Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Urzędnik nie musi

Elbląski sąd ogłosił dziś wyrok w sprawie przeciwko Zarządowi Regionu „Solidarności”.

Sprawa dotyczy ubiegłorocznego festynu „Solidarności” w Bażantarni i pokazu sztucznych ogni. O ukaranie za brak pozwolenia na fajerwerki wystąpiła do sądu elbląska policja. Dziś, jako ostatni zeznawał jeden z policjantów, którzy zabezpieczali festyn. Mimo wezwań, Sławomir Sz. nie pojawił się na dwóch poprzednich rozprawach. Prowadzący rozprawę sędzia Sebastian Wojewódka surowo upomniał dziś za to policjanta. Dziś także wydany został wyrok.
     Sąd uznał występującego w imieniu „S” jej przewodniczącego Mirosława Kozłowskiego za winnego złamania przepisów o obowiązku posiadania pozwolenia na imprezę z wykorzystaniem środków pirotechnicznych. Jak powiedział sędzia, „S” nie dopełniła obowiązku i zagroziła tym samym bezpieczeństwu publicznemu.
     - Obowiązek taki na wszystkich mieszkańców i organizatorów imprez w województwie warmińsko – mazurskim nałożyło rozporządzenie wojewody z grudnia 2000 roku - przypomniał sędzia.
     Za niedopełnienie formalności Związek zapłacić musi 100 złotych grzywny i tyle samo kosztów postępowania sądowego.
     Mirosław Kozłowski decyzję sądu przyjął z pokorą, choć powiedział też dziennikarzom, że kiedy w podobny sposób, jak rok temu, organizował poprzednie festyny, podobnych problemów i kierowania sprawy do sądu nie było.
     - Z wyrokiem sądu zgadzam się – zezwolenia nie mieliśmy, nie odebraliśmy też z Urzędu Miejskiego zgody na organizację całej imprezy - mówi przewodniczący. – Jak już jednak wyjaśniała przed sądem sekretarka Regionu, dotąd wszystkie sprawy związane z festynami uzgadniane były z urzędem telefonicznie i wszystko było w porządku.
     Zdaniem przewodniczącego, problemu nie byłoby i w ubiegłym roku, gdyby urzędnicy elbląskiego ratusza poinformowali o obowiązku posiadania dodatkowego zezwolenia. Jak jednak przypomniał uzasadniając wyrok sędzia, urzędnicy takiego obowiązku nie mają.
     - Nie do końca mogę zgodzić się z twierdzeniem, że urząd nie ma obowiązku udzielać informacji - mówi Kozłowski. – Zatrudnione tam osoby powinny w razie potrzeby udzielić petentowi pomocy. Dla nas ten wyrok to nauczka i postaram się, by w przyszłości wszelkie dokumenty były z urzędu odbierane. To też nauczka dla wszystkich organizatorów imprez, by zadbali o maksymalne zabezpieczenie organizowanych przez siebie imprez.
     Jako dowód w sprawie Mirosław Kozłowski przekazał dziś sędziemu kopię zezwolenia, jakie Urząd Miejski wydał na organizację tegorocznego festynu. W tym dokumencie znalazł się już zapis o konieczności uzyskania dodatkowych uzgodnień m.in. w sprawie sztucznych ogni.
     W sądzie nie było żadnego przedstawiciela Urzędu Miejskiego.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • No i co p.Kozłowski?Kiedy idzie Pan dsiadywać grzywnę do pudła.tak jak zapowiadał pan BUCZNIE.Trzymam za słowo-o ile Pan je ma
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-07-16)
  • olo naiwniak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bolo(2003-07-16)
  • zaraz, sądowi się coś pochrzaniło. Ja i moja dupka się opalamy w parku bażantarnia na golasa a wiele innych parek baraszkują w krzakach też na golasa. Użycie środków pirotechnicznych w miejscu publicznym jakim jest park bażantarnia naraża nas na zagrozenie bezpieczeństwa np. "zimne ognie" mogą spowodować poparzenia i trudnosci w odbywaniu stosunków. Dlaczego sąd pominął aspekt sprawy zwiazany z bezpieczeństwem ludzi i zagrozeniem dla zwierząt. Myslę że Prezydent miasta powinien wnieść apelację od wyroku i nigdy w przyszłości nie wydawać pozytywnej decyzji w sprawie użycia środków pirotechnicznych na terenie parku bażantarnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rygens(2003-07-16)
  • I za ta "stowe" sedzia i sad powinni zyc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    &(2003-07-16)
  • po raz kolejny okazuje sie,ze "urzedasy"gora.Dziwi mnie fakt,ze w uzasadnieniu sedzia stwierdza,że urzednicy nie mieli obowiazku powiadomienia o dodatkowych wymogach.Wiec po jaka cholera te panie przychodza do pracy??zaltwienei czego koleirk w naszych urzedach doprowadza przecietnego petenta do wycienczenia i utraty zmyslow:)moze niech panie urzedniczki zaszczycaja swoja obecnoscia urzedy raz w miesiacu wcelu odebrania wynagrodzenia ,za wydajna i rzetelna prace!a petenci beda sami sie obslugiwac i wczytywac w kolejne rozporzadzenia,ustawy itd.i pochwale sie wam,ja znalazlam sposob na urzednikow w Urzedzie skarbowym,jesli ktorys z nich nie wywiaze sie wlasciwie ze swoich obowiazkow ,tzn,nie ma ochoty odpowiadac na zadawane przeze mnie pytania lub jawnie okazuje niezadowolenie z faktu ,że przeszkadzam mu bo akurat gada przez telefon abo wypija kolejna kawe,nie trace nerwow i energji,zasówam do Naczelnika ,po kilku takich wizytach ,jetsem teraz zalatwiana rzetelnie i bez ociagactwa,polecam moj sposob-to dziala!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    joanna(2003-07-16)
  • te w kiblu babcie dostały już odpowiednie instrukcje dotyczące poszanowania upierdliwego petenta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    naczelnik(2003-07-16)
  • "To też nauczka dla wszystkich organizatorów imprez, by zadbali o maksymalne zabezpieczenie organizowanych przez siebie imprez." Taaak kara aż 100zł napewno obliguje do zapewnienia MAKSYMALNEGO bezpieczeństwa uczestnikom wszelkich imprez.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tomlsv(2003-07-16)
  • Czy wszyscy urzednicy nawet tam w stolicy mają "uprawnienia" i "zezwolenia" na oszustwa , przekręty i nadużycia na szkodę Skarbu Państwa ? O co tak naprawdę chodzi ? Czym jest łamanie prawa lokalnego a czym lekceważenia podsaw prawnych państwa ? Sprawa raczej polityczna !!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    miz(2003-07-17)
  • Prawo prawem, należy dopełnić i zabezpieczyć się przed wszystkimi ewentualnymi skutkami. Ale skandal , że urzednik nic nie musi. Tak samo jest gdy coś się załatwia w UM , urzędnik nie musi ale tylko wymaga. Nie musi powiadomić o znaczkach, o podpisach , rodzaju kopii - potwierdzona czy nie itd. Wszystko dowiadujesz się na końcu. Szmal się bierze i tyle . a spróbuj podyskutować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Obserwator(2003-07-17)
Reklama