Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 20-01-2017, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Martwy ptak zamarznięty na drzewie Martwy ptak zamarznięty na drzewie

Szkody po wodzie

Elbląg, Szkody po wodzie Ulewne deszcze przyniosły poważne szkody w rolnictwie

Ogromne szkody przyniosły ulewne deszcze i podtopienia na Żuławach. Na półmetku są prace gminnych komisji, które mają oszacować szkody.

Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o kosztach ulewy. Na razie raporty komisji określają procent zniszczonych upraw. Największe szkody ogólnie ponieśli rolnicy z okolic Malborka i Ostaszewa. Ci pierwsi stracili około 50 procent upraw. Straty drugich są większe - od 60 do 70 procent.
     - Największe szkody woda wyrządziła na polach rolników dwóch wsi z gminy Gronowo Elbląskie - Wikrowa i Jegłownika - mówi Wiesław Kasprzykowski z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Starym Polu. - Niektórzy stracili 80, a niektórzy nawet 100 procent upraw.
     Najwięcej zniszczeń woda poczyniła wśród roślin okopowych (ziemniaki i buraki cukrowe) oraz warzyw (marchew, pietruszka, rośliny strąkowe).
     - Takiej tragedii nie ma wśród zbóż - dodaje Wiesław Kasprzykowski. - Korzenie zbóż są bardziej wytrzymałe na brak tlenu w glebie.
     Większość rolników, których dotknęła tragedia, jest w trakcie spłaty zaciągniętych rok temu kredytów suszowych. Pieniądze dla banków miały pochodzić ze sprzedaży tegorocznych plonów. Jednak bez kolejnego kredytu część rolników może zbankrutować. Dlatego kilkoro z nich zapowiedziało, że będzie się starać o odszkodowania drogą sądową.
     - Na razie cały czas są jeszcze oceniane straty - mówi zastępca wójta gminy Gronowo Elbląskie Marek Karaszewski. - Trudno dzisiaj mówić, co będzie dalej. Ale część rolników rozważa oddanie sprawu do sądu.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Po co oceniać straty skoro rząd i tak nie ma pieniędzy (jak zwykle). A tak na marginesie to trzeba było się ubezpieczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Szeryf(2001-07-31)
Reklama