Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Urocze ostatki na Bałtyku

 
Elbląg, Urocze ostatki na Bałtyku fot. nadesłane
Rek

Ostatni rejs w ramach projektu "Mast" był wyjątkowo uroczy, być może w myśl zasady, że "kto zjada ostatki, ten jest piękny i gładki". Młodzież z MOW Kamionek Wielki oraz Uczniowskiego Klubu Sportowego Tolkmicko w dziesięciodniowym rejsie na gdańskim żaglowcu STS Generał Zaruski miała okazję zaznać smaku prawdziwie żeglarskiej przygody.

Ostatnie rejsy sezonu to wyjątkowe wyprawy. Przede wszystkim za sprawą idealnych warunków pogodowych, a głównie wiatrów, które pozwalały nam sprawnie i szybko przemieszczać się pomiędzy wybranymi lokalizacjami. W ostatnim rejsie w ramach unijnego projektu "Mast", nie było inaczej, dzięki czemu w ciągu 10 dni odwiedziliśmy 7 miejsc.
     Najpierw piękny hanzeatycki port Visby na największej na Bałtyku wyspie Gotland, potem wspólnie z naszym partnerskim żaglowcem z Litwy "Brabanderem" myszkowaliśmy w przepięknych szwedzkich szkierach, następnie zawitaliśmy do Kalmaru, gdzie załoga zwiedziła Muzeum Regionalne, po przypłynięciu do Karlskrony zobaczyliśmy m.in. Muzeum Morskie, a w powrotnej drodze do Polski zawinęliśmy do Darłowa i Helu, skąd po zdrowo przespanej nocy ruszyliśmy do Gdańska.
     Nie minęłęły dwa dni, a załoga z MOW po szkoleniu z ratownictwa morskiego na basenie wsiadła w Szczecinie na pokład pięknego polskiego żaglowca STS Fryderyk Chopin. Rejs jest bezpłatny, organizowane przez Fundację Rejs Odkrywców. Aby dostać się na żaglowiec, należało najpierw postarać się o poprawę ocen przedmiotowych oraz oceny z zachowania, a także przepracowania jako wolontariusz 30 godzin na rzecz lokalnej społeczności. Aktualnie po trzech dniach rejsu i wizycie w Kopenhadze zawinęliśmy do miasta zamku Hamleta – Helsingoru. Na żaglowcu Fryderyk Chopin jest coś, czego dotychczas młodzież nie miała okazji próbować – chodzenie po rejach. Wejście na maszt o wysokości 30 metrów jest nie lada wyzwaniem i okazja do pokonywania swoich słabości.
     Morze jest sprawiedliwym i surowym wychowawcą, który nie toleruje braku akceptacji drugiego człowieka i słabego, samolubnego charakteru. Żeglowanie po Bałtyku daje możliwość zapoznania się z samym sobą i znalezienie sposobu na własne życie.

Jerzy Sukow, koordynator projektu Wychowanie Morskie w MOW Kamionek Wielki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama