryża. Przed nim około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł.

- Forma znakomita, nastawienie też. Dzisiaj chcę dojechać do Człuchowa, w sumie to 145 kilometrów. Codziennie chcę pokonywać podobny odcinek, by 23 września dojechać do Paryża – powiedział nam Paweł Koch. Elbląski strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 stawił się dzisiaj w remizie przy ul. Browarnej z rowerem i całym ekwipunkiem. Bezpiecznej podróży życzyli mu koledzy ze straży i dowództwo jednostki.
     - Paweł jest wzorem dla innych, właściwie niedoścignionym – chwalił strażaka mł. bryg. Mariusz Dzieciątek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. Browarnej. - Zawsze wspieramy podobne inicjatywy naszych strażaków. Koledzy są wyrozumiali, przełożeni również - tak się udało zorganizować pracę, by Paweł mógł mieć miesiąc wolnego i zrealizować swój cel.
     Przed elbląskim strażakiem około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. Ma już doświadczenie – w ubiegłym roku samotnie pokonał na rowerze ponad tysiąc kilometrów z Półwyspu Helskiego do Bieszczad.
     - O swoje bezpieczeństwo się nie boję, jestem widoczny, wybieram mniej uczęszczane drogi. Do Malborka jadę przez Marzęcino, by ominąć ruchliwą trasę. Później na drogach są szerokie pobocza, w wielu miejscach są ścieżki, szczególnie za granicą – mówi Paweł Koch. Nocować będzie tam, gdzie akurat się trafi.
     - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł. - Dostałem w prezencie koszulkę z nadrukowanymi zdjęciami znajomych trzymającymi za mnie kciuki, więc powinno być dobrze.
     Paweł Koch ma wrócić do Polski 25 września. Ma już kupiony bilet powrotny na samolot.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama