Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

To nie w schronisku

Jest mało prawdopodobne, aby kot zaraził się wścieklizną w schronisku dla zwierząt - uważa Ryszard Synowiec, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Ujawniony w ostatnich dniach przypadek wścieklizny u zdechłego kota jest czwartym w tym roku. Ryszard Synowiec, powiatowy lekarz weterynarii uważa, że jest mało prawdopodobne, aby kot zaraził się wścieklizną w schronisku dla zwierząt, skąd został przygarnięty przez jedną z elblążanek na 11. dni przed zdechnięciem.
     - W schronisku każde zwierzę przechodzi okres obserwacji w osobnych klatkach. Poza tym psy poddawane są zgodnie z prawem szczepieniu - mówi Synowiec.
     Dodaje jednak, że praktycznie niemożliwe jest ustalenie, kiedy i gdzie doszło do zarażenia.
     - Okres inkubacji wścieklizny wynosi u kota od 10 do 250 dni - mówi.
     Dla pewności koty z elbląskiego schroniska, które miały kontakt z wściekłym zwierzęciem, uśpiono.
     
     Zobacz także "Uwaga, wścieklizna"

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama