Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Trzeba wierzyć

- Przy konstruowaniu list wyborczych Samoobrony w naszym regionie nie było nieprawidłowości - zapewnia wiceprzewodniczący tej partii na Warmii i Mazurach, poseł Adam Ołdakowski.

Przypomnijmy, we wtorek, w programie TVN „Teraz My” byli parlamentarzyści: Sławomir Izdebski, Waldemar Borczyk i kandydujący do Sejmu z listy Samoobrony w 2001 r. Edward Eljasiewicz oskarżyli liderów partii o wymuszanie nielegalnych opłat za miejsca na listach wyborczych. W piątek, w czasie konferencji prasowej w Elblągu, poseł Ołdakowski powiedział, że jest zaniepokojony „atakiem” ze strony mediów w tej sprawie.
     - W 2001 r. w okręgu elbląskim mieliśmy minimalną obsadę. Mogąc wystawić szesnastu kandydatów, wystawiliśmy tylko ośmiu. Po prostu, ludzie nie chcieli kandydować, bo Samoobrona miała wtedy w sondażach dwa, trzy procent - tłumaczy Ołdakowski. - Jeśli ktoś mówi, że w tamtym czasie miał propozycję startu z drugiego miejsca i ktoś za to żądał od niego czterdziestu tysięcy złotych, to jest to wielkie oszustwo. Do takich sytuacji, przynajmniej w moim regionie, nigdy nie dochodziło.
     Poseł uważa, że należy wierzyć wynikom kontroli: - Wszystkie instancje kontrolujące wydatki w wyborach do parlamentu potwierdziły, że nasze ugrupowanie rozliczyło się prawidłowo - Adam Ołdakowski dodaje, że osoby, które miały jakiekolwiek zarzuty w tej kwestii, mogły np. skierować sprawę do sądu.
     
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywka GODŁO
POLO z HAFTEM
Ręcznik z haftem