Niedziela 19-08-2018, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstal 5N wjeżdża na Plac Słowiański Konstal 5N wjeżdża na Plac Słowiański

Umów jest sporo, tylko psów jakby mniej

 
Elbląg, Umów jest sporo, tylko psów jakby mniej fot. arch. Witold Sadowski
Rek

Pieski są dwa – mama i szczeniak. I teoretycznie mają właściciela, ale praktycznie opiekuje się nimi mieszkanka gminy Elbląg. Twierdzi również, że już drugi sezon zajmuje się zwierzętami  i dodaje, że może lepiej, że jest tak, jak jest, bo gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem, które swego czasu oskarżano o uśmiercanie zwierząt.

Jest, ale jakby go nie było
     Od 2011 r. w myśl ustawy o ochronie zwierząt to gmina ma obowiązek stworzenia programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami. W gminie Elbląg taki program również istnieje i zakłada on m.in. zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku. Procedura wygląda tak, że to mieszkaniec zgłasza upoważnionej osobie, iż w jego okolicy znajduje sie porzucony, bezdomny pies i zazwyczaj to on proponuje jak i gdzie go złapać, ewentualnie przetrzymać do czasu, aż przyjadą odpowiednie służby. Następnie pracownicy gminy powiadamiają schronisko, podając namiary osoby, która zgłosiła bezdomne zwierzę. Schronisko przysyła swoich ludzi i zabiera zgłoszonego psa maksymalnie w przeciągu dwóch dni.
     Jednakże, jak informuje nasza Czytelniczka, sprawa nie jest aż taka prosta.
     - Już drugi sezon walczę z gminą Elbląg o odłowienie bezdomnych psów, które dokarmiam już drugi sezon – opowiada nasza Czytelniczka, która opiekuje się dwoma pieskami, suką i szczeniakiem. - Kontaktowałam się z gminą w tej sprawie, aby ktoś przyjechał i zajął się psami, ale zawsze są to odpowiedzi typu „Nie mamy odpowiedniego sprzętu” lub inne. Poza tym gmina twierdzi, że właściciel psów zmarł w tym roku, a opiekun przebywa w Irlandii, więc psy nie są bezdomne. Tylko czy opiekunem może być ktoś, kogo fizycznie nie ma?
     
     Ratunek oznacza śmierć?
     I dodaje, że o wiele bardziej niepokojąca jest sprawa tego, gdzie psy trafiają.
     - Niestety okazało się, że spółka „Azyl” w Glinczu jest na czarnej liście schronisk w latach 2006-2009. Generalnie opinie na temat tego schroniska są bardzo niepochlebne. Od kilku dni miotam się, bo nie wiem czy chcąc uratować te psy, nie skazałam ich na pewną śmierć – tłumaczy nasza Czytelniczka.
     W tym momencie trzeba się cofnąć do 2009 r. Wtedy też Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji dla Zwierząt Argos złożyło zawiadomienie do prokuratury o „zorganizowanym procederze wyłapywania i doprowadzania do śmierci bezdomnych psów za pieniądze gmin przeznaczone na zapewnienie im opieki” i dotyczyło ono właśnie spółki „Azyl” Mariusza Dewo w Glinczu pod Kościerzyną, która prowadzi również schronisko w tym mieście.
     - Zarzucaliśmy nieznany los 891 psów dostarczonych do schroniska z 59 gmin w latach 2006-2008. Różnica między danymi z gmin, mówiącymi o 1260 psach wysłanych do schroniska, a danymi z rejestru schroniska o przyjęciu to 369 psów – tłumaczy Tadeusz Wypych z Fundacji Argos. - Prokuratura interesowała się wyłącznie psami dostarczonymi z pięciu gmin powiatu kościerskiego, bo taka jest właściwość terytorialna prokuratury. Nie stwierdziła więc żadnego „manka” w psach. Postępowanie umorzono prawomocnie, tzn. postanowienie prokuratora zatwierdził Sąd Rejonowy w Kościerzynie.
     Również kontrola Najwyższej Izby Kontroli oceniła działalność schroniska pozytywnie, pomimo uchybień.
     
     Sporo umów, mało psów
     Spółka Azyl ma podpisaną umowę z wieloma gminami, m.in. z tymi położonymi na terenie powiatu kościerskiego, a także m.in. z gm. Ryjewo (powiat kwidzyński), gm. Rzeczenica (pow. człuchowski), gm. Sierakowice (pow. kartuski) czy z gm. Bytów (pow. bytowski).
     - Do schroniska nikt z zewnątrz wstępu nie ma. Jednakże od osób, które adoptują zwierzęta wiem, że pieski mają tam bardzo czysto i ładnie – informuje Elżbieta Jerzyk, inspektor ds. ochrony zwierząt OTOZ Animals w Kościerzynie. – Ale... jest ich tam bardzo mało, maksymalnie może 50-70 psów, co jest nieco dziwne, bo z tego co wiem, to pan Mariusz Dewo ma podpisaną umowę z całym powiatem kościerskim.
     I nie tylko – umowę ze spółką Azyl ma również gmina Elbląg. Jak informuje Hanna Nowicka, Inspektor ds. Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej z Urzędu Gminy, współpracuje ona z Azylem od trzech lat.
– Schronisko jest kontrolowane co roku przez różne organizacje społeczne. Ponadto w wyjątkowych sytuacjach korzystamy z pomocy organizacji Animals, schroniska w Elblągu, jak również z pomocy Przytuliska dla zwierząt w Pasłęku – wyjaśnia Hanna Nowicka.
     Rocznie na terenie gminy wyłapywanych jest ok. 20 psów. Cena którą Gmina Elbląg płaci za odłowienie, transport i opiekę w schronisku to każdoroazowo 1,5 tys. zł za jednego psa. Dodatkową opłatą jest ryczałt, który wynosi 5 tys. zł.
     Zdaniem Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt VIVA najwięcej dobrych schronisk jest prowadzonych przez organizacje i samorządy, które zapewniają odpowiednie środki.
– Jeśli chodzi o przedsiębiorców to w ich wypadku dochodzi do największej ilości patologii – zabijanie zwierząt, prowokowanie zagryzień czy nieleczenia w nadziei, że zwierzęta same umrą – czytamy w informacji o wynikach kontroli przestrzegania praw zwierząt, która została przeprowadzona przez NiK w sierpniu 2011 r. – Generalnie problemem jest system rozliczeń przyjęty przez większość gmin. Przedsiębiorca otrzymuje jednorazowo stawkę za każdego odłowionego psa. Jest oczywiste, że w jego interesie jest, żeby to zwierzę jak najszybciej zakończyło życie i zrobiło miejsce w boksie na następne, bo to się opłaca.
     

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Pieski sie po cichu usypia w schronisku. Podobnie w Elblągu. Ale o tym sie nie mówi. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 8
    Kabel(2014-01-02)
  • żeby tylko usypiano. .. Na szczęście elbląscy Animalsi mają jako jedni z niewielu pozytywną opinię. .. Poprzednicy natomiast już niekoniecznie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 5
    cassio(2014-01-02)
  • to jest smutne co sie dzieje w takich prywatnych schroniskach- powinny byc prowadzone tylko przez gminy czy samorzady- takich wlascicieli w ogole nie interesuja zwierzeta = liczy sie tylko kasa. przykre to jest- mam nadzieje ze takim okrutnym niedbajacym o zwierzeta wlascicielom odwroci sie los i sami znajda sie w takiej sytuacji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    smutna:((2014-01-02)
  • Kocham psy i one mnie kochają, sam mam dwa :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    (2014-01-02)
  • a mnie pies sąsiada budzi prawie codziennie o czwartej nad ranem, bo wtedy głośnym szczekaniem objawia wszystkim kto tu rządzi, kto właśnie wyszedł z domu żeby zrobić kupę w najbliższej trawie. I co: czy mam kochać psa?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 11
    (2014-01-02)
  • Tak, kochaj psa sąsiada. On swym szczekaniem moze co uratować życie, np. ostrzec przed pożarem, włamaniem do twego mieszkania. I co wtedy powiesz? Pies jak człowiek tylko mowic nie może.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 2
    hau,hau.(2014-01-03)
  • Pieski zjedzone w kebabie. Oto przyczyna brak pieskow w schronisku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    KebabTurekcki(2014-01-03)
  • chodzi tu o dwa czarne bezdomne psy w Raczkach Elbląskich, często je widać jak przebywają na moście na rzece Tynie, może czekają na dokarmiająca je Panią? ale tez często widac jak polują na łąkach, dobrze jak na myszy i ine gryzonie, gorzej jak na ptaki, szczególnie na gniazdujące w tych okolicach czajki. Prawdą jest że te psy sa łagodne nawet boją się ludzi. Suka dwa razy w roku ma cieczkę i tabuny psów z olicznych wsi gromadzą sie wokół niej, dziwne że nie ma więcej szczeniaków? Wiadomo, że nikt tych psów nie szczepi przeciwko wściekliżnie, czy w takim przypadku nie stanowią zagrożenia dla ludzi?Sołtys wsi zgłaszał sprawę bezdomnych psów w gminie Elblag, ale nie podjęto żadnych działań. Może choćby gmina pomogła np. adoptować te psy przez jakiś dobrych ludzi, opłacic badania lekarskie, szczepienie. Może są inne rozwiązania a nie tylko schronisko? Może sie odezwie ANIMALs. , Towarzystow opieki nad zwierzetami. Szkoda tych psów, dobrze że nie ma mrozów, ale tez trzeba patrzec na ludzi i ich bezpieczeństwo a także na inne zwierzęta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 2
    kierowca(2014-01-03)
  • Ta, obudzi. Jak szczeka codziennie, nikt nie zwróci na niego uwagi i na alarm nie poleci, nanwyżej noworodek zacznie wrzeszczeć i nic w plecy... Szczekające bez sensu małe psy to dramat, ich właściciele pozbawieni są empatii i chyba mózgów. A ci, cu puszczają psy luzem muszą szczerze nienawidzić nie tylko sąsiądów, pod których drzwiami psy załatwiają swoje potrzeby, ale i samych czworonogów, mogących łatwo wpaść pod samochód, zgubić się, itp... Sadyzm i tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    (2014-01-03)
  • większym zagrożeniem są kłusownicy w tym rejonie, a nie dwa psy, które w wiekszej mierze są dokarmiane. Ostatnio można było oglądać efekt działań najprawdopodbniej miejscowych kłusowników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    cassio(2014-01-03)
  • Mnie bardzo boli to, co wyprawia pewien właściciel sklepu zoologicznego w centrum miasta- do tego weterynarz: rozpładnianie zwierząt i sprzedaż dla węży to nic w porównaniu do warunków w jakich je trzyma! Nie ma się tym komu zająć!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 0
    przerażona(2014-01-05)
  • takie rzeczy się zglasza w odpowiednim miejscu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2014-01-06)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 10
AMK Kuchnia 13
DRZWI PORTA INSPIRE-PROMOCJA!!
AMK Szkło ozdobne 2