Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Szkody po wodzie

Elbląg, Szkody po wodzie Ulewne deszcze przyniosły poważne szkody w rolnictwie

Ogromne szkody przyniosły ulewne deszcze i podtopienia na Żuławach. Na półmetku są prace gminnych komisji, które mają oszacować szkody.

Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o kosztach ulewy. Na razie raporty komisji określają procent zniszczonych upraw. Największe szkody ogólnie ponieśli rolnicy z okolic Malborka i Ostaszewa. Ci pierwsi stracili około 50 procent upraw. Straty drugich są większe - od 60 do 70 procent.
     - Największe szkody woda wyrządziła na polach rolników dwóch wsi z gminy Gronowo Elbląskie - Wikrowa i Jegłownika - mówi Wiesław Kasprzykowski z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Starym Polu. - Niektórzy stracili 80, a niektórzy nawet 100 procent upraw.
     Najwięcej zniszczeń woda poczyniła wśród roślin okopowych (ziemniaki i buraki cukrowe) oraz warzyw (marchew, pietruszka, rośliny strąkowe).
     - Takiej tragedii nie ma wśród zbóż - dodaje Wiesław Kasprzykowski. - Korzenie zbóż są bardziej wytrzymałe na brak tlenu w glebie.
     Większość rolników, których dotknęła tragedia, jest w trakcie spłaty zaciągniętych rok temu kredytów suszowych. Pieniądze dla banków miały pochodzić ze sprzedaży tegorocznych plonów. Jednak bez kolejnego kredytu część rolników może zbankrutować. Dlatego kilkoro z nich zapowiedziało, że będzie się starać o odszkodowania drogą sądową.
     - Na razie cały czas są jeszcze oceniane straty - mówi zastępca wójta gminy Gronowo Elbląskie Marek Karaszewski. - Trudno dzisiaj mówić, co będzie dalej. Ale część rolników rozważa oddanie sprawu do sądu.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Po co oceniać straty skoro rząd i tak nie ma pieniędzy (jak zwykle). A tak na marginesie to trzeba było się ubezpieczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Szeryf(2001-07-31)
Reklama