Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W pułapce feromonów... (Opowieści z lasu, odc.9)

Elbląg, W pułapce feromonów... (Opowieści z lasu, odc.9) Fot. Jan Piotrowski, dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Elbląg

Czasami trzeba je policzyć, a czasami zmniejszyć ich liczbę. Przy takiej ilości nie da się tego zrobić za pomocą zwykłej siatki czy słabego lepu, trzeba sprytu. I tak jak pszczoły lecą do miodu, tak brudnica mniszka czy kornik drukarz nie mogą oprzeć się feromonom. Leśnicy tę ich słabość wykorzystują i zakładają specjalne pułapki.

Jednym z zadań Nadleśnictwa Elbląg jest kontrola ilości owadów uważanych za szkodniki. Żeby być zawsze o jeden krok przed naturą leśnicy obserwują liczbę osobników danego gatunku. Najczęściej przyglądają się brudnicy mniszce, motylowi, który żeruje na liściach drzew, a gąsienice tego owada żywią się kwiatostanem i igliwiem sosen oraz świerków. Jeśli jest ich zbyt dużo może dojść do gołożeru, czyli całkowitego ogołocenia drzew z liści lub igieł.
     Dlatego leśnicy ustawiają pułapki z feromonami. Pojawiają się co roku, w stałych miejscach, na wysokości dwóch metrów. Wywiesza się je na przełomie czerwca oraz lipca, a ich liczbę ustala nadleśniczy. W tak przygotowane zasadzki wpadają samce, a leśnicy w specjalnych formularzach zapisują ich liczbę. Gdy jest ich coraz mniej oznacza to, że samice siedzą na drzewach – je też trzeba policzyć. Na podstawie tych obserwacji można prognozować, kiedy rozpocznie się kulminacja rójki, czyli moment, w którym najwięcej owadów odbywa lot godowy. Te wszystkie dane w dalszej kolejności pozwalają ocenić stopień zagrożenia ze strony tego owada.
     Pułapki z wabiącymi substancjami pozwalają również zmniejszyć populację danego szkodnika. Tak jest w przypadku kornika drukarza, który żywi się głównie świerkiem pospolitym. Liczbę takich feromonowych zasadzek ustala się na podstawie stopnia zagrożenia danego drzewostanu. Wiesza się je tylko i wyłącznie na drzewach powalonych, złamanych, świeżo ściętych oraz na mygłach, czyli na stosach drewna.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • kto wymyśli feromon, żeby się dziewczyny zlatywały. Wiem, że najbardziej erogenną strefą jest dla nich karta kredytowa, ale najpierw trzeba zwabić. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    (2016-05-08)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II