Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra Katedra

Trzy minuty, które mogą uratować życie

Elbląg, Trzy minuty, które mogą uratować życie Poradnia na kółkach (fot. Paweł Serocki)

Dziś (10 października) na Plac Kazimierza Jagiellończyka zajechała Kardiologiczna Poradnia Servier „na kółkach”. Każdy może wejść i zmierzyć sobie ciśnienie, zważyć się, poddać się badaniu krwi na poziom glukozy i cholesterolu. - Badanie trwa 3 minuty, a może uratować życie - mówi Agnieszka Dokowicz reprezentująca firmę Servier. Na elblążan czeka jeszcze 50 numerków w rejestracji, jednak to nie limit przyjęć. Do godz. 18 przebadany zostanie każdy chętny.

Przychodnia „na kółkach” zajechała do Elbląga w ramach piątej, jubileuszowej edycji Ogólnopolskiej Akcji Profilaktyczno- Edukacyjnej „Servier dla Serca”. Nasze miasto znalazło się na liście 28 ośrodków w kraju.
     - W Elblągu jesteśmy już po raz drugi - mówi Agnieszka Dokowicz, account manager Primum Public Relations, reprezentująca firmę Servier. - Tym razem jednak z przesłaniem dotyczącym nadciśnienia tętniczego. To bardzo podstępne schorzenie - kontynuuje. - Nie daje żadnych objawów, a pacjenci trafiają do lekarza często dopiero wtedy, gdy jest już źle lub bardzo źle. Dlatego właśnie nasza akcja nastawiona jest przede wszystkim na edukację. Chcemy uświadomić ludziom, że badaniom ciśnienia czy poziomu glukozy i cholesterolu we krwi trzeba poddawać się raz w roku. Te spędzone w gabinecie 3 minuty mogą uratować życie.
     Agnieszka Dokowicz przywołuje tragiczne przypadki, które zdarzały się podczas akcji „Servier dla Serca”.
     - Wczoraj podczas naszej wizyty w Gdańsku na schodach naszego ambulatorium mężczyzna dostał zawału - mówi. - Nie wiem, może przyszedł, bo czuł się źle, a może to efekt przechodzonego i nie leczonego schorzenia serca. W Krakowie młoda kobieta przyszła na badanie z matką. Została również namówiona do oddania się w ręce personelu medycznego i co się okazało? Matka była zdrowa, a jej córka chora. Zdarza się również, że przyjeżdżają do nas ludzie na rowerach, wysportowani, a odjeżdżają karetką. Takie przykłady można mnożyć. Wszystkie pokazują, jak ważna jest profilaktyka.
     Statystyki pokazują, że na nadciśnienie tętnicze choruje ponad 8 mln dorosłych Polaków, czyli co trzeci mieszkaniec naszego kraju. Prawie drugie tyle jest w grupie ryzyka i najprawdopodobniej zachoruje w ciągu najbliższych kilku lat. Konsekwencje bagatelizowania problemu są dramatyczne: udar mózgu, zawał serca, niewydolność serca lub nerek. Warto więc skorzystać z akcji „Servier dla Serca” i przebadać się.
     - Wchodząc do naszej przychodni pacjent otrzymuje książeczkę i jest rejestrowany - wyjaśnia procedurę Agnieszka Dokowicz. - Później przechodzi do pielęgniarki, która mierzy mu ciśnienie oraz pobiera krew, by sprawdzić poziom glukozy i cholesterolu. Wykonujemy także badanie częstości pracy serca oraz mierzenie otyłości, czyli wyznaczanie wskaźnika BMI. Jeżeli badania wykażą coś niepokojącego, pacjent jest kierowany do naszego gabinetu lekarskiego. Tam może również zostać poddany badaniu EKG. Lekarz zdecyduje, czy pacjent może iść do domu, czy musi jechać do szpitala.
     Warto więc wybrać się na Plac Kazimierza Jagiellończyka, gdzie do godz. 18 pracować będzie ekipa przychodni „na kółkach”. Numerków w rejestracji jest ok. 50 (to dane na godz. 12.15). W sumie przewidziano ich 200.
     - Będziemy tu do godz. 18 i nawet po „wyczerpaniu” numerków będziemy nadal przyjmować chętnych elblążan - zapewnia Agnieszka Dokowicz.
     Relacja Marty Hajkowicz:

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama