Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ

Szukam pracy - uległa

OBYCZAJE. www.elblag.pl Na oficjalnych stronach internetowych naszego miasta, prowadzonych przez firmę Softel przy współpracy z Urzędem Miasta i Radiem El, w części ogłoszeniowej można znaleźć dość dwuznaczne ogłoszenie.

"Bardzo dobra i równie dobrze płatna praca, w ładnym biurze w Elblągu, czeka na atrakcyjną, szczupłą i uległą asystentkę. Dodatkowy warunek: znajomość języka angielskiego. Pierwszy kontakt tylko e-mailem (tu podano adres internetowy). Praca na umowę, ZUS, pensja do 3000 PLN".
     
     Zaciekawiona wymaganiami wobec kandydatki, zwłaszcza słowem "uległa", użyłam fikcyjnego nazwiska i wysłałam maila pod wskazany adres. Napisałam, że mam 25 lat, szukam pracy i tak się składa, że spełniam wszystkie wymagane warunki. Zapytałam też, co to za praca i co oznacza określenie "uległa asystentka".
     
     Z odpowiedzi dowiedziałam się, że jest to renomowana firma, w biurze pracuje kilka osób, a płaca utrzymuje się na poziomie 2500 zł (czyli mniej niż w oficjalnej ofercie). W kwestii "uległości" przeczytałam takie oto zdanie:
     
     "Warunki Pani zna: nienaganna prezencja, angielski i ta uległość; tu się Pani pewnie dobrze domyśla. "Ulec" trzeba będzie czasami mnie, czyli swojemu szefowi, przy sprzyjających okazjach. Musi to Pani zaakceptować, jeśli mamy dalej rozmawiać".
     
     Udałam, że zakceptowałam i rozmawialiśmy dalej. Napisałam, że jestem zainteresowana dobrze płatną pracą, lecz nadal mam wątpliwości. Zapytałam m.in., na czym będzie polegała moja praca, na jakich zasadach będę zatrudniona, ile trwa okres próbny, kto pracuje w tym ładnym biurze i czy inni pracownicy też muszą ulegać szefowi.
     
     W kolejnej odpowiedzi poinformowano mnie, że centrala firmy i księgowość mieści się w innym mieście, więc wszystkie rozliczenia, faktury, delegacje i zaliczki oraz sprawy związane z klientami, utrzymanie biura i zakupy są na głowie asystentki. Obowiązkiem asystentki jest też wspieranie swojego szefa, przypominanie i załatwianie za niego wielu spraw. W zatrudnieniu przewidziano cały etat, gwarantowany umową o pracę (w tym ZUS), a okres próbny trwa standardowe trzy miesiące.
     
     W kwestii najbardziej mnie interesującej dowiedziałam się, że w biurze pracują kobiety i mężczyźni, przy czym nikt niczego nie podejrzewa i nie ulega szefowi. "Nasze relacje muszą pozostać jawne tylko dla nas" - napisał autor ogłoszenia, dołączając listę pytań o moje kwalifikacje, znajomość angielskiego i o prezencję.
     
     Szybko odpisałam, w nadziei, że wreszcie dowiem się, co oznacza owa "uległość". Zapewniłam, że zależy mi na znalezieniu pracy, przy okazji zapytałam o formalności: c.v. i rozmowę kwalifikacyjną. Kolejny mail rozwiał moje "wątpliwości". Na moje pytanie: czy mam być miła, uprzejma, uśmiechnięta czy coś więcej...?, czy w grę wchodzi również seks?, otrzymałam odpowiedź: "Wszystkie Pani domysły są prawdziwe. (...) Jeśli myśli Pani o tej pracy poważnie, proszę napisać trochę o sobie (Pani charakter, osobowość, podejście do seksu, z czego wynika Pani ewentualna zgoda na taki układ itp.)"
     
     Nie udało mi się jednak dowiedzieć, czym zajmuje się firma. "Tego nie mogę teraz Pani napisać. Jeśli z naszej korespondencji wyniknie, że oboje poważnie traktujemy temat, to spotkamy się na neutralnym gruncie (w miejscu publicznym) i porozmawiamy w cztery oczy. [...] Proszę zrozumieć, że w tej materii muszę być bardzo ostrożny".
     
     Na tym postanowiłam zakończyć korespondencję. Uznałam, że mam już wystarczająco dużo materiału, aby móc sprawdzić, czy takie ogłoszenie jest zgodne z prawem, czy może jest to już nakłanianie do nierządu [o tym w jutrzejszej "Gazecie" - przyp red.]. Tym bardziej że ten sam pan na stronach www.elblag.pl, w części ogłoszeń towarzyskich zamieścił bardziej jednoznaczne ogłoszenie: "Szczupłej studentce ułatwię życie i przekażę trochę doświadczeń życiowych (tu podano ten sam adres internetowy)".
     
     PCG
     
     Słownik języka polskiego PWN: Ulec, ulegać - zrezygnować z walki, uznając czyjąś przewagę fizyczną lub umysłową; podporządkować się komuś albo czemuś; zgodzić się na coś na skutek czyichś próśb; pozwolić zawładnąć sobą; zostać poddanym działaniu czegoś; o kobiecie - zgodzić się na współżycie płciowe, oddać się mężczyźnie. not. pcg

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To bardzo niewinne ogloszenie. W koncu nie ma przymusu na nie reagowac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2000-12-01)
  • Ile naiwnych panienek dało się na to nabrać? Sądze, że wiele...można też wyobrazić sobie scenariusz - rozmowa kwalifikacyjna - Pani się nadaje, ale teraz sprawdzimy uległość - potem jest sex - myślę, że jak zdecyduje się Panią zatrudnić, dam znać....Oczywiści nigdy nie daje, bo apewne nie ma żadnej firmy z ładym biurem...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ix(2000-12-03)
  • Sorry ze się tak wyraże ale te ogłoszenie powinno zniknąc z witryny zacheca do sex wykorzystanie naiwnej i bezbronnej dziewczyny taka jest moja opinia jesli te ogłoszenie nie zniknie z ram witryny a własciciel tego serwera i prowadzących tą strone nie przekona to zadziałam w sieci tak że opinia publiczna dowie się o poczynaniach w Elblągu a zarazem sprawa znajdzie się na łamach ogólno Polskich gazet i radia mam wielkie wpływy a zarazem wiele dla tego miasta robie i znam wielu powaznych osób w Elblągu któży mogą wycofac się z inwestowania w Elbląg poctawa dobrego biznesu to kultura osobista i społeczna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obywatel Elbląga(2000-12-03)
  • Szanowny Panie Obywatelu Elbląga, sądząc po Pańskiej znajomości ortografii to masz Pan najwieksze wpływy wśród meneli na Malborskiej. Aż strach pomysleć co może się stać, jeśli przeczyta Pana jakaś "naiwna i bezbronna dziewczyna". Bez wątpienia stoczy się z drogi ortograficznej, a pewnie i moralnej poprawności. Jestem przekonany, ze po lekturze Pańskiej wypowiedzi inwestorzy zagraniczni, w tym liczni Pana znajomi nabiorą przekonania, że Elbląg jest miastem analfabetów, a w takich miejscach się nie inwestuje. Dlatego w dobrze pojętym interesie całej elbląskiej społeczności żądam od administratora strony usunięcia Pana żałosnych wypocin. Bo jak nie to, ja mam wielkie wpływy ... itd, itd, ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obywatel Elbląga nr 2(2000-12-04)
  • Hmm. Sprawa jest dość kontrowersyjna. Wiadomo, każdy ma inne podejście do różnych spraw. Mnie osobiście to zbulwersowało. ps. Pozdrowienia dla admina. Dzieki za Romeo&Julia :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    CyfraL(2000-12-04)
  • panie obywatel nr1 nie rozbrajaj mnie tekstami w sytlu "bo zawolam brata" jesli mozesz zrob rozglos wszedzie niech cala polska sie dowie ze istnieje www.elblag.pl naprawde zachecam , reklamy nigdy za wiele tak wiec do dziela chwytaj za komorke i dzwon do przyjaciol odwoluj inwestorow itd czlowieku alez sie wyglupil dobrze ze nie podpisujesz sie imieniem i nazwiskiem ale przypuszczam ze krecisz sie kolo rodziny radia maryja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mekeke(2000-12-05)
  • To dobze ze z wyksztalceniem niepelnym poctawowym morzna zostac biznesmenem. Pszy takich kadrach bedziemy rzadzili nie tylko uleglymi ale i swiatowymi biznesami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kandydat na MBA(2000-12-05)
  • Jest tam też nieujęta tabliczka"Przejście pod nadzorem pracownika PKP" Przejście to jest tylko i wyłącznie dla osób niepełnosprawnych pod nadzorem pracownika PKP.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-02-02)
  • przejście sponsorowane przez ZUS (nie ujęte, emeryci i renciści też mogą przejść)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-02-04)
Reklama