Poniedziałek 18-06-2018, imieniny Elżbiety, Marka
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Te wydarzenia zostaną w nas na zawsze…

 
Elbląg, Te wydarzenia zostaną w nas na zawsze… W 16 PDZ jest ponad 60 weteranów (fot. Witold Sadowski)
Rek

Patriotyzm to wielkie słowo, jednak najbardziej znamienne jest dla tych, którzy narażają swoje życie w walce o ojczyznę. Wielu powraca z niej cało i zdrowo. Są jednak tacy, którzy tyle szczęścia nie mają. Dziś (5 listopada) w klubie 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej odbył się zjazd rannych i poszkodowanych weteranów misji stabilizacyjnych i pokojowych z jednostek 16 PDZ. Zobacz zdjęcia.

Sierżant Sławomir Budnik z jednostki w Gołdapi został ranny podczas misji w Iraku, starszy kapral Piotr Kopryk z 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej - w Afganistanie. Dziś żołnierze powrócili do tamtych tragicznych chwil, mieli okazję do wspólnych rozmów, wspierali się nawzajem. - Myślę, że takie spotkania są bardzo potrzebne – mówi sierżant Sławomir Budnik. - Będziemy spotykać się częściej i ze sobą rozmawiać.
– Wjechaliśmy na minę – wspomina tragiczne wydarzenia starszy kapral Piotr Kopryk. - W chwili wypadku zostałem ogłuszony, nie wiedziałem, co się dzieje. Miałem połamaną piętę, śródstopie i staw skokowy. Leczenie trwało ponad rok.
     W wyniku wypadku w Afganistanie Krzysztof Bobrowski z jednostki w Gołdapi doznał 30 proc. uszczerbku na zdrowiu. - Minęły już cztery lata i już tak często o tym nie myślę – mówi. – Jestem pewien, że gdyby zdrowie pozwoliło, z pewnością pojechałbym jeszcze raz na misję.
     
     Pięć ran postrzałowych
     
Chorąży Przemysław Wójtowicz z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej był dwa razy na misji w Afganistanie. Podczas jednej z nich został postrzelony, jednak jak opowiada, nie czuje się z tego powodu bohaterem. – Nie uważam się za poszkodowanego – wyznaje. - Miałem tylko pięć ran postrzałowych. Uważam więc, że nic mi się nie stało. Dzięki programowi rehabilitacyjnemu czuję się bardzo dobrze i służę nadal, z czego jestem bardzo zadowolony.
     Tragicznych zdarzeń z Afganistanu nie da się wymazać z pamięci. - One pozostaną w nas na zawsze. Staram się jednak o tym w ogóle nie myśleć i nie przypominać sobie tych chwil– mówi chorąży Wójtowicz.
     
     Większość weteranów nadal służy w wojsku
     
W 16 PDZ jest obecnie 67 żołnierzy weteranów poszkodowanych podczas misji oraz trzynaście rodzin po poległych żołnierzach. – Większość weteranów jest w służbie czynnej, część na stanowiskach z ograniczeniem, część rezerwistów – mówi Mariusz Korner, samodzielny referent do spraw poszkodowanych i rodzin poległych przy 16 Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu. – Dodatkowo żołnierze otrzymują zapomogi finansowe. Wspieramy ich także poprzez takie spotkania jak to dzisiejsze. Cały czas jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi rodzinami poległych. Organizujemy paczki, kolonie dla dzieci, stypendia, pomoce naukowe.
– Poprzez dzisiejsze spotkanie chcemy pokazać, że nie tylko poległym żołnierzom należy się hołd, ale także tym, którzy żyją – powiedział major Zbigniew Tuszyński, rzecznik prasowy 16 PDZ. - Powinniśmy pamiętać o rannych, poszkodowanych i o wszystkich, którzy na jakiejkolwiek misji narażali swoje zdrowie.
     Dziś weterani spotkali się wojewodą, marszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego oraz prezydentem Elbląga. W kolejnych dniach żołnierze wezmą udział w „grze elbląskiej”, spotkają się z młodzieżą klas mundurowych oraz z dowództwem 16 PDZ, obejrzą przedstawienie teatralne oraz pojadą na wycieczkę do Fromborka.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Po ich minach widać, że nie mają ochoty wyjazdu na takie "misje". Chyba, że za dużą kasę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 8
    (2014-11-05)
  • Jakoś nie kumam. Czym się różni obecność wojsk polskich w Iraku czy w Afganistanie od obecności wojsk niemieckich w Polsce w czasie II wojny światowej ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 14
    hrabiaGeorge(2014-11-05)
  • Taka robota jak nim się wyjazdy nie podobają niech się zwolnią ja też pracuje i duzo ludzi w szczególnych warunkach gdzie jestem narażony na życie i nie narzekam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 9
    Rezerwistaz88(2014-11-05)
  • Za darmo nie pojechali, wiedzieli co może tam ich spotkać, to jakby kierowca płakał że miał wypadek na drodze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 6
    (2014-11-05)
  • właśnie za darmo nie pojechali, wiedzieli co z tym się wiąże!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 6
    (2014-11-05)
  • Z trepami miałem do czynienia tylko w WKU. To jedyna durna instytucja, która nie cieszyła się, że młody Polak studiuje. Traktowali mnie jak gówniarza - za to ich nie lubię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 5
    (2014-11-05)
  • czekam na zjazd polskich stolarzy, którzy w polsce stracili palce rękę i mają problemy ze znalezieniem pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 8
    miro1764(2014-11-05)
  • nikt im nie kazał jechać na misję, każdy chce zarobić większego grosza, faktem jest że niektórzy wracają kalekami i wtedy armia się na nich wypina i życie spaprane szkoda chłopaków. większości teraz kończy się 12 lat służby i następny kop w tyłek, brawo generałki później sami będziecie jeździć, w teren a nie jak teraz na ciepłą posadkę w piwnicy i wraca bohater z czterema gwiazdkami i jeszcze z przemytem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 7
    (2014-11-05)
  • Są równi i równiejsi, ci są tymi równiejszymi i na pewno nie pojechali do Iraku z pobudek patriotycznych. Ja za złamaną nogę w drodze do pracy otrzymywałem 850 zł miesięcznie i muszę zapieprzać do późnej starości a oni po 15 latach emerytura.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 7
    Równy(2014-11-05)
  • Zolnierzom nalezna jest wdziecznosc za sluzbe Polsce, za ofieary i wysilki, ktore dla nas poniesli. Niestety poziom komentarzy na tym formu obnaza brak godnosci i honoru portelowego buractwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 9
    bluselka(2014-11-05)
  • To, że wysyłają ludzi na dramatyczne misje to wina polityki, ,hamerykanskiego, ,brata. .. .. Kiedyś uzbrajali Afganistan w stingery ( takimi strzelał także i nasz zdradek, ) teraz skupują je po 30 000 dolków. .. .. Teraz sprzedana ukraińska kraina przez, ,oligarchów, ,jest zapalnikiem w kolejnym chorym jankesko-pejsatym konflikcie. .. .. Co byłby za rwetes jakby w Meksyku czy Wenezueli wypychali by, ,hamerykanów, ,???? Kolejna ściema dla ubogich umysłem, ciałem i dobrami doczesnymi. .. .. Elblag też wysprzedają: a to place pod Biedronki, gang chiński ma już 7 obiektów, kolejny, ,bunkier, ,budują amerkanie na dzierżawe stoisk. .. .a i ukraińskie, ,oligarchy, ,mają już 11 obiektów lub placów i to nie na słupa lecz jawnie. .. .a Ratusz udaję iż nic nie wie. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    (2014-11-05)
  • "Patriotyzm to wielkie słowo, jednak najbardziej znamienne jest dla tych, którzy narażają swoje życie w walce o ojczyznę" - W miarę regularnie śledzę media ale nic nie słyszałem o tym by ktoś na nas napadł?!?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    emil_zatorze(2014-11-05)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Płyn do mycia i dezynfekcji
Clinex Floral
Clinex W3 Multi