Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu 1 Dary lasu 1

Tu historia łączy się z modelarską pasją

 
Elbląg, Tu historia łączy się z modelarską pasją Modele są wykonywane z niezwykłą dbałością o zgodność z oryginałem (fot. AD)
Rek

Zajrzeć do wnętrza wojskowego śmigłowca ratowniczego? Żaden problem. Zobaczyć, jak wygląda silnik Jelcza? Od ręki. Rzucić okiem na to, co kryje w sobie okręt podwodny? Proszę bardzo. Wszystkie elementy wykonane są z wielką precyzją i dbałością o zgodność z oryginałem. W Elblągu trwa ogólnopolski festiwal modelarski, na którym można zobaczyć różne cuda i cudeńka. Zobacz fotoreportaż.

Okręty wojenne, odrzutowce, śmigłowce, czołgi, kombajny, traktory, ciężarówki, tramwaje w wersji mini prezentowane są w klubie garnizonowym przy ul. Mierosławskiego. - To dzieła modelarzy m.in. z Warszawy, Poznania, Torunia, Chełmży, ze Szczecina, z Gdyni, Olsztyna, Szczytna i Bochni – wymienia Grzegorz Nowaczyk ze Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Denar", które jest organizatorem festiwalu.
     Cierpliwość przy pasji modelarskiej ćwiczy Andrzej Ligocki, przedstawiciel klubu IPMS Warszawa: - Nie należy przejmować się tym, że jeden czy drugi model wyląduje na ścianie (śmiech). Z czasem ćwiczy się cierpliwość. Kleję modele, które mi się podobają, a najczęściej takie, z którymi miałem styczność w oryginale – dodaje. - Ten model [wskazuje na wóz 172 M – red.] to czołg, którym – jako wolontariusz Muzeum Wojska Polskiego – opiekuję się. Śmigłowiec to inna historia związana z wojskowością, dokładnie z misją w Afganistanie.
     Przygotowanie takich cudów techniki w wersji mini to długi i żmudny proces.
     - Niektórzy robią to dla zabawy, ja też, ale dla mnie zabawą jest również dochodzenie do pewnych rzeczy – wyjaśnia Andrzej Ligocki. - Chcę odwzorować coś, co naprawdę istnieje. W przypadku czołgu miałem łatwo – zauważa modelarz. - Po prostu, poszedłem do muzeum, zrobiłem zdjęcia i odtworzyłem to na modelu. Ze śmigłowcem było znacznie trudniej. Te maszyny zostały zakupione w 2011 r. wyłącznie na Afganistan i w Polsce były tylko przez chwilę. Jedyne zdjęcia, jakie mogłem znaleźć to te z misji, zdjęcia prasowe. Dopiero, jak nasi żołnierze wrócili, przez forum modelarskie znalazłem człowieka, który mógł podejść do tej maszyny i zrobić dokumentację fotograficzną. Przygotowanie tego modelu zajęło mi pół roku – kończy Andrzej Ligocki.
     Od ośmiu lat modelarskiej pasji oddaje się Kamil Waszczyński z Olsztyna.
     - Zaczynałem od figurek i te głównie robię do dziś, a pojazdy pancerne są efektem ubocznym nagród – mówi młody modelarz, zdobywca wielu nagród na festiwalach krajowych, a także laureat międzynarodowego konkursu, który odbył się w Bytomiu. - Dbam o szczegóły i prawdę historyczną. Staram się odnaleźć zdjęcia archiwalne, by sprawdzić, jak dany pojazd wyglądał w trakcie działań bojowych, jaki jest w środku. Czasami jak usiądę do modelu i wena mnie złapie to pracuję po 8-9 godzin – śmieje się Kamil.
     Elbląski festiwal przyciągną amatorów i mistrzów modelarskich z całego kraju. Konkurencja jest liczna i bardzo silna.

  Można zajrzeć np. do wnęrza Jelcza (fot. AD) Można zajrzeć np. do wnęrza Jelcza (fot. AD)

- O godzinie drugiej w nocy miałem zarejestrowanych drogą internetową 380 modeli, a dziś od rana rejestruję kolejne – mówi Sławomir Waszkowski, sędzia główny festiwalu. - Sądzimy, że będzie ok. 70 uczestników. Każdy może zgłosić maksymalnie trzy modele w danej klasie, a klas jest 37. W większości są to pojazdy wojskowe – zauważa sędzia. - To pokazuje, kim są lub byli z zawodu modelarze. Są wśród nich bowiem żołnierze, piloci – wojskowi, choć nie tylko, strażacy. Są oczywiście i cywile, którzy modele robią z zamiłowania.
     Wśród prezentowanych modeli uwagę przykuwa Rudy 102 wraz z załogą, ORP Orzeł, odrzutowce, ciężarowe Stary i Jelcze oraz ... kombajny Bizony. Kartonowe, aż dziw bierze! Nie można przeoczyć również Kogi wykonanej z kartonu w skali 1:10 przez Roberta Wojtusiaka.
     Miniatury będzie można oglądać również jutro w godzinach 9 - 13.30.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Volkswagen
Serwis i oryginalne części Audi
Oryginalne części Peugeot - HADM Gramatowski
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski