Poniedziałek 15-10-2018, imieniny Teresy, Florentyny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Oświetlenie uliczne inaczej Oświetlenie uliczne inaczej

Tutaj kąpać się nie wolno

 
Elbląg, Tutaj kąpać się nie wolno Mł. asp. Dominik Bieniek służbę na wodzie pełni już ósmy sezon (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Bez względu na to, jak wysoką temperaturę pokazują termometry, na terenie Elbląga można pływać jedynie na krytym basenie. Najczęściej zakaz kąpieli jest łamany na odcinku rzeki przy tzw. dzikiej plaży w pobliżu ul. Junaków. - Słyszymy: „Panie, ja tu od dzieciństwa przychodzę i się kąpię!” - mówi mł. asp. Dominik Bieniek z patrolu wodnego elbląskiej policji. - Kilka dni temu ukaraliśmy mandatem mężczyznę, który tam właśnie wszedł do wody, a przy okazji okazało się, że był poszukiwany więc ostatecznie ochłodził się - w komendzie.

Przykra prawda, ale prawda. W Elblągu mamy rzekę, ale w niej nie popływamy.
     - Nie wolno kąpać się ani nurkować, o czym informują znaki – mówi mł. asp. Dominik Bieniek, który dziś (6 czerwca) razem ze st.sierż. Maciejem Lewandowskim pełnił służbę w patrolu wodnym KMP w Elblągu. - Zarządzenie dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni mówi jasno – zabrania się kąpieli i nurkowania na obszarze portu elbląskiego. To odcinek od mostu pontonowego w Nowakowie do mostu trasy S7. Dalej jest tzw. dzika plaża, ale to również miejsce niebezpieczne oznaczone znakiem „Zakaz kąpieli”.
     Ignorowanie tego znaku jest niebezpieczne, ale i kosztowne.
     - Kara za kąpiel w miejscu objętym zakazem wynosi do 250 zł. Nie opłaca się i jest to nierozsądne – stwierdza policjant z patrolu wodnego.
     Jednak, gdy słupek rtęci w termometrze idzie w górę, dzika plaża zapełnia się amatorami kąpieli.
     - Najczęściej słyszymy: „Panie, ja tu od dzieciństwa przychodzę i się kąpię! - mówi mł. asp. Dominik Bieniek. - Wydaje się, że woda jest tam płytka, bo faktycznie, najpierw sięga łydki, ale nagle pojawia się uskok i głębokość gwałtownie zwiększa się. Zwracamy uwagę, że kąpiel jest tam zakazana, a znak stoi w takim miejscu, że nie sposób go przeoczyć. 1 czerwca ukaraliśmy mandatem mężczyznę, który właśnie tam wszedł do wody - przypomina policjant. - Przy okazji okazało się, że jest on poszukiwany więc został zatrzymany i ochłodził się - w komendzie.
     Są jednak wyjątkowe dni, kiedy kąpiel w rzece Elbląg jest dozwolona. „Dyspensę” daje komendant portu na zawody sportowe. Takie zezwolenie zostanie wydane np. na 17 czerwca, gdy odbywać się będzie Garmin Iron Triathlon.
     Elbląscy policjanci od kilku tygodni pełnią służbę na wodzie. Strzegą bezpieczeństwa na rzece Elbląg, patrolują także elbląski szlak wodny oraz część Zalewu Wiślanego. Na szczęście, nuda, nic się nie dzieje, jak w kultowym „Rejsie”. Na szczęście, bo w tej pracy oznacza to, że nie ma zagrożenia, nikt nie potrzebuje pomocy.
     - Patrol wodny realizuje zadania w szerokim zakresie – wskazuje na obowiązki mł. asp. Dominik Bieniek. - To kontrole łodzi oraz sterników pod kątem posiadanych uprawnień, wymaganego wyposażenia ratunkowego, ale i kontrole wędkarzy pod kątem posiadanego uprawnienia do amatorskiego połowu ryb. I trzeźwości. Na chwilę obecną służba przebiega bez uwag, no, poza panem, który kąpał się na dzikiej plaży.
     Policjantom zdarzyło się także podać pomocną dłoń, a nawet linę, żeglarzom. Gdy trzytonowy jacht utknął na mieliźnie funkcjonariusze wyciągnęli go przy pomocy łodzi patrolowej Parker, wyposażonej w 200-konny silnik.
     - Jacht holowaliśmy przez około 2 km do miejsca bezpiecznego, czyli do przystani Bryza – opowiada mł. asp. Dominik Bieniek. - Stara żeglarska zasada mówi, że na wodzie trzeba sobie pomagać.
     Na rzekę oko mają policjanci i strzegą bezpieczeństwa, ale w pobliżu miasta są akweny zupełnie pozbawione nadzoru. I choć również tam kąpać się nie wolno, amatorów nie brakuje. Kilka dni temu zakończyło się to tragedią. W jeziorze Martwym utonął 20-letni mężczyzna. A sezon letni dopiero przed nami.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Domena funkcyjna .com.pl
Domena .pl