Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ekologia po Elbląsku Ekologia po Elbląsku

To powinno przetrwać...

Rozmowa z etnografem Grażyną Komorską z centrum kultury Światowid.

Tradycja wykonywania pisanek przetrwała do dziś i ma się chyba nieźle, ale niegdyś na Wielkanoc specjalnie dekorowano chaty, przygotowywano ściśle określone potrawy, pieczono inne pieczywo, niż na co dzień. Świętom towarzyszył też wyjątkowy strój. Dziś, niestety, tego już właściwie nie ma.
     Zwyczajów i obrzędów związanych z Wielkanocą było w różnych regionach Polski mnóstwo. Towarzyszyły im ogromne przygotowania. Nie były to tylko prace porządkowe, ale także przygotowania od strony religijnej. Post, jako forma oczyszczenia, miał wtedy swoje głębokie znaczenie i mądrość. Swoją tradycję miało także np. przygotowywanie palm. Wykonywano je z materiałów naturalnych, trzcin, gałązek wierzbowych, jałowca... Kwiaty w tym czasie nie rosną, więc przydawały się kwiaty suszone i papierowe. O palmach myślało się przez cały rok i zbierało się wszystko, co mogło być potrzebne do jej przygotowania. Poświęcona w kościele palma była przez dwanaście miesięcy zatknięta za "święty" obraz. Kiedy zaś pojawiała się następna, ta ubiegłoroczna była kruszona i dodawana do pokarmu dla zwierząt.
     
     Druga wojna światowa przerwała ciągłość tradycji na terenach, na których dziś my mieszkamy i trochę żal, że nie żyjemy np. na Kurpiach, gdzie dawne zwyczaje, choć nie wszystkie, ale przetrwały. Czy mamy czego żałować?
     O tradycji mówimy wtedy, kiedy na tym samym terenie żyje co najmniej trzecie pokolenie. Nasza tradycja właściwie dopiero powstaje, może zwyczaje będą kultywować nasze dzieci. Na wystawie, którą zorganizowaliśmy w centrum kultury Światowid w związku z konkursem na najpiękniejsze palmy i pisanki, pokazaliśmy pisanki i palmy tradycyjne, ale również i te z współczesnymi elementami. Nasz konkurs pokazał jednak, że stare tradycje się bronią i wciąż są atrakcyjne dla twórców ludowych i artystów amatorów. Wszystkie prace, jakie zostały nadesłane na konkurs, trafiły do muzeum, zostaną zabezpieczone, skatalogowane i będzie to świadectwo kultywowania tradycji u nas.
     
     Które z wielkanocnych zwyczajów, oprócz malowanych jaj, powinny, według Pani, przetrwać?
     Myślę, że także pieczywo obrzędowe. W odróżnieniu od pieczywa przygotowywanego na Boże Narodzenie, wypieki wielkanocne były zawsze żółte. Na stole bożonarodzeniowym królowało ciemne pieczywo: pierniki i makowce, tymczasem pieczywo wielkanocne jest żółte, kolorowe. To m.in. mazurki i baby. Sama nazwa "baba wielkanocna" kojarzy się przeniesioną na ciasto obfitością i płodnością kobiecą.
     
     Co w czasie tych świąt powinno być najważniejsze?
     Przede wszystkim motywy przebaczenia, miłości, radości i zjednoczenia oraz pamięć o wiecznie odradzającej się przyrodzie.

rozmawiała Agnieszka Jarzębska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Te Święta, są smutne tak jak i te BożoNarodzeniowe, brak pieniędzy i z nimi związane bezrobocie dokuczają coraz większej rzeszy ludzi. Mimo wszystko jednak chciałbym wszystkim Elblążankom i Elblążanom życzyć Wesołych Świąt, smacznego jajak i mokrego Dyngusa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nowy(2004-04-11)
  • Wesolych swiat...zycze kazdemu. Jestem z pochodzenia elblazanka, mieszkam od 17 lat w Canadzie. Smutno mi dzis czytac slowa powyzsze, jak bardzo zycie Polakow zmienilo sie na gorsze...wlasnie z powodu braku pracy, pieniedzy. Dzis siedzac w eleganckiej restaruacji, w Edmonton, Canada przy suto zastawionym stole myslami bylam z rodzina w Polsce w Elblagu, z przyjaciolmi, myslac o tych rowniez, ktorych na to, co ja dzis mam na stole ...nie stac. Tak nie powinno byc, a jednak jest..czemu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ola(2004-04-12)
  • Ola zaproś mnie do Kanady i załatw pracę bede Ci dozgonnie wdzięczny, mam dosyć tego kraju i osziłomstwa jakie tu panuje, a jeżeli Lepper dojdzie do władzy to już wogóle utracę sens życia (tak jak i większość Twojej rodziny), Ola jeszcze raz Cie prosze, jestem gotów zmienić obywatelstwo i narodowość!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oopal(2004-04-12)
  • Poraziła mnie poetycka wrażliwośc znanej "canadyjskiej" poetki Oli. Siedząc przy suto zastawionym stole użala się nad biedą swojej rodziny i rodaków w Ojczyźnie za oceanem. Kobieto uderz mocno głową o ten stół, to może nie będziesz wypisywała tych egzaltowanych bzdetów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dyzio(2004-04-12)
  • I po co ta agresja ??????? W każdym z tych tekstów jest dużo Polskiej prawdy. Nie mamy jako czym tak naprawdę się pochwalić. I dlatego Lepper i spólka znajdują posłuch u wyborców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Anonim(2004-04-13)
Reklama