Wtorek 25-09-2018, imieniny Władysława, Aurelii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Strażak na rowerze jedzie do Paryża

 
Elbląg, Strażak na rowerze jedzie do Paryża Paweł Koch tuż przed rozpoczęciem wyprawy (fot. Anna Dembińska)
Rek

Na co dzień ratuje ludzkie życie, teraz wziął miesiąc urlopu, by zrealizować swoje marzenie. Strażak Paweł Koch z Elbląga wyruszył dzisiaj rano rowerem do Paryża. Przed nim około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł.

- Forma znakomita, nastawienie też. Dzisiaj chcę dojechać do Człuchowa, w sumie to 145 kilometrów. Codziennie chcę pokonywać podobny odcinek, by 23 września dojechać do Paryża – powiedział nam Paweł Koch. Elbląski strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 stawił się dzisiaj w remizie przy ul. Browarnej z rowerem i całym ekwipunkiem. Bezpiecznej podróży życzyli mu koledzy ze straży i dowództwo jednostki.
     - Paweł jest wzorem dla innych, właściwie niedoścignionym – chwalił strażaka mł. bryg. Mariusz Dzieciątek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. Browarnej. - Zawsze wspieramy podobne inicjatywy naszych strażaków. Koledzy są wyrozumiali, przełożeni również - tak się udało zorganizować pracę, by Paweł mógł mieć miesiąc wolnego i zrealizować swój cel.
     Przed elbląskim strażakiem około dwóch tysięcy kilometrów samotnej podróży. Ma już doświadczenie – w ubiegłym roku samotnie pokonał na rowerze ponad tysiąc kilometrów z Półwyspu Helskiego do Bieszczad.
     - O swoje bezpieczeństwo się nie boję, jestem widoczny, wybieram mniej uczęszczane drogi. Do Malborka jadę przez Marzęcino, by ominąć ruchliwą trasę. Później na drogach są szerokie pobocza, w wielu miejscach są ścieżki, szczególnie za granicą – mówi Paweł Koch. Nocować będzie tam, gdzie akurat się trafi.
     - Mam namiot, więc to będzie moje główne miejsce noclegowe. Gdzie dojadę, tam się położę – śmieje się pan Paweł. - Dostałem w prezencie koszulkę z nadrukowanymi zdjęciami znajomych trzymającymi za mnie kciuki, więc powinno być dobrze.
     Paweł Koch ma wrócić do Polski 25 września. Ma już kupiony bilet powrotny na samolot.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na dibond 300x60 cm - Kawa
Obraz na płótnie, tryptyk 70x110, 110x110, 70x110 cm
Fototapety dziecięce
Fototapety z motoryzacją