Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Trudna lekcja historii

Elbląg, Trudna lekcja historii

- To dla młodzieży lekcja historii, trudnej historii - powiedział o wystawie „Grudzień 1970. Gdańsk-Gdynia” obecny na jej otwarciu senator Tadeusz Kopacz.

Dzisiaj o godz. 12.00 w Bibliotece Elbląskiej uroczyście otwarto wystawę „Grudzień 1970. Gdańsk-Gdynia”.
     W Bibliotece Elbląskiej oglądać można ponad 70 fotogramów, a także fragmenty relacji uczestników wydarzeń sprzed 30 lat, dokumenty i inne eksponaty.
     Obecni na otwarciu notable podkreślali, że wystawa jest swoistą lekcją historii dla młodzieży, która nie pamięta tamtych wydarzeń.
     - Dla młodzieży stanowi ona cenną lekcję historii - tłumaczył senator Tadeusz Kopacz. - Jest to lekcja trudna, ale konieczna. Młodzież musi patrzeć do przodu, ale jednocześnie nie może zapominać o historii.
     - Mam nadzieję, że ta wystawa przyczyni się do odkrycia prawdy o tym co wydarzyło się trzydzieści lat temu w Elblągu - mówił Edmund Krasowski, dyrektor gdańskiego oddziału IPN, który przygotował wystawę.
     Na otwarciu nie zabrakło rodziców Zbyszka Godlewskiego, legendarnego bohatera ballady o Janku Wiśniewskim.
     W imieniu rodzin poległych elblążan przemawiał Eugeniusz Godlewski.
     - Niech młodzi ludzie zobaczą w jakiej Polsce żyliśmy. Przez dziesięć lat po tragicznych wydarzeniach wogóle nie można było o tym mówić - powiedział.
     Wystawa do tej pory była prezentowana m.in. w Gdańsku, Warszawie, Lublinie i Poznaniu. W Elblągu można ją oglądać do 23-go lutego w godz. od 9.00 do 17.00. Wstęp jest bezpłatny.
     
     Zobacz także "Wystawa Grudzień 1970”
     

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Miałem 12 lat, obserwowałem ul. 1-Maja z kawiarni Mocca (spędziłem w niej kilka tygodni). "Robotnicy" wybijali szyby, kradli towar ze sklepów. Watachą ruszyli "na bank", a banku broniło wojsko. Strzelali. Grupa "robotników" uciekła, jeden człowiek pozostał martwy... Dlaczego tych informacji nie ma na wystawie? Widziałem okradane i okradzione miasto! Nie jeden sklep czy witrynę ale wszystkie placówki handlowe! Myślicie, ze kradli nieliczni? NIE, kradło kilka tysięcy elblążan. Panie Krasowski czy można na Pana , jak zawsze liczyć? Czy już można ujawnić, że w Elblągu żołnierze nie strzelali do robotników i przechodniów tylko do "robotników" i "przechodniów". Czy pokarze Pan zdjęcia ze swego archiwum (ma Pan ich setki!) "robotników" i "przechodniów" wybijających szyby, kradnących i ... . Artykuł mówi o edukacji, prawda w tym artykule jest nierzetelna! Autorze! Wstydź się!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-02-14)
  • Ad vocem do tekstu piętro wyżej. Panie Andrzeju, Pragnę zwrócić Pańską uwagę na kilka drobiazgów. 1) Jeśli ktoś ma zdjęcia i chce je pokazać, to on te zdjęcia POKAŻE (przez "z" z kropką). 2) Jeśli po lesie biega stado wilków (czy też jak Pan woli - grupa ludzi po ulicy), to jest to WATAHA (przez samo "h"). 3) Jeśli pisze Pan o "robotnikach" i "przechodniach", to nawiązując do pkt 1) i 2) czuję się uprawniony napisać o "uczniu", który lekcje języka polskiego, zamiast w klasie, spędzał w kawiarni "Mocca" z nosem przy szybie. Pozdrawiam,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Michał Wawryn(2001-02-14)
  • panie andrzej czy pan oszalal z nosem przy szybie??? to bylo nie madre i niebezpieczne :))) poza tym pan musial byc pijani oni strzelali do dobrych i tylko dobrych to co pan widzial tj grabowane sklepy itp to wynik panskiech chorej wyobrazni jak pan moze swoje spaczone poglady zamieszczac na publicznych stronach (czuc ironie??) nie popieram strzelania do robotnikow przechodniow ale flustrcje mozna okazywac chyba inaczej niz niszczac coz jestem chyba za mlody zeby to zrozumiec ale coz staram sie i prosze nie poprawiac bledow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-14)
  • Panie Michale Wawryn czuje się Pan uprawniony napisać o "uczniu", który lekcje języka polskiego, zamiast w klasie, spędzał w kawiarni "Mocca" z nosem przy szybie. Dziękuję, Pana lekcja polskiego mi się przyda, tym bardziej, że z powodu "robotników" i "przechodniów" szkoły w owym czasie były zamknięte. Cieszę się, że z powodu formy mej wypowiedzi zainteresowała Pana jej treść.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-02-16)
  • manie adnrzeju stanelem w panskiej sprawie napisalem maila do panan Wawryna no ale coz 3 dni mijaja zadnej odpowiedzi nie wmowi mi nikt ze to wina tpsa ze maile tak dlugo ida chodzilem do podstawowki(nr 3) i wtedy pani tlumaczyla ze jak kolega napisze list(o e-mailu to nikt nie wiedzial) to trzeba jeszcze tego samego snia na niego odpowiedziec a przynajmniej nastepnego wyslac bo tak nakazuje kultura... no coz tez mogl bym posadzac pana wawryna o nie chodzenie do szkoly ale nie zrobie tego bo jestem w miare kulturalny.... moge tez sie powolywac na ogolno dostepna w sieci netykiete, ktora to kazdy kto uzywa sieci powinien choc raz w zyciu przeczytac! no ale nie kazdy to robi tak jak nie kazdy czyta kodeks drogowy zanim wsiadzie pierwszy raz do samochodu najwazniejsze to czuc luz pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-16)
  • Panie Andrzeju, Panie ".........." Kultura mówi, że anonimy wyrzucamy do kosza (to do Pana ".........". Natomiast do Pana Andrzeja mam pytanie: w jaki sposób z okna kawiarni "Mocca" mozna zobaczyc to, co dzieje sie przy banku? Byc moze Pan Andrzej mógł - ale musiał miec szyję żyrafy albo korzystac z dzwigu. Co do Pana tłumaczen, ze miał Pan przedłużone "ferie" - winny się tłumaczy. Pozdrawiam, Michał Wawryn
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Michał Wawryn(2001-02-16)
  • anonimy wyrzucamy do kosza!!! to moze pan wrescie odpowie na list(dwa listy) ktory do pana wyslalem??? a nie publicznie pokazuje pan jaki to jest madry??? a co do kawiarni to z niej widac bylo sklpepy ranowane na dole bylem dzis na wystawie w bibliotece wrazenie ogromne i calosc daje duzo do myslenia !!! ale powtazam czemu pan nie pisze przy bardzo istotynych sprawach(wyrucona kobieta) tylko tu pokazuje swa madrosc... i moze wrescie odpowie pan na maile nie anonimowe to staje sie smieszne moze zamiast podpisywac sie "czy jestem anonimowy???" powinienem podpisac sie np Piotr Majer albo cos innego ale gwarantuje ze pan by nie odpowiedzial bo ... ech niechce nikogo urazac wszak do konca nie jestem anonimowy!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-17)
  • pane wawryn winny sie tlumaczy ale jeszcze troche a podzieli pan os pewnego rzecznika AWS ktory to notorycznie spozniajac sie do pani olejnik z pr3 musial podac sie do dymisji niech pan naprawde uwaza a co andrzej (z maila wynika moli) byl winien ze mial by sie niby tlumaczyc ech w sumie nie wiem czemu pisze do pana per pan a nie na TY... z dnia na dzien staje sie pan coraz to glupszy i glupszy albo sprawia pn tylko takie wrazenie powie mi pan ile mial pan lat jak andrzej vel moli siedzial w mocca czekam na odpowiedz ciekawe jak dlugo .... kultura jak to wpominal ktos wyzej :))) Donat Maj
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-17)
  • Lekcja historii? Tak, zdjęcia są tak dobrane, ze mając naście lat można uwierzyć w UFO-ludki! Moja lekcja (ta z zimy 70 roku) wyglądała trochę inaczej. Jak było widno spacerowałem po Elblągu jak po muzeum (Herkulanum, Pompei, Hiroszima, Ngasaki), wieczorem mama zabierała mnie na dyżur do Mokki, gdzie kilka kobiet pilnowało majątku przed „robotnikami”. Ustawiałem barykadę, ze stolików i krzeseł, w holu na parterze kawiarni. W Mocce spędziłem kilkanaście nocy! Czy coś stamtąd widać? Widać wiele, bo Mocca (obecnie Uniwersytet Robotniczy) jest wysunięta z budynku. To wysunięcie ma wąskie okno i tam wkładałem swój 12 letni nos. Widziałem grupę robotników, idącą zwartym szykiem w kierunku ul. Mickiewicza, mama mówiła, że to Zamechowcy. Nikt do nich nie strzelał, nikt ich nie „pałował”. Odnoszę wrażenie, że Pan Panie Michale Wawryn wie coś więcej ode mnie. Czy podzieli się Pan swoimi informacjami? Czy to robotników i przechodniów milicjanci i żołnierze (chyba 7 osób w Elblągu?) z premedytacją zastrzelili? W trakcie manifestacji o Polskę? Czy tłum atakujący wzdłuż elbląskiej ul. 1-Maja Narodowy Bank Polski to robotnicy? Czy z palącego się czołgu, który stojąc na rogu Maja i Hetmańskiej, wystrzelili z armaty 20 letni żołnierze czy UFO-ludki? Panie Michale, oświeć mnie Pan, bom trochę ciemny... choć tej nocy żołnierze w czołgu palili się tysiąckroć lepiej od zniczy na grobach „robotników”. Ja to widziałem i daję niniejszym świadectwo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-02-17)
  • andrzeju tam(na wystawie) nie bylo nic co moglo by mi zmydlic oczy na tyle zebym wierzylw ufo... mam swoj rozum i dociekalem np dlacczego drzwi wystawione w sali sa biale z czarnym paskiem a te na zdieciu na ktorych lezal zybszek sa cale biale ... otrzymalem ciekawa odpowiedz ... przestrzelona kurtka pokazywala ze to nie byl rykoszet ... zdiecia z kostnicy... ale co do robotnikow to fakt nie bylo to wszystko grzeczne grabowano sklepy i tego nie popieram... ale w zucaniu w milicje i wojsko kamieniami( koktajle molotowa to przesada) popieram bo inaczej z dyktatur sie nie wygrywa niestety sila tam nie bylo demokracji.... pozdrawiam polecam wystawe jesli jeszcze pan nie byl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-17)
  • Byłem na wystawie. Myślę, że Pan Krasowski pokazał jedną stronę medalu, czekam na drugą. Etos, patos... jest mi przykro z powodu łez kobiet opłakujących zastrzelonych. Ale czy one zawsze płakały? W momencie jak ich mężczyźni okradali np. sklep z futrami pod Moccą, sportowy na rogu Maja i 12-Lutego? Czy one płakały w momencie jak „robotnicy” po otrzymaniu pistoletu od księdza katolickiego zastrzelili w autobusie, nieznanego im, sierżanta Karosa – ojca 3 i 5 letnich dzieci? Nie można inaczej protestować? Nasza historia pokazała, że robotnicy mogą się od chuliganów odizolować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-02-18)
  • eee andrzej skad ty znasz te fakty o strzelaniu w autobusie?? nie zaprzeczam alle czy mozna gdzies o tym poczytac???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-02-18)
Reklama