Wtorek 13-11-2018, imieniny Benedykta, Stanisława, Arkadego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont McDonald's Remont McDonald's

Tajemnice bitwy grunwaldzkiej

 
Elbląg, Tajemnice bitwy grunwaldzkiej Skarby wykopane na polach grunwaldzkich (fot. sm)
Rek

600 lat po bitwie grunwaldzkiej nadal nie wiadomo, gdzie się odbywała. Najbardziej popularna dziś hipoteza o trójkącie pomiędzy wsiami Grunwald – Stębark – Łodwigowo została poddana pod wątpliwość przez szwedzkiego historyka prof. Svena Ekdahla. Hipotezę weryfikowano podczas ubiegłorocznych prac archeologicznych na polach grunwaldzkich.

Zwycięstwo wojsk polsko – litewsko – ruskich nad Krzyżakami i ich sojusznikami jest największym triumfem polskiego rycerstwa. Tymczasem pole bitwy wciąż skrywa wiele tajemnic. Jedną z nich jest jego wielkość. Dotychczasowe ustalenia pozwalały domniemywać, że wojska Jagiełły i Witolda w okolicach wsi Łodwigowo atakowały z południa na północ. Tymczasem...
     - Szwedzki historyk Sven Ekdahl przedstawił hipotezę, według której Polacy byli zgrupowani bardziej na południe, a szyki wojsk były przestawione o 90 stopni w stosunku do dotychczasowych ustaleń – mówił dr Piotr Nowakowski z Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej na spotkaniu w CSE Światowid.
     Hipotezę postanowiono sprawdzić podczas ubiegłorocznych badań archeologicznych. I okazało się, że szwedzki profesor może mieć rację, gdyż na fragmencie terenu, który udało się przebadać, znaleziono dużo reliktów przeszłości z tamtego okresu. Co może świadczyć, o tym, iż miały tam miejsce działania bitewne. Niestety, nie udało się przebadać całego fragmentu z hipotezy prof. Ekdahla, gdyż... rośnie tam kukurydza. Ogromną trudnością w pracy archeologa okazała się konieczność przekonania lokalnych gospodarzy do udostępnienia pola na badania archeologiczne.
     - Dopóki ów gospodarz będzie tam uprawiał rolę, to nie będziemy mogli prowadzić tam badań archeologicznych – podsumował dr Piotr Nowakowski.
     Drugim tajemniczym obiektem na polach Grunwaldu są ruiny kaplicy postawione przez Krzyżaków w 1411r. Polskich historyków zastanawia miejsce usytuowania budynku.
     - Kaplica jest postawiona w bardzo niekorzystnym miejscu dla wszelkiego rodzaju budowli. Musiało im [Krzyżakom] bardzo zależeć na postawieniu kaplicy właśnie w tym miejscu, gdyż 50 m dalej teren jest zupełnie płaski – mówił historyk z Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej.
     Hipotezy na temat tej kaplicy były dwie: albo jest to miejsce obozu krzyżackiego, albo miejsce śmierci Wielkiego Mistrza Ulricha von Jungingena. Historycy skłaniają się ku hipotezie obozu krzyżackiego, za którym przemawiają liczne zabytki znalezione w ruinach. Na terenach, na których przeprowadzano badania, znaleziono między innymi 40 grotów strzał, 40 monet (w tym wiele w bardzo dobrym stanie), prawie 90 podków, fragmenty rzędów końskich. Archeolodzy szukają jednak masowego grobu rycerzy, którzy brali udział w bitwie.
     - To będzie sensacja na światową skalę – mówił dr Piotr Nowakowski.
     Pomóc w poszukiwaniach może w zasadzie każdy.
     - Trzeba mieć wykrywacz metalu oraz nadajnik GPS i jakoś to zorganizujemy – zachęca historyk z Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej.
     Warto zauważyć, że bez grona amatorów – entuzjastów poszukiwania nie mają racji bytu.
     - W dziale historyczno – archeologicznym muzeum są zatrudnione trzy osoby – poinformował dr Piotr Nowakowski.
     Na szczęście w toku badań historycznych jedno nie uległo zmianie: w dalszym ciągu to Polacy i Litwini wygrali tę bitwę. Znalezione zabytki będzie można oglądać w Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, a w postaci zdigitalizowanej na stronach internetowych CSE Światowid. Zbiory zostaną udostępnione po Nocy Muzeum 14 maja.
     Warto wspomnieć, że pod Grunwaldem walczył też oddział wystawiony przez miasto Elbląg. Około 200 elblążan pod dowództwem Henryka Moncha wspierało Wielkiego Mistrza.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Ręcznik z haftem
Naszywki
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki