UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Urodziła góra mysz (copiątkowy felieton Marii Kasprzyckiej)

 
Elbląg, Maria Kasprzycka
Maria Kasprzycka (fot. archiwum prywatne)

Biuro prasowe Urzędu Miejskiego poinformowało nas, że po dwóch latach od powodzi, która zniszczyła czerwony szlak w Bażantarni, doszło do spotkania w sprawie jego odbudowy. Inicjatorem tego wiekopomnego wydarzenia był nie kto inny, jak sam ojciec naszego miasta, który zaprosił pana wojewodę i szefową oddziału gdańskiego Wód Polskich, by się poprzekomarzać, kto co mógłby zrobić.

Ostatni raz wyrwało mnie tak z butów, kiedy moje dzieci kłóciły się o sprzątanie swojego pokoju. Były wprawdzie wtedy małe i trwało to tylko kilkanaście minut, ale przebiegało podobnie. Więc skoro mnie już wyrwało, osobiście udałam się do Bażantarni zobaczyć wagę problemu, a przy okazji otoczenie muszli koncertowej - jedynej, którą miasto posiada.
     Osłupiałam, bowiem ujrzałam to, na co przedtem nie zwracałam uwagi ciesząc oczy zniewalającą przyrodą. Zaniedbanie. Sterczące betonowe podpory pod ławki, prawdopodobnie poniemieckie, bo beton umieli robić dobry jak rzymianie. Ale desek na ławki już brak. Musi być naprawdę źle, skoro nie stać miasta na kilka desek. Po zboczach za to pełzną stopnie, które pozostawili po sobie dawni gospodarze. Generalnie smutek, podobnie jak na terenie basenu czy amfiteatru. Ślady dawnej solidności zderzające się ze współczesnym partactwem. Nierówny tor wrotkarski, rozpadająca się nawierzchnia mostów na rzece Elbląg, wiadukt bez przejścia dla pieszych, zamykane co chwila CRW itd., itp., itd. Dorzucę jeszcze antypromocję miasta w Krynicy Morskiej – wypłowiała i brudna reklama, żeby przypadkiem turyści przebywający na Mierzei nie wpadli na pomysł zawitania do Elbląga. Niestety przypomniało mi to wypowiedź brytyjskiego premiera Lloyda Georga: „ Oddać Polakom śląski przemysł to jak dać małpie zegarek”. A my dzisiaj musimy to tak tragicznie potwierdzać. Elbląskie zegarki udało się zepsuć w pełnym komplecie.
     Na szczęście mózgi gabinetowe potrafią wszystko przekuć w sukces. Dlatego właśnie budują przekaz w stylu „wyremontowaliśmy muzeum” albo „urzędnicy źle przygotowali przetarg”, bo jako wytrawni politycy wiedzą, że „ciemny lud to kupi”. Ja nie kupuję i nie jestem w tym odosobniona. Cieszę się więc nieukrywaną i żywiołową, w pełni zasłużoną zresztą, niechęcią pana Wróblewskiego do mnie. W tej radości dedykuję mu konstatację cara Mikołaja I: „Znam tylko dwa typy Polaków: tych, którzy się zbuntowali przeciwko mnie, i tych którzy pozostali mi wierni – jednych nienawidzę, drugimi gardzę.”. Jestem zdecydowanie zwolenniczką pierwszej opcji. Choć przyznać muszę, że szczerze współczuję prezydentowi z powodu komunikacyjnego kryzysu. Bo to już pękający wrzód, który może stać się kamyczkiem uruchamiającym całą lawinę. Ogonem pod dywan tego się już nie zamiecie.
     Obiecałam sobie co prawda, że dzisiaj polityki nie będzie, ale muszę małe co nieco wtrącić. Nigdy w życiu nie będę już gdziekolwiek i w jakichkolwiek strukturach kandydować. Z bardzo prostego powodu. Przekonałam się osobiście i w pełni zgadzam z opinią Bismarcka, że oglądanie polityki od kuchni podobnie działa jak obserwowanie produkcji parówek – zniechęca na całe życie. A że na świstaka też się nie nadaję, nie potrafię g... w sreberka pakować i jako czekoladki serwować, nie jestem w stanie mówić i robić bezmyślnie, co mi organizacja każe – jestem z założenia osobą z polityki wykluczoną.
     I pewnie pozostanę w wyborach sejmowych wierna tej biednej Koalicji Obywatelskiej, która ze wszelkich sił chce mnie do siebie zniechęcić, ale odzyskanej wolności za żadne pieniądze nie oddam, a komentować naszą elbląską rzeczywistość będę, bo mogę. I mam do tego pełne prawo, bo to, co do mnie należało, w życiu swoim zrobiłam.
     I każdego dnia Bogu dziękuję, że mam to za sobą i nic już nie muszę. Jak ten 300-kilogramowy wróbelek. Co robi bowiem 300-kilogramowy wróbelek? Co chce. A gdzie śpi? Gdzie chce. Dlatego na kolejny felieton zapraszam za tydzień. Tym razem będzie o strachu.
Maria Kasprzycka, elblążanka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Pani skoro to tylko kilka desek do tej ławeczki to kup te dwie deseczki przykrec i sie czyms pochwal. Gadac kazdy moze a robic nie ma komu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    37 51
    (2019-07-19)
  • jak nie Wcisła to ta pani
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 16
    (2019-07-19)
  • Cytuję doktora nauk byłego wieloletniego dyrektora i polityka. .. ". .. .Ostatni raz wyrwało mnie tak z butów, kiedy moje dzieci kłóciły się o sprzątanie swojego pokoju. .. ." dokąd świat zmierza. .. .. ? Przez lata przemilczenia doprowadziły do takiego oświecenia? Dobre!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 13
    Kat_Na_Idiotów(2019-07-19)
  • i tak przy okazji daszku nad łódka podarowaną dla muzeum, która grała w filmie nie można było postawić z kilku desek i kawałka papy aby dziur w niej nie było od warunków atmosferycznych bo ". .. taki mamy klimat. .. " ?!?!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 5
    Do.,doktora.,nauk(2019-07-19)
  • Cytuję ". .. mózgi gabinetowe potrafią wszystko przekuć w sukces. Dlatego właśnie budują przekaz w stylu „wyremontowaliśmy muzeum” albo „urzędnicy źle przygotowali przetarg”, bo jako wytrawni politycy wiedzą, że „ciemny lud to kupi”. .. ." czyżby pani oceniała swoja miara znając sposoby działania z doświadczenia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 10
    ZDUMIONY(2019-07-19)
  • Ok., Złociutki. Tylko się zdecyduj - pisać czy nie pisać? No bo sporo racji masz. Całego PO na klatę nie biorę, ale mea culpa czemu nie. I niech Wam będzie - dwie deseczki zorganizuję. A co tam. Może ktoś się przyłączy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 7
    Maria Kasprzycka(2019-07-19)
  • Słabe to strasznie i takie jednostronne. Spodziewałem się czegoś lepszego po osobie z tytułem naukowym. Jakiś podpowiedzi, rozwiązań, inwencji, działania projektującego czy innowacji. A tu mamy to co mamy. Szanowna Pani doktor, od osoby z doktoratem chciałbym czegoś więcej niż tylko słaby komentarz do tego co wszyscy wiemy i widzimy. Cyt. "Osłupiałam, bowiem ujrzałam to, na co przedtem nie zwracałam uwagi". .. .Taka światła osoba i wcześniej nie zauważyła skali problemów w Bażantarni? Biedny ten Elbląg
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    36 10
    Sasza(2019-07-19)
  • niesmaczne zakończenie. może i ma Pani prawo do wyrażania swoich opinii, ale jednak brakuje mi tu taktu. mogę się z Panią zgadzać lub nie - w tej kwestii to nieistotne. portel - słabo, że naczelny czy wydawca coś takiego dopuszcza do publikacji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 7
    (2019-07-19)
  • Pani Mario, pisze pani świetnie, aczkolwiek tematyka mało ciekawa. Dewastacja obiektów publicznych to rzecz normalna u Polaka, nie dbamy o wspólne bo nie nasze. Narzekanie na urzędową pracę też nie na miejscu bo pracowała tam pani z 15 lat i było ciepło, wygodnie, dobre wynagrodzenie, ludzie do pracy, 15:10 w domku- czy mylę się? Naprawdę było tak strasznie? Czy strasznie zrobiło się jak politycznie zaczęła pani krytykować swojego przełożonego? Oceniając to z tej perspektywy nawet jak ma pani rację jest to niewiarygodne. Polityka zawsze była gówniana i będzie. I jak nam gówno nie śmierdzi to damy tam radę, ale jak mamy własne zasady, własne zdanie i lubimy zapach perfum to nie angażujemy się w politykę. Ma pani rację nic pani nie musi, ale gorycz i żal pozostały, to czuć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27 9
    ellllka(2019-07-19)
  • "Ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi kiełbasę i politykę" i ludzie nie wiedzą za to świetnie doskonale orientują się w obydwu tematach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 0
    BrunerTyŚwinio(2019-07-19)
  • Proszę nie posługiwać się mianem "elblążanka" skoro Pani tutaj tak źle. Łódź, Radom, Sosnowiec czekają.. Nawet Gdańszczanie zachwycają się ile w Elblągu jest zieleni. Natomiast głoszenie poglądów politycznych jako tych właściwych proszę sobie darować, bo NA PEWNO nie wszyscy się z Panią zgadzają. Życzę pokory i dobrego nastroju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 22
    Ludek(2019-07-19)
  • Córko pozwól, że to ja ocenię czy zrobiłaś w życiu wszystko to, co miałaś zrobić a nie Ty. Tym bardziej, że jak sama mówisz, jakiś sentyment w Tobie pozostał do tych, co to jeszcze całkiem niedawno przekonywali wszystkich, że umieją czynić cuda prawie jak ja. Szczególnie na granicach. Ale prawdę mówiąc ja takich sztuczek nie potrafię, no chyba żeby wodę zamienić w wino, czy kogoś uzdrowić. , to i owszem, ale gdzie mi do tych, których tak niedawno wychwalałaś. A na. dobitkę jeszcze ten z przyklejonym uśmiechem do buzi, który mówi, że program pokaże po wyborach, bo on z natury nie jest chwaląc się. Ale ci, co uwierzą nie pożałują. Bo będzie tak, jak było, albo gorzej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    (2019-07-19)
Reklama