Środa 22-08-2018, imieniny Marii, Cezarego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ukarani za wagary

Dwa tygodnie temu władze elbląskiego powiatu rozwiązały pierwszą klasę technikum ogrodniczego w Połoninach z powodu... niskiej frekwencji na zajęciach. Uczniowie rozwiązanej klasy przychodzą jednak nadal do szkoły. Pracownicy placówki obawiają się, że rozwiązanie klasy jest pierwszym krokiem do likwidacji całej szkoły.

Pod koniec lutego br. radni powiatowi zezwolili dyrekcji Zespołu Szkół Ogrodniczych w Połoninach na przeprowadzenie naboru do klasy technikum dziennego. Ponieważ do czerwca nie wpłynęło zbyt wiele podań, radni przedłużyli termin rekrutacji. Pod koniec sierpnia na biurku dyrektora było już 25 podań o przyjęcie do szkoły. W związku z tym zarząd powiatu 4 września podjął decyzję o powołaniu klasy. Tydzień później przeprowadzono kontrolę, która wykazała, że na zajęcia regularnie uczęszcza tylko 16 uczniów. Według Starostwa jest to zbyt mało, aby klasa mogła istnieć. 18 września klasa została rozwiązana.
     - Powiat dofinansowuje ZSO od kilku lat kosztem innych placówek oświatowych - mówi naczelnik Wydziału Promocji Powiatu, Edukacji, Kultury i Sportu elbląskiego starostwa Gabriela Effenberg. - Subwencja oświatowa wynosi 2700 zł rocznie za jednego ucznia, a koszt utrzymania jednego ucznia szkoły w Połoninach to 3400 zł. Gdyby utrzymać tę klasę, to ten koszt jeszcze mógłby wzrosnąć. W podejmowaniu decyzji posługiwaliśmy się zasadą, że "pieniądze idą za uczniem".
     Rozwiązaniu klasy sprzeciwiają się rodzice, uczniowie oraz dyrekcja szkoły. Twierdzą, że częściową winę za tak niską frekwencję ponosi powiat, który raz informuje o utworzeniu klasy, a chwilę później ją rozwiązuje. To dezorientuje uczniów.
     - Kilka osób uczących się zaocznie wyraziło gotowość przejścia do klasy dziennej - dodaje dyrektor ZSO Michał Tkaczuk. - Liczę też na osoby, które zdecydowały się już przejść na tryb zaoczny. Gdy sytuacja się wyjaśni, to pewnie wrócą do klasy.
     Uczniowe rozwiązanej klasy mogą podjąc naukę w systemie zaocznym. Wiąże się to z utrudnionymi dojazdami w weekendy oraz skróconym programem nauczania. Oznacza to na przykład 10 godzin kekcji języka polskiego w semestrze, gdy uczniowie dzienni mają go cztery razy w tygodniu. Oprócz tego uczniowie zaoczni pozbawieni są zajęć praktycznych.
     "Rozwiązanie klasy może stać się pierwszym krokiem do likwidacji szkoły" - obawia się kadra nauczycielska ZSO. Obecnie w szkole uczy się - nie licząc rozwiązanej klasy - ok. 130 osób . W zakończą naukę trzy klasy. Jeśli nie będzie nowego naboru, w szkole pozostanie tylko ok. 80 uczniów.
     Feralna pierwsza klasa technikum ogrodniczego oficjalnie została rozwiązana. Część uczniów jednak przychodzi do szkoły i zapowiada, że będzie przychodzić dalej.
     - Będziemy walczyć dalej - zapowiada uczeń rozwiązanej klasy, Krzysztof Chmielewski. - To jest nasza szkoła i tu chcemy się uczyć. Nie bierzemy nawet pod uwagę możliwości, że nasza klasa przestanie istnieć. Będziemy cały czas tu przychodzić.
     Decyzja, co zrobić z uczniami rozwiązanej klasy, spadła na dyrektora placówki. Uczniowe przebywaj w szkole nielegalnie. Dyrektor ma nawet prawo zażądać interwencji policji. Zapowiada jednak, że tego nie uczyni.
     We wtorek (2 października) władze powiatu soptkają się z dyrektorem ZSO oraz przedstawicielami uczniów i rodziców, aby spróbować wspólnie rozwiązać problem.
     
     Zobacz także "Uczniowie mogą wracać do ławek"

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co się dziwić !!! W naszej telewizji mamy lepszy cyrk!! Na niektórych posiedzeniach jest tylko 2-5 posłów i nikt ich nie rozwiązał!! A na posiedzeniach w rady miasta lub samorządów jest inaczej???? Jak młodzi widzą tak też postępują !!!! Kto ma im dać przykład ????!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Adamo(2001-10-02)
  • Jak nie chca do szkoly, to beda rowy kopac albo kamienie tluc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-05)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Szkło ozdobne 6
DRZWI POL-SKONE ETIUDA A02-PROMOCJA!!!
Szkło ozdobne 7
Promocja RATY 0%